joanna.d.arc
26.04.06, 10:37
Czy widzicie jakiś związek?
Mnie się wydaje, że im kto bardziej wierzący tym mniej otwarty na inne poglądy.
Oczywiście są wyjątki, ale wydaje mi się że taka jest generalna reguła.
Wystarczy przy jakiejś bardzo wierzącej osobie wyciągnąc gazetę NIE i ona
już jest obrażona. Dlaczego mnie nie obraża, jak ktoś czyta NIEDZIELĘ czy
inne katolickie pismo?
Dlaczego mnie nie obraża TVTrwam? Bo jej nie oglądam. Mam to gdzieś. Jak kto
chce to niech sobie włączy, mnie to nie przeszkadza. Oby tylko moje pieniądze
na to nie szły.
A dlaczego wierzących obraża jakaś audycja w radiu (na którą p. Kruk zwracała
uwagę i groziła radiu)?
O co tu chodzi? Skąd się to bierze?