Cześć.
Przeskakując przez różne wątki na forum, zauważyłam, że sporo par postanawia
wziąć najpierw ślub cywilny (lub już są po), a potem dopiero kościelny. Czy
jest sens rozdielania tej jedynej ceremonii zaślubin na dwie części (czasami
odstępy między cywilnym a kościelnym są dość duże)? Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam ciepluto