Dodaj do ulubionych

nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej?

29.04.07, 18:20
mieszkamy ze sobą przed ślubem i ksiądz przez to nie dał nam rozgrzeszenia,
ślub już tuż, tuż. Nie zamierzamy się płaszcyć przed księżmi,nie chcemy iść
drugi raz do spowiedzi i błagać o rozgrzeszenie,zatajac mieszkania ze soba
tez nie chcemy, zastanawiam się tylko co teraz zrobic? Przenosic ślub do USC
czy iść do ołtarza bez spowiedzi?
Obserwuj wątek
    • alex996 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 18:26
      A powiedzieliście, ze to jest spowiedż przedślubna???!!!
      Koniecznie trzeba powiedzieć na samym początku
    • berberiska Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 18:39
      To w ogole nie bierzcie slubu....jesli z wielka laska idziecie do spowiedzi
      przedslubnej....
      • ma-la Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 19:13
        Otoz to!
        • kasiulkkaa Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 19:45
          Eee, już niejedna tu na forum pisała o tresurze przy konfesjonale, a potem
          wzięła slub koscielny. Nihil novi sub sole.
          • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 19:55
            Ja ostatnio mialam tresure, ze 2 razy w roku jestem u spowiedzi (grzechow
            ciezkich wg mojego rozeznania nie mam), a nie np. raz w miesiacu. Jak sie trafi
            na oszoloma, to naprawde mozna zwatpic:////.
            • gina28 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 23:02
              Papież się spowiadał co dwa tygonie
              • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 09:07
                Widzisz, moja droga, z papiezem to ja sie nie rownam. A sw. Augustyn byl tylko
                raz u spowiedzi, zaraz po nawroceniu (zyl jeszcze zanim Leon III wprowadzil
                obowiazek regularnej spowiedzi). Jedni chodza do konfesjonalu np. z samotnosci,
                inni koncentruja sie na codziennym rachunku sumienia i codziennej
                autopoprawiewink)). Nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka. Poza tym
                rzadsza spowiedz jest dla mnie przezyciem, a comiesieczna bylaby - sorry za
                okreslenie - "odwaleniem panszczyzny", z ktorej bym nic nie wyniosla. A
                obowiazkowa jest spowiedz raz w roku + przystepowanie do komunii na Wielkanoc.
      • mary_popins Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 19:45
        Dokladnie! Swietnie powiedziane.
    • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 19:49
      Osoby mieszkajace razem przed slubem obowiazuje jedna spowiedz przedslubna -
      najwczesniej pare dni przed slubem (najlepiej w dniu slubu). Oczywiscie zalecane
      jest jednak zamieszkanie oddzielne etc, ale wiadomo, ze nie zawsze to wykonalne,
      bo a). nie kazdego stac na to z przyzcyn finasowych i rodzinnych, b). nie kazdy
      jest gotow na takie poswiecenie (a jesli juz nupturienci maja dziecko albo slub
      cywilny, to bylaby to wrecz glupota). Kasandro, przypuszczam, ze jestes
      rozgoryczona, stad nieco zaczepny ton - ale przemysl jeszcze, czy faktycznie
      chcecie slubu koscielnego ze wzgledow religijnych. Jesli tak, to zrobcie wg
      moich wskazowek...Pozdrawiam!
      • gina28 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 23:01
        Nie ma jakiegoś "osoby mieszkające ze sobą obowiązuje tylko jedna spowiedź" -
        no przepraszam, co to miałoby być? Kościoł po prostu podaje to jako jedyne
        praktyczne rozwiązanie, by nie musieć odmawiać udzielania ślubów! Jak sie che
        koniecznie miec ślub po Bożemu, to choć troszkę trzeba zacząc mysleć po Bożemu.
        I może sobie jednak te parę miesięcy przez ślubem co nieco ograniczyć...
    • lubna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 20:03
      Ależ się czepiacie tych dziewczyn, ależ radzicie żeby rozważyły ślub koscielny,
      czy naprawdę wszystkie jesteście takie nieskalane katolickie? Ech...
      • czupakabra27 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 20:36
        Otóż to Lubna! Nagle tyle świętoszków sie odezwałosmile
        Moim zdaniem jedynym wyjściem jest chodzenie od kościoła do kościoła i w końcu
        się to rozgrzeszenie dostanie. Jest to oczywiście poniżające, a ksiądz który w
        ten sposób odwodzi narzeczonych od ślubu kościelnego bierze na sumienie ich
        "grzech". Niektórzy księża chyba zapominają, że KK jest wspólnotą grzeszników i
        oni też nimi są. Nie chodzi o to, żeby ksiądz głaskał po główce tych którzy nie
        żyją wg zasad katolicyzmu, ale chyba wola wzięcia ślubu kościelnego to coś
        godnego pochwały, a nie potępienia? Rzucanie kłód pod nogi w tej sytuacji to
        zachowywanie się jak pies ogrodnika, który sam nie weźmie (bo mu nie wolno)) ale
        drugiemu nie da.

        Ja przed spowiedzią zamierzam nałykać się peresenu i zapić neospasminąwink))
        • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 20:52
          I przysniesz w konfesjonalewink))). Pzdr!
        • gina28 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 23:09
          Ksiądz NIE MOŻE udzielić rozgrzeszenia temu, kto nie żałuje swojego grzechu i
          nie chce się poprawić. Ba, NAWET GDYBY udzielił, bez tych warunków spowiedź
          jest nieważna. Uczą tego dziewieciolatków przed komunią. KOściół jest wspólnota
          grzeszników, owszem, bo każdy czlowiek grzeszy, ale jest tez wspólnotą
          świetych, bo ci grzesznicy oczekując przebaczenia i otwierając sie na
          miłosierdzie, staja się naprawdę wspólnota ludzi wierzących w Chrystusie. No
          przeprszam za patos, ale o niektórych sprawach inaczej się nie da. Więc nie
          pisz tu, ze każdy grzeszy i jest ok, bo sęk w tym, co z tym grzechem zrobisz.
          • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 09:10
            To sa sprawy zasadnicze i zakladamy, ze autorka watku zaluje zycia w
            konkubinacie i chce poprawy (choc nie wynika to z jej postu)...
    • wawerka2 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 20:48
      a mieszkanie przed ślubem to grzech? Oj, kosmate myśli ten ksiądz miał,
      świntuszek jeden.. a fee!
    • mala831 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 22:56
      Znam to... Podczas spowiedzi wielkanocnej ksiądz nie chciał mi dać
      rozgrzeszenia. Później zmienił zdanie... Wystarczyło, że powiedziałam mu że do
      czasu slubu wstrzymamy się od współżycia.
    • glupie_kocie Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 29.04.07, 23:06
      Co dalej? Idźcie jeszcze raz do spowiedzi, jeśli faktycznie chcecie brać ślub
      kościelny.
      Ksiądz też człowiek, choć czasem trudno to zaakceptować. Jeden mądrzejszy,
      drugi... mniej wink Nie ma co się poddawać przez jednego człowieka.
      Wiem, co piszę, bo N i ja też wliczaliśmy się w poczet potencjalnie zagrożonych
      brakiem rozgrzeszenia (choć nie była to jeszcze przedślubna spowiedź). Ale
      poszliśmy do naszego "ślubnego" kościółka w dzień odpustu, było wiele strachu,
      ale finał pozytywny.
      Powodzenia! smile
    • gioseppe Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 09:34
      jesli powiedzieliscie ze to spowiedz przedslubna a ksiadz nie dal wam
      rozgrzeszenia to oznaczaze ksiadz nalezy do bandy frajerow ktorzy czepiaja sie
      kazdego
      i trzeba isc do kolejnego
      nie nalezy sie plaszczyc przed ksiezmi

      przynajmniej ja takiego zalozenia wychodze i dobrze mi z tym

      BTW, moze powiedzialas ze mieszkasz z narzeczonym? a to byla twoja pierwsza z
      DWOCH spowiedzi?
      chodzi o to ze jesli mieszkacie razem to przysluguje wam rtylko jedna spowiedz.
      jedna jedyna bo jakby byly dwie to musielibyscie sie od siebie wyprowadzic.
    • veevaa Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 09:57
      Samo mieszkanie ze soba przed slubem to jeszcze nie jest grzech.
      teraz chyba kolej na spowiedz u biskupa.
      Dziwny ksiadz sie wam trafil, wspolczuje. Przeciez czlowiek popelnia grzechy..
      Ale musi miec szanse na poprawe.
      • veevaa Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 09:59
        I ja mialam dwie spowiedzi, choiciaz mieszkalismy razem...
        • annajustyna Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 10:28
          Bo moze tylko mieszkaliscie? (Sa ksieza, dla ktorych to takie zgorszenie, ze za
          sam fakt mieszkania wspolnego nawet jak brat i siostra nie daja rozgrzeszenia,
          ale to juz inna historia). Po co do biskupa? Idzie sie do innego ksiedza i
          informuje sie o braku rozgrzeszenia i jego przyczynach.
          • veevaa Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 11:04
            Wg mojej wiedzy trzeba sie udac do penitencjariusza biskupiego, bo inny ksiadz
            tez raczej nie da. Trzeba wczesniej usunac przeszkody, ktore uniemozliwiaja
            rozgrzeszenie....
            No ale mozna probowac z innym ksiedzem...
    • dove.white Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 11:28
      Moim zdaniem to jedna wielka przesada z ich strony ,średniowieczne
      przesądy.Lepiej z takim księdzem porozmawiać raz jeszcze że do
      ślubu nie będzie bara-bara.Sex po ślubie jest grzechem jeśli nie sprzyja "
      rodzeniu dzieci".Myślę że strzeli Wam kazaniewink

      Z najprostszych słów swój poranny składać wiersz.
      W kolorach dwóch raz zobaczyć to co niewidzialne jest ...
    • hera39 Re: nie dostaliśmy rozgrzeszenie - co dalej? 30.04.07, 11:49
      My równiez kiedyś nie otrzymaliśmy rozgrzeszeniasad

      Nasłuchaliśmy się dużo. Musieliśmy zamieszkać na kilka dni przed ślubem oddzielnie. Ja w moim mieszkaniu, moj M u kolegów w akademikusmile)

      Mieliśmy szczęście, że spowiadaliśmy się u księdza, wystarczyło pójść do Proboszcza, porozmawiać, przekonać, że mamy świadomość "życia w grzechu", że wykazaliśmy chęć poprawy, zamieszkaliśmy oddzielnie ... wyspowiadał i rozgrzeszyłsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka