Dodaj do ulubionych

Święci w Platformie Obywatelskiej...

27.03.06, 17:44
Jeżeli znacie przykłady koalicji samorządowych PO z SLD lub ludzi z PO na
stanowiskach z tytułu współpracy z SLD, a także członków PO, którzy byli
funkcjonariuszami PZPR, SB, TW itp. to proszę wpiszcie tu lub prześlijcie na
moj e-mail: jakobitka@gazeta.pl
Z góry dziękuję i przesyłam buziaczki!
jakobitka
Obserwuj wątek
    • Gość: jakbitka Wpisujcie, to coś ciekawego napiszę... IP: *.inter / *.inter-c.pl 27.03.06, 17:55
      Lucyferciu,
      żyjesz?
      • lucyferciu hej:) 27.03.06, 18:48
        Miło, że "tęskisz" za mną;)

        Temat nie najgorszy, ale skoro ty mówisz o świętych z PO, to ja rozszerzyłbym
        tę listę o antychrystów z PiS-u, LPR i SO. Bo chyba o nich zapomniałaś, nie?;)
        Wtedy chętnie sobie poczytam:))
    • Gość: Q PiSen-jugend wzmaga działania... IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 27.03.06, 19:57
      ... przygotowania niczym jak Kurski... znaczy pod Kurskiem :P
    • szalona.kaczka Re: Święci w Platformie Obywatelskiej... 27.03.06, 19:59
      buziaczki?w takim razie pocałuj mnie w dupe
    • Gość: Weteran przodkowie Kaczyńskich IP: *.icpnet.pl 27.03.06, 20:00
      Zerżniety post z forum gdańskiego. jeżeli jest prawdą to ...............

      Cytat:
      Jaki ojciec...

      Wprawdzie brzydzi nas wyciąganie ludziom, a nawet politykom, jakichś plam w
      życiorysach przodków, to wobec ogólnopolskiej dyskusji o dziadku Donalda
      Tuska byłoby karygodną niesprawiedliwością zapomnieć o ojcu Lecha
      Kaczyńskiego...

      Na pytanie Rydzykowego „Naszego Dziennika”, kto z domowników Lecha miał
      największy wpływ na jego decyzje, pretendent do prezydentury odpowiada:
      „Mama (Jadwiga z d. Jasiewicz), chociaż ojciec (Rajmund) też. Rodzice się
      między sobą pod tym względem nie różnili. Różnili się tylko w poziomie
      akceptacji dla naszych działań opozycyjnych: mama akceptowała je bardziej niż
      ojciec (...) Ojciec mniej, ale później już się cieszył. Na pewno byliśmy –
      Jarosław i ja – pod zdecydowanym wpływem mamy. Ale ojca też. Ojciec posiadał
      wszystkie możliwe odznaczenia bojowe, jakie tylko mógł zdobyć jako młody
      chłopak. Miał Krzyż Virtuti Militari, Krzyż Walecznych. Był powstańcem
      warszawskim...”.
      – Jest faktem bezspornym, że inżynier Rajmund Kaczyński miał w życiorysie
      piękną, powstańczą kartę. Niestety, za komuny ostro kolaborował z partią,
      organizując na tak zwanej peerelowskiej „Sorbonie” przy Politechnice
      Warszawskiej specjalne 2-letnie kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych,
      po których ukończeniu wybrańcy dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych.
      To wstydliwa historia... – mówi nam jeden z pracowników politechniki.
      Na tyle wstydliwa, że w licznych wywiadach Kaczyński chętnie opowiada –
      sypiąc szczegółami – o mamie, dziadkach, stryjence matki (córce nadwornego
      lekarza króla Rumunii), a o dorosłym okresie taty – ani mru-mru...
      Podczas tegorocznych uroczystości rocznicowych powstania jeden z mówców
      powiedział dyplomatycznie o ojcu Lecha: „Brał udział w życiu środowiska
      kombatanckiego na miarę, a nawet ponad miarę swoich możliwości”.
      Wiadomo, partia źle widziała wszelką nieprawomyślność...
      12 października poprosiliśmy grzecznie pretendenta na fotel „pierwszego” (za
      pośrednictwem Adama Bielana, rzecznika prasowego sztabu wyborczego Lecha
      Kaczyńskiego) o wyjaśnienie, czy jego ojciec Rajmund „był w jakikolwiek
      sposób zaangażowany w system przyspieszonego kształcenia dygnitarzy Polskiej
      Zjednoczonej Partii Robotniczej...”.
      Na odpowiedź wciąż czekamy. Zamurowało ich...

      Dominika Nagel

      No i co jakobitko. Przyjemnie?
    • Gość: mih Re: Święci w Platformie Obywatelskiej... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.06, 22:59
      slyszalem, ze PIS ma blizej kolaborowac z samoobrona: a tam sporo jest dzialaczy
      PZPR i agentury SB, a takze zwyklych przestepcow. o szczegoly nalezy pisac do
      jaroslawa k. - brata prezydenta przyszlej 5 rp. ;)
      • grendelek Re: Święci w Platformie Obywatelskiej... 27.03.06, 23:07
        Gość portalu: mih napisał(a):

        > slyszalem, ze PIS ma blizej kolaborowac z samoobrona: a tam sporo jest dzialacz
        > y
        > PZPR i agentury SB, a takze zwyklych przestepcow. o szczegoly nalezy pisac do
        > jaroslawa k. - brata prezydenta przyszlej 5 rp. ;)

        Nie mowiac o pelnej jawnych wspolpracownikow ub. systemu skupionych wokol
        "katolickiego glosu w twoim domu"... Jerzy R. Nowak na ten przyklad...
    • Gość: arctico Re: Święci w Platformie Obywatelskiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 12:38
      Po Sejmie krąży, wzbudzając powszechną wesołość, praca doktorska Lecha
      Kaczyńskiego z 1979 r. Pracę pt "Zakres swobody stron w zakresie kształtowania
      treści stosunku pracy" cytowały wczoraj "Fakty" TVN. Kaczyński przywołuje w niej
      Lenina: "Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji
      postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona
      już przez Lenina. Odegrała ona pewną rolę w kształtowaniu leninowskiej koncepcji
      związków zawodowych". Kaczyński pisze też: "Może ona służyć zasadzie
      socjalistycznej sprawiedliwości społecznej nakazującej przyznawać równe
      uprawnienia za równe obowiązki". Zapytany o doktorat brata Jarosław Kaczyński
      wyjaśnił "Faktom": - Ja wiem, że w latach 70. w Polsce w każdej praktycznie
      pracy doktorskiej z dziedziny prawa gdzieś tam Marks czy Lenin był wspominany.
      My z kolei zapytaliśmy kilku prawników, czy rzeczywiście nie dało się napisać
      pracy doktorskiej bez powoływania Lenina. Prof. Ewa Łętowska nie chciała się
      wypowiedzieć, udostępniła nam natomiast swoją pracę doktorską z 1970 r. "Umowa o
      świadczenie przez osobę trzecią". Nie ma w niej Lenina, a w przypisach z
      literatury radzieckiej jest tylko radziecki kodeks cywilny i napisana po
      rosyjsku praca węgierskiego autora.
      Prof. Leszek Kubicki, minister sprawiedliwości rządu.... powiedział nam: -
      Rzeczywiście trudno było sobie wyobrazić, aby nie powołać się przynajmniej na
      doktrynę radziecką, szczególnie przy temacie z zakresu prawa pracy. Inaczej
      uważa prof. Adam Zieliński: - Bywało, szczególnie we wstępach do pracy, że
      autorzy powoływali się na jakieś aktualne wypowiedzi polityków, że na takim, a
      takim plenum KC PZPR powiedziano to lub tamto. Ale to nie był obowiązek. Nie
      było ani zwyczaju, ani konieczności przywoływania Lenina. I na pewno nie było
      tak, że od powołania się na Lenina czy doktrynę radziecką uzależniano to, czy
      ktoś obroni pracę, czy nie.
      • Gość: Koszałek Kaczyński działał wtedy w opozycji i KOR IP: *.inter / *.net-40.rev.inter-c.pl 28.03.06, 20:09
        a Ty arctico co robiłeś, albo Twój tatulek.
        • Gość: mih Re: Kaczyński działał wtedy w opozycji i KOR IP: 87.205.68.* 28.03.06, 20:43
          widocznie komunistow tez do KORu przyjmowali. teraz masz efekty: program
          toatlitarnego panstwa narodowo-socjalnego na dodatek wyznaniowego pt. 4 rp.
          lenin moze byc dumny z tego populistycznego KORowca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka