aleksandra.waleria
12.08.09, 12:36
pytam o to w różnych miejscach, bo jak na razie odpowiedzi jest wiele, ale
jakby nie na temat. a temat podatny na moralizatorskie wypowiedzi osób z tak
zwaną "lepszą moralnością"...
powiedzcie zdradzeni - żony/ mężowie/ partnerzy jak to jest, gdy dowiedziawszy
się o zdradzie dajecie drugą szansę? żeby nie było niejasności zawężę sytuację
- zdrada emocjonalna, trwająca spory czas, wyprowadzka, sprzedaż mieszkania,
rozdzielność majątkowa. kochanka jako skutek braku więzi emocjonalnej, a nie
przyczyna rozejścia. wspólne ich zamieszkanie. nagła zmiana decyzji męża,
powrót do rodziny (jest także dziecko).
co się dzieje w takim związku? w większości przypadku, które czytałam, zona
nie potrafi zapomnieć, małżeństwo jest nieudolnie łatane. po co więc jest sens
sie schodzić? skoro i tak nastąpił rozpad?
co uwiera? co boli? co nie pozwala na przejście do normalności?