Dodaj do ulubionych

Wiara religijna a tolerancja

26.04.06, 10:37
Czy widzicie jakiś związek?
Mnie się wydaje, że im kto bardziej wierzący tym mniej otwarty na inne poglądy.
Oczywiście są wyjątki, ale wydaje mi się że taka jest generalna reguła.
Wystarczy przy jakiejś bardzo wierzącej osobie wyciągnąc gazetę NIE i ona
już jest obrażona. Dlaczego mnie nie obraża, jak ktoś czyta NIEDZIELĘ czy
inne katolickie pismo?
Dlaczego mnie nie obraża TVTrwam? Bo jej nie oglądam. Mam to gdzieś. Jak kto
chce to niech sobie włączy, mnie to nie przeszkadza. Oby tylko moje pieniądze
na to nie szły.
A dlaczego wierzących obraża jakaś audycja w radiu (na którą p. Kruk zwracała
uwagę i groziła radiu)?
O co tu chodzi? Skąd się to bierze?
Obserwuj wątek
    • llayla Re: Wiara religijna a tolerancja 26.04.06, 11:19
      Chciałam się wypłakać: moja kochana babcia stała się niestety ofiarą RM. Jak
      się nasłucha (a słucha bez przerwy), to wygłasza tak nietolerancyjne opinie, że
      głowa boli. Niestety nie można w żaden sposób wytłumaczyć babci że tak katolik
      zachowywać się nie powinien. No ale Rydzyk ma zawsze rację. Dramatem jest to,
      co oni wbijają swoim słuchaczom do głowy; zaczynam się zastanawiać czy nie jest
      to rodzaj hipnozy ;)
      W każdym razie babci idzie wybaczyć, bo jest starej daty.
      PS. jestem wierząca
      • kamajkore Re: Wiara religijna a tolerancja 26.04.06, 11:23
        > W każdym razie babci idzie wybaczyć, bo jest starej daty.
        ech, coś o tym wiem :)
        ale wygląda na to, że, wbrew utartym opiniom, starsi ludzie też zmieniają
        poglądy - tylko szkoda, że na gorsze...
        • Gość: jadwiga Re: Wiara religijna a tolerancja IP: *.lublin.mm.pl 26.04.06, 11:30
          Jestem babcią. Nie toleruję zacietrzewienia i bezzasadnej nienawiści dla
          zasady. Dotychczas nie zmieniłam poglądów odkąd zaczęłam je mieć
          • kamajkore Re: Wiara religijna a tolerancja 26.04.06, 11:45
            > Jestem babcią. Nie toleruję zacietrzewienia i bezzasadnej nienawiści dla
            > zasady. Dotychczas nie zmieniłam poglądów odkąd zaczęłam je mieć
            wnuki będą mogły szczerze z Tobą rozmawiać :) ja ze swoją babcią nie mogę
            niestety...
    • Gość: Rabbi Szechter 'Wierzący' dziennikarze z GWna i in. 'mendiów' IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.04.06, 11:35
      - od dawna robia nagonke na RM i TVT.

      Tylko w co oni wierza?...
      Wyznawcy św.Judasza?...
      • Gość: ant Re: 'Wierzący' dziennikarze z GWna i in. 'mendiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 19:41
        jak to w co? w człowieka, a nie w dyrdymały o niebie i piekle,
        • Gość: Rabbi Re: 'Wierzący' dziennikarze z GWna i in. 'mendiów IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.04.06, 10:04
          ant napisał:
          > w człowieka.

          A w którego człowieka? W Nadredaktora ?...
          • Gość: ant Re: 'Wierzący' dziennikarze z GWna i in. 'mendiów IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.06, 23:48
            dobrze, powiem jak chłopu - w ludzi !!!
    • Gość: sklepowa Polacy sa, jak onegdaj protestanci i rzym-katolicy IP: *.cybernet.ch 26.04.06, 20:28
      Polacy sa, jak onegdaj protestanci i rzym-katolicy
      przed wprowadzeniem Tolerancji Religijnej.

      Rzym-katolicy obrazaja uczucia religijne protestantow i na odwrot.

      A prawo do wyznawawania wlasnej religii ma kazdy.

      Tolerancja Religijna w krajach Reformacji moze byc dobrym wzorem dla Polski,
      ktora jest krajem pluralistycznym.

      Bez Tolerancji zginiecie ! Chyba, ze o to chodzi...
    • stephen_s Re: Wiara religijna a tolerancja 26.04.06, 20:28
      > Mnie się wydaje, że im kto bardziej wierzący tym mniej otwarty na inne
      > poglądy.

      Obawiam się, Joasiu, że jesteś doskonałym przykładem na to, że nietolerancja i
      zamknięcie na inne poglądy nie dotyczy jedynie osób wierzących...

      BTW. Czy nie zakładałaś kiedyś już gdzieś tego tematu? Znowu bawimy się w
      antykatolicki trolling, Joasiu?
    • Gość: omnipotentny ''wiara religijna'' IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.04.06, 21:06
      ciekawy zwrot - wiara religijna. zupełnie absurdalny bowiem.
      • ejkuraczek Re: ''wiara " 26.04.06, 21:46
        Moze Ciebie Joasiu nie obraża RM. Ale wielu ludzi tak- tutaj co drugi watek
        jest o RM, wiec moze mów za siebie, nie generalizuj. A NIE to szmatławiec- mnie
        to nie obraża, mnie to obrzydza.
        A jesli mówimy o otwartosci -otwarty jest ten kto kocha drugiego człowieka,
        jest tolerancyjny zwlaszcza dla tych ,ktorzy maja inne poglady (jak z Twoja
        tolerancją dla katolików?) i nie ma w sobie lęków przed innością. Ty chyba masz-
        bo niby skąd ten post.
        • Gość: sklepowa Czy rzymski katolicyzm jeszcze wogole istnieje ?! IP: *.cybernet.ch 26.04.06, 22:49
          Czy rzymski katolicyzm jeszcze wogole istnieje ?!

          U Ratzingera Kult Maryjny istnieje w ilosciach sladowych.

          Slowo "Maryja" pada z ust Ratzingera raz na rok.


          Definicji Trojcy Swietej jest coraz wiecej. Trudno sie juz polapac.

          Jedna postac w trzech istotach. Jedna istota w trzech postaciach.

          Jedna postac w trzech osobach. Jedna osoba w trzech postaciach itp. itd...


          Pojecie Boga: "Bog jest Miloscia" pasuje w gruncie rzeczy do kazdej religii.

          Zwlaszcza do Buddyzmu.

          P. S.
          Chyba, ze jedyne, co rzymsko katolickie to dosyc egzotyczne nastawienie do
          seksualnosci ?!...
          • Gość: omnipotentny Re: Czy rzymski katolicyzm jeszcze wogole istniej IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 29.04.06, 22:18
            > Definicji Trojcy Swietej jest coraz wiecej. Trudno sie juz polapac.
            >
            > Jedna postac w trzech istotach. Jedna istota w trzech postaciach.
            >
            > Jedna postac w trzech osobach. Jedna osoba w trzech postaciach itp. itd...


            Bóg jest jeden w trzech osobach.
    • Gość: maniek.27 Ateizm a tolerancja IP: *.lublin.mm.pl 27.04.06, 11:36
      Jak widać po pewnym forum antykatolickim i po twoich wypowiedziach ateistom też
      brakuje bardzo wiele w kwestii tolerancji. Nieprawdaż?
    • edico Re: Wiara religijna kontra tolerancja 28.04.06, 21:06
      Chyba, że mówimy o wymaganiach tolerancji dla siebie przez ludzi nawiedzonych
      religijnie. W naszych warunkach (a przynajmniej moich) mamy do czynienia z
      wszędobylskim katolicyzmem roszczącym sobie pretensje do jedynie słusznej racji,
      co już na samym wstępie wyklucza jakąkolwiek tolerancję dla innych punktów
      widzenia czy innych ocen bądź pojmowania rzeczywistości.

      W ten ogólny trend wręcz doskonale wpisują się źródła tej religii, których
      podstawy tego wszystkiego chyba najuczciwiej zostały sformułowane przez papieży:

      - Grzegorza VII (1073-1086) - "Używajmy papiestwa, gdy Bóg nam go dał";
      - Leona X (1513-1521) - "Patrzcie, co ta bajka o Jezusie Chrystusie dla nas
      zrobiła".

      Jednak utrzymanie takiego stanu samo się nie wykona, więc wymaga realizascji
      określonych przedsięwzięć, w tym przede wszystkim:
      "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo
      przyniosło owoce" (św. Hieronim)

      Ponieważ nie zawsze same słowa mogą zabezpieczyć zadawalające wyniki
      funkcjonowania takiej niewolniczej konstrukcji, więc sługo:
      „Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był
      zapełniony” (Łukasz 14.23)
      a
      „Tych, którzy nie chcą, abym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i zabijcie na
      moich oczach." (Łukasz 19: 27).

      Słowa papieża Leona XIII (1878-1903) z 1903 roku nie budzą w tym zakresie
      żadnych wątpliwości, że:
      "Kościół wstrzymuje się na razie od prześladowania heretyków tylko dlatego,
      ażeby nie pogarszać stosunków w dzisiejszych okolicznościach wyjątkowych, ale
      bynajmniej nie wyrzeka się prawa do tych prześladowań, skoro to tylko stanie się
      możliwe. Bo Kościół ma prawo i ma obowiązek tłumienia błędów dowiedzionych i
      karania winnych."

      Czy taka wręcz mafijna działalność jest wynalazkiem ostatniej połowy drugiego
      tysiąclecia?

      Wiemy przecież, że Drugi Jan VIII zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r.,
      licząc sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież
      łyknął i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać!
      Zniecierpliwiony zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
      narzędziem usiłował wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu
      dokończył swego dzieła siekierą. Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy
      wszczęli bójkę. Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk.
      Jedni chcieli go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru.
      Walki uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
      spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.

      Także dnia 28 września 767 r. wieczorem - idąc do sypialni na nocny spoczynek -
      Jan Paweł I trzymał w ręku papiery, w których były dowody ciemnych interesów
      finansowych Watykanu z mafią i jego plany oczyszczenia Kurii z tych, którzy byli
      w nieuwikłani. Ale pewna grupa bardzo ciemnych, bezwzględnych typów już
      wiedziała o tym i postanowiła zadbać o to, aby papież nie obudził się z rana
      następnego dnia.

      Trwa więc nieustające dzieło katolicyzmu:
      Święty Kościoła, Jan Chryzostom (350-407) pisał: "Nie byłoby już pogan, gdybyśmy
      okazali się prawdziwymi chrześcijanami". Uważa, że trudno jest nawracać pogan, z
      uwagi na demoralizację w szeregach chrześcijan, pyta się: jak to robić? -
      "Wskazywać na cuda? Te już się nie zdarzają. Dawać przykład własnym życiem? Ależ
      ono jest całkiem nieobyczajne. Okazywać miłość? Nigdzie nie ma po niej śladu".
      (Homilia do pierwszego listu do Tymoteusza, 10, 3).

      Czy w takim środowisku możliwa jest tolerancja???

      By uniknąć zarzutu grzebania w przeszłościach historycznych o zupełnie innych
      uwarunkowaniach, sięgnijmy do tego duszpasterstwa z najnowszych czasów:
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,7934496,23705119,180142,0,forum.html
      Trudno się zatem dziwić, że w 1855 r. papież Pius IX wyrażając w Sprzeciw
      Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych głosił, iż "wolność to
      bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to
      mówienie kłamstw w imię Boga".

      Papież Innocenty III (1198-1216) jakby wpisując się historycznie w ten wątek
      twierdzi: "Żadne miłosierdzie nie powinno powstrzymywać od tych surowych
      środków, albowiem często według przykazań boskich karze się dzieci za grzechy
      rodziców."
    • gintaras2 Re: Wiara religijna a tolerancja 30.04.06, 20:10
      joanna.d.arc napisała:

      > Czy widzicie jakiś związek?
      > Mnie się wydaje, że im kto bardziej wierzący tym mniej otwarty na inne
      poglądy.

      Chrześcijaninowi może się nie podobać co robią inni, nie musi się z jakimś
      zachowaniem zgadzać, ale szanuje i kocha miłością blizniego wszystkich, nawet
      tych, których zachowanie pozostawia wiele do życzenia, dlatego że cały czas
      pamięta o własnych przewinieniach względem Boga i bliźniego. To jest Boża
      tolerancja, szanuj, kochaj drugiego człowieka, bez względu na to co robi ze
      swoim życiem.

      Tolerancja nie polega na tym, że muszę się zgadzać ze wszystkim, z czym jest
      modnie się zgadzać, bo inaczej będę postrzegana jako osoba zacofana. Nie!
      Trzeba rozróżnić w tym wszystkim człowieka od jego działania.
    • chochlik5 Re: Wiara religijna a tolerancja 01.05.06, 09:19
      Niestety nie znam jezyka angielskiego i nie moge brać udziału w proponowanej
      grze z linku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka