jureek
21.06.06, 10:45
Wystarczy popatrzeć na oślą ławkę, żeby zauważyć jak ostatnio rozszalała się
cenzura. Aesi wiedząc, że mają pełne wsparcie zawodowych, wycinają posty i
wątki pod najgłupszymi pretekstami (szczególne wzięcie mają ostatnio takie
gumowe paragrafy jak "niezgodność z tematyką forum" lub "wątek personalny"), a
gdy spytać ich o powody wycięcia, albo nie odpowiadają wcale, albo dają popisy
arogancji. Admini zawodowi też bardzo przejęli się władzą i wcale nie widzą
siebie jako normalnych pracowników technicznych w służbie forumowiczów, tylko
mają wręcz aspiracje do ich wychowywania. Gdy wprowadzaliście instytucję aesów
ostrzegałem, że władza deprawuje, a władza bez kontroli deprawuje jeszcze
bardziej. Przecież to naiwność wierzyć, że będzie inaczej, że aesi okażą się
ludźmi szlachetnymi, odpornymi na pokusy władzy.
Zarżnęliście to forum. Zamiast dyskusji na argumenty zaczynają przeważać próby
wciągania cenzorów do dyskusji, przeciągania ich na swoją stronę, żeby
wycianali posty przeciwników. Założę się, że gdyby zamiast cenzury dać
użytkownikom rozbudowane możliwości filtrowania wątków i ników (tak jak w
usenecie) to ani wojna bydgosko-toruńska, ani polsko-żydowska na f. Swiat nie
byłyby tak zacięte, jak teraz. Te wojny żywią się wciąganiem moderatorów w
swoje tryby.
Zastanówcie się, czy naprawdę warto było. A jeśli już naprawdę cenzura musi
być, to ograniczcie ją przynajmniej do niezbędnego minimum.
Jura