Dodaj do ulubionych

Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008

14.01.08, 10:57
Wnosze II; I osiagnela stan przewracalnosci, co nie jest praktyczne w ksiegach
tego typu. Do tego kawa w dzbanku od herbaty, bowiem dzbanek do kawy
niespodziewanie zniknal z kawa i baba, co do kawy byla.
Obserwuj wątek
    • pieranka Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 10:58
      Sprawdzam!
      • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:04
        O, M-Z!!:) Nagla kontrol?
        • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:07
          dobra, to ja już nic nie mówię, jak kontrol przyszła ;-)
          Pani Fiorciu (szeptem) - dzienki za kawe.
          • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:11
            A dlaczego ma pani cicho w kacie siedziec zamiast sie radowac, ze M-Z in persona
            sua przybyla?
            • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:16
              bo to zależy od tego, czy M-Z przybyła w odwiedziny, czy na kątrol ;-)
              • pieranka Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:34
                Anene, ja po normalnemu przyszłam. Atak, znaczy sie.
                (szybki rzut oka - kurz na szafkach pracowniczych, sucho w paprotki
                doniczce, butelka otwarta z nitro koło pieca)

                Jak tam przy krosnach? Dobrze?
                (smar na fartuchu rzuconym w kąt)

                Dzia się?
                (poplątane nici)
                • immanuela Matko Założycielko Szanowna! 14.01.08, 11:42
                  to ja się już bierę do roboty. Kurzżem już rękawem starła, nitro odstawione od
                  pieca, fartuch w pralni, nitki zakładam, a dla Pani Szanownej już kawa na ławie ;-)
                  • jan.kran Re: Matko Założycielko Szanowna! 14.01.08, 12:10
                    Kfffiatki podlałam:)
                    • around_the_sun Re: Matko Założycielko Szanowna! 14.01.08, 12:26
                      a ja nie mam rąc wolnych bo nici rozplontuje.
                      • jan.kran Re: Matko Założycielko Szanowna! 14.01.08, 13:03
                        Ja lecę załatwiać sprawy, papapa !!!
        • lira_korbowa Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:10
          Po krótkich acz gorączkowych poszukiwaniach dzbanek PO kawie znalazł
          się u palacza. Jak się okazało, u wrót przejął go dostawca złączek.
          Badanie organoleptyczne pozostałości wykazało ponad wszelką
          wątpliwość, że do kawy przed spożyciem dolano substancji
          zawierającej C2H5OH.
          • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:17
            czyli kawa po góralsku?
            • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 11:33
              Robota nie zając.
              Co się odwlecze, itd.
              na dywanik mnie wzywają.
            • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 13:54
              Wszystko wypite?
              Na bezplatnym urlopie przęde w realu.
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 17:10
      O cieknącym tlenie idę czytać.
      • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 19:33
        Wychadzam, co tam. Dojutrzyk.
        • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 19:37
          tak idziesz i mię tu samą na Hali? :-(
          • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 19:43
            Mam zostac?
            • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 19:43
              Bo to sobie jeszcze cos znajde do porobienia :-)
              • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 19:55
                ale będziesz głodny :-(
                • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:01
                  A nie, dzis mialem dluzsza nasiadowe to se cos przytargalem i teraz sie oblizuje
                  :-) Jeszcze posiedze z kwadrans.
                  • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:05
                    a czo masz dobrego do jedzenia?
                    • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:08
                      Mialem. Juz nie mam.
                      • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:13
                        Bre, czy sądzisz, że ja klnę? ;-)
                        • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:15
                          W sensie - zadajesz mi pytanie czy ja sobie wyobrazam ciebie jako osobe co
                          przeklina?
                          • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:18
                            to drugie ;-)
                            • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:21
                              Ok. To po niejakim namysle odpowiadam:
                              -Generalnie nie. Nie lubisz, nie uwazasz zeby ci bylo do twarzy.
                              Ale jak komus leci na ziemie politrowa kolba z gotjajcym sie cykloheksenem, zeby
                              za chwile sie rozbic to trudno sobie wyobrazic zeby ktokolwiek krzyknal: "ojej!"
                              • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:31
                                Bingo! :-)
                                Bre, Ty mnie chyba zaczynasz naprawdę dobrze znać :-)
                                • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:32
                                  Ja po prostu wiem jak goracy cyklohesen (wyciag z czarownic ulozonych w kolko?).
                                  A teraz juz ide, serio.
                                  Pa!
                                  • immanuela Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 14.01.08, 20:38
                                    czym sie! I nie daj rozbić żadnemu heksenowi. Nawet cyclo!
                                    • vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 05:20
                                      Ide spac po samotej szychcie na Hali.Ponczki z konfiturami lezo i
                                      stoja w pudelku kolo umywalki. Nie mieli z lukrem, to sou tylko z
                                      cukrem pudrem. Upudrujcie wjenc nosy ponczkami.
                                      • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 07:38
                                        Dziekujemy. Wchodze, potykajac sie o rymy. Straszne rymowisko tu sie w nocy
                                        zrobilo:-))
                                        • jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 08:05
                                          No właśnie, jakieś poeci wpadli w nocy na Halę:)
                                          Miło.
                                          Ja przebiegam kurcgalopkiem przez Halę , jak mi się uda wypchnąć Juniora żeby
                                          się udał tam gdzie trzeba w celu pobierania nauk lecę czytać czwartego Krajewskiego.
                                          K.
                                          • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 08:43
                                            Kawe w dzbanku wtykam przez okno. Drzwi rymami zabarykadowane. Pouczki do kawy
                                            pani Vaudka zostawiala, te, o wlasnie tak na bialo zasypane; osoby z katarem
                                            uprasza sie o niekichanie.
                                            • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 08:49
                                              Co z tymi rymami porobimy. Dzielimy na meskie i zenskie, czy pakujemy jak leci?
                                              Dzien dobry pani Fiorciu:-)
                                              • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 09:08
                                                Dzien dobry, panie Brezly. Nie jak leci, zgroza pomyslec, jeszcze sie
                                                pomieszaja, a z rozu i blekitu, ze po tradycyjnej palecie polece, wychodzi
                                                nienajszczesliwszy kolor.
                                                • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 09:09
                                                  Koszykow wiklinowych wymoszczonych miekko pojde poszukac. Moze co w ogodnictwie
                                                  majou.
                                                  • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 09:21
                                                    Na meskie, to w Obronie Cywilnej ("Pozyteczna dzis - potrzebna jutro",
                                                    najbardziej optymistyczny plakat jaki widzialem) maja kosze moro. Niech sie
                                                    ustawia, w zaleznosci od dlugosci sylab i czworkami do koszy, marszobiegiem.
                                                  • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 09:59
                                                    Ach, ach! Zenskie zas, powiewajac koronkowymi chusteczkami, na pointach i w
                                                    szumie falban, na obcasach a la Ludwik XV, z wolantami koronkowymi, w tiulach i
                                                    gipiurach, strusich piorach... Wedle wiejskosci Marii Antoniny.
                                                    A propos MA , pan sie nie da uwiesc propagandzie, panie Brezly, z ta szwajcarska
                                                    wioska w Wersalu. Toz to normalny, heimatowy, kiczowaty landszaft, ze stawem
                                                    wioskowym i z labadkami na nim. Teraz moze mniej kiczowaty, bo skrzydlaty rydwan
                                                    czasu narozrabial tam nieco, i jak architektura jeszcze ze dwe zimy bez remontu
                                                    wytrzyma, to cud bedzie.
                                                  • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:01
                                                    A moze pan te rymy meskie ciut litosiernie zdmilitaryzuje?
                                                    Tu mi sie przypomnialo bowiem, a propos:
                                                    fr.youtube.com/watch?v=NBKlYMgBrjM
                                                  • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:33
                                                    Ale w tym te rymy to takie poukrywane, a te tutaj na Hali, tak wszystkie sylaby
                                                    maja na wierzchu.
                                                  • zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:43
                                                    Wchadzam i kawe przynosze bo czas na kawe jak mniemam. Do kawy jadam ostatnio
                                                    daktyle i to mi się sprawdza wiec częstujcie sie kolezanki i koledzy!!.
                                                    Dzis dziergam i mi sie dzierglo payboy zamiast playboy i w sumie ladnie. Ide
                                                    popatrzec na rymy. Alem wciaz nie do rymow. Ach
                                                  • around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:03
                                                    wchodzę na Halę a tu wszedzie cukier puder, pączków nie widze.
                                                    Siedze jak na szpilkach bo nie znam dnia ani godziny
                                                    kiedy ze stomatologii po mnie zadzwonio i nie bedzie to gabinet w stylu
                                                    afrykańskim co to pan Brezly w takich bywa.
                                                  • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:16
                                                    Aaaa... faktycznie mam w czwartek isc.
                                                    Tego, zobaczy czy juz moze strona internetowa im chodzi, pani poczeka...
                                                  • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:27
                                                    Pani Aroundowa dzien dobry, pani uprzejmie wstanie na chwile, dziekuje; to moja
                                                    szpilka, wlasnie jej szukalam, bo wyjsc musze.
                                                    Wiec pa!
                                                  • around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 10:32
                                                    oj pani Fiurko, przepraszam, że tak przysiadłam,
                                                    dobrze, że się zguba znajszła :)
    • vaud Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 22:34
      Ide do fryzjeru. Wroce jeszcze piekniejsza.
      • madurka Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 15.01.08, 23:46
        poszli...?
        uf...noc na hali taka cicha,
        można sobie chwil kilka, tu pobrykać!
        :)
        • tutti.caputti Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 00:09
          ...i zimna.
          Chodź, okryję Cię.
          Jesteś dzisiaj trochę inna.
          • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 07:27
            Warszata rymarski przy Hali urzadzacie?
            Dzien dobry:-)
            Ciemno, deszcz i takie tam. Ale wiosna przyjdzie :-)

            Dzabnek kawy millefiorycznej wnosze wiec, w zastepstwie.
            • jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 07:35
              Bry:) No na Pana to jak na Zawiszę że tak powiem.
              Obudziłam się po piątej i od tej pory łażąc na necie czatowałam na Pana.
              Musze dotrwać jeszcze z godzinę bo mam ważny tlf po ósmej a potem idę spać.
              K.
              • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 07:42
                Ja to moge i wczesniej, bo sie mniem wewnatrz tygodnia to robi tak: im wczesniej
                wstaje tym wczesniej msuez isc spac, wiec tym wczesniej sie budze. Se tak mysle
                ze gdzies na 6.45 w piatek by mozna liczyc, jakby nic nie zaburzalo.
                • zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 08:28
                  Dla herbaciarzy herbatka, a dla skrzatów okruszki miodowe.
                  Dzis ach dzis musze ...
                  No musze...
                  Tzn milego dnia zycze..
                  • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 09:36
                    Krasnoludki sa na swiecie. Dzien dobry. Pani Zielona, odpuscila pania ta
                    paskuda, co za gardlo chwycila i trzymala?

                    Kawe do kompletu wstawiam i ide pobiegac, jako ze jasno sie zrobilo, padac
                    przestalo i przerwa mi sie nalezy, zwlaszcza po wizycie dzis o przedswicie
                    przedstawiciela kompanii przeprowadzkowej, co ma dobra przetransportowac
                    ciupasem z BB na nowe lokum.
                    • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 09:37
                      Acha, miske slodkiej smietanki zostawiam, dla skrzatow i krasnali. Moze byc
                      ubita, zalezy od zgloszonych zapotrzebowan.
                      • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 15:20
                        Przyszlam ze swieza kawa. Znalazlam czyjes porzucone Carmeny, wiec zapale, bo
                        sie od razu lepiej mysli przy papierosie. I od razu zadzaialalo, od pierwszego
                        zaciagniecia- czy dlatego, ze zlezale, mocy nabraly, czy ktos wczesniej esencja
                        podlal i stad ta sila, po prostu Carmen z turbodoladowaniem. Ale do adremu:
                        wymyslilam i pod uwage PT KOlektywu poddaje:
                        - Czy by tak na przyklad skrzatom, krasnoludkom tudziez rymujacym po nocy na
                        hali, jakiegos zacisznego balkonu nie zalozyc (wewnetrznego), albo altanki (ale
                        to w sezonie, w ogrodku zakladowym) z girlanda glicynii japonskiej i geranium,
                        w celu polepszenia warunkow pracy tworczej? I slowika tam, bo to on, a nie
                        skowronek sie zrywa?
                        • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 16.01.08, 15:27
                          Jest to jak jakas mozliwosc, taki kacik dla Skrzatow Rymujacych Po Nocach
                          (SKPN), chco one sa dosc autonomiczne i wznosza sobie wlasne konstrukcyjki. To
                          co, zakladamy, pani Fiorciu, od razu z jakims wyposazeniem wnetrzarskim?
                          • brezly Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:08
                            Ja jutro bede pozniej bo rano Wystroj Afrykanski odwiedzam.
                            To pani da kawy, dobrze?
                            • around_the_sun Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:16
                              Wpełz wieczorny bom zarobiona okrutnie,
                              ale jutro moge rano kawy naparzyc.
                              Panie Brezly, pan sie koronowac idziesz?
                              • brezly Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:17
                                Nie, takie tam ogolne pucu pucu chlastu chlastu.
                                • millefiori Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:22
                                  Przebiegne z kawa, oczywiscie, pani Brezly.
                                  A, dobrze,z e pan powiedzial, zeubiste na liste musze wciagnac, na przeszlifowanie.
                                  Pani Aroundowa, ja mam nadzieje, ze pani moje szpilki wczoraj nie dolegly odciskiem?
                                  • around_the_sun Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:26
                                    Pani Fiurko, wszystko w porządku jest, w pore sie spostrzeglim :)
                                    • brezly Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:28
                                      Pawilonem dla Skrzatow by sie panei zajely, co?
                                      • brezly Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 19:50
                                        No, to teraz juz zmykoznik. Papa!
                                        • zielonamysz Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 16.01.08, 21:20
                                          Wpadam na hal by kosci rozprostowac. Pozbylam sie cho róbska i róbskiem sie
                                          zajmuje teraz z podwojnem zapalem. Az sie bojem samospalenia, no.
                                          Zsatwilam skrzatom w norce mliko bo moze one tak jak te krasnale...
                                          Ale gdyby tu zagoscily to im pomarancza zostawiam Niech majo na zdrow.
                                          Ide dalej orac acz nie oralnie.No.
                                          Moze zalozym jakie labour party?
                                          • madurka pomarańcza jak słońce 17.01.08, 00:08
                                            ciepłe i gorące..
                                            skrzat mały dziękuje,
                                            powiedział mnie w sekrecie, że chętnie skosztuje
                                            :)
                                            • madurka aaa i jeszcze... 17.01.08, 00:12
                                              powiada:
                                              mleka, śmietanki, ni miodu,
                                              skrzat nie zajada
                                              jest smakoszem owoców i okruchów chleba.
                                              • tutti.caputti Witaj Madurka 17.01.08, 00:16
                                                przejdź się ze mną do Pawilonu,
                                                pokażę Ci kawałek nieboskłonu
                                                • tutti.caputti Re: Witaj Madurka 17.01.08, 00:19
                                                  Bo takiego melanżu dzierganego jeszcze nie widziałem.
                                                  A dużo słyszałem.
                                                  Dużo czytałem.
                                                  Trochę podróżowałem.
                                                  • tutti.caputti Re: Witaj Madurka 17.01.08, 00:20
                                                    A jeśli rymować tej nocy trzeba,
                                                    to Pawilon Zimowy, spadł jak z nieba.
                                                  • tutti.caputti Re: Witaj Madurka 17.01.08, 00:28
                                                    A w Pawilonie są zalotne firaneczki
                                                    i puchowe poduszeczki.
                                                    A pamiętam, gdy Cię senność ogarnia,
                                                    Twa ręka puchową poduszeczkę przygarnia.
                            • jan.kran Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 17.01.08, 06:30
                              Jak mnie Pan Panie Brezly tak osobiście do tablicy wywołał to nie mam wyjaścia.
                              Biorę młynek do kafffki Juniora , prezent podchoinkowy:

                              www.styloweprezenty.pl/produkty/805m.jpg

                              Otwieram puszkę z kaffką J. i miele.
                              Wrzucam nabój do expresu i zostawiam pod czapką żeby była ciepła jak pan wróci z
                              Wystroju Afrykańskiego.

                              Dołączam ciasteczka:

                              www.walkersus.com/store/images/large/00144_LRG.jpg
                              A tak OT to czy ktoś widział najnowszego Lyncha ?

                              K.
                              • hizsna Re: Pani Kranowa (na rano)!!! 17.01.08, 07:27
                                Pani mi uświadomiłaś (ze zgrozą to uświadomienie mnie naszło), że od kultury
                                odeszłam daleko.
                                To jest nowy Lynch?
                                Pewnie malo się różni, ale co nowy,, to nowy.
                                To on z Łodzi już produkuje?
                                Czy pomysł, jak ze Stocznią i gwiazdką.
                                Zabłysła i zgasła.

                                Żurek w torebkach przyniosłam. Knora.
          • madurka Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 00:15
            tutti.caputti napisał:

            > ...i zimna.
            > Chodź, okryję Cię.
            > Jesteś dzisiaj trochę inna.

            Zimno..
            i do zimnego, pomieszczenia wysyłają
            nie będzie tam dla skrzatów raju
            pełno w nim jest sztuczności,
            spodobało się to Jegomości?
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:29
      No to jeszcze jeden post napiszę.
      • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:39
        Pies mi całą noc spać nie dawał, z lóżka mnie wyrzucając,
        herbata się wyczerpała, znalazlam wymiętoloną "tytkę" (to po poznańsku)
        i nie napiszę, jak smakowała, guzik do sukni jeszcze muszę sobbie przyszyć. A
        igłę znalazłam taką, do worków szycia. Może uda się i tym guzik przyszyć. Sukni
        będzie debiut. A że ten guzik luzem, to dużą przecenę dostałam dodatkową.
        Dzień dobry Państwu.
        • jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:41
          Film niby z 2006 roku , ale w Oslo pjawił się jak sen jakiś złoty na moment parę
          miesięcy temu.
          Na szczęście osloańska cinemateque pokazała.

          K.
          • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:44
            Dziękuję Pani Kranowa.
            Zablysnę tą informacją, jak własną :)
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:46
      ps
      Bo skarbem jest wiedzieć, co się dzieje w Oslo.
      • jan.kran Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 07:50
        Oslo tu akurat mało ważne. Proponuję obejrzeć film , trzy godziny Lyncha to
        dopiero można zabłysnąć:PPPPP
        K:)
        • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:07
          Kiedyś ponoć była gwiazda kina, reżyser przecież,
          i filmy jego w Polsce, Leluszkami nazywano.
          Wybaczycie mi nietakt, że tuż po rocznicy, ale piosenki Grechuty,
          Grechutkami zwane były.
          A co zrobić z Lynchem?
          Filmy jego Linczkami nazwać.?

          Ukłułam się w palec, i biel sukienki poplamiłam.
          Nie wiem, w czym ja pójdę dzisiaj na tę galę.
          • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:17
            Coś mi się z blokadą poplątało, jak a tymi nićmi w przędzalni.
            Zaraz potem, jak p.Brezly, nam to cudo podarował, Firefox (tak się pisze?) swoją
            wersję mi na komputer przysłał. I może się te dwie mięszają, być może.
            Bo: albo mam zablokowane cuzamen do kupy wszystko, albo muszę sobie cuzamen
            odblokować, i wtedy na całe ekran Hawaje na ten przykład.
            Ale nie narzekam. Ciągłe klikanie na tę "eSkę" usprawnia moje palce pianistki,
            to i dywany spod nich wychodzić będą pierwsza klasa.
          • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:21
            Muszę rankiem wyrobić część normy.
            Gala będzie na stojąco.
            Nie wiem jak me nogi, albo jak me szpilki, tę torturę wytrzymają.
            Ile czasu rekonwalescencja zajmie. Toteż nici mogą być z późniejszego tutaj z
            Państwem pobytu.
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:26
      Kawy też nie znajduję w domu.
      W takiej np. Francji, to zeszłabym tylko na dół.
      A tu trzeba tyle zachodu sobie zadać.
      "Almę" mam co prawda naprzeciwko, ale jeszcze nikogo tam w tużurku nie widziałam.
      Nie chciałabym być pionierką.
      To takie już demo de słowo.
      • around_the_sun Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:56
        Witam, przynaszam pudełko czekoladek i pędzę dalej :)
        • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:59
          Przebiegam. Dzbanek kawy pod czapka porzucam, pijcie na przytomnosci odzyskanie.
          • mateuszwierzbicki Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 08:59
            ciężko będzie :)
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 09:09
      Gdzie się tak wszyscy spieszą?
      Bankiet dopiero o trzynastej się zaczyna.
      Oby nie była to, że jej po imieniu nie nazwę, ...... godzina.
    • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 09:11
      Drinka też zrobić sobie nie mogę.
      Wisienkę zielona znalazłam, powodzenia nie miała, i wbitą w kanapę parasolkę
      przechodzoną.
      • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 10:12
        Impreza? Dzie? A czyje to swieto? Dzis? Kalendarze spakowalam, zgubilam, albo
        spalilam, jesli byly żołte, wiec nic, jesli nie zapamietalam, nie wiem.
        • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 10:18
          Na to wychodzi, że Pani chyba jedna tylko niepamięcia grzeszy.
          Bo p.Brezly nie ma wśród nas. Pewnie garnitury przymierza, koszule dopasowuje i
          rozważa, czy muszkę, czy krawat, czy smycz na szyi z kluczami powiesić, taką
          transparentną, by dawała po oczach.
          Zawiedziona trochę jestem, bo jak nigdy, to znaczy, do tej pory zawsze, gdy
          zaglądałam mniej więcej o tej porze w komputer, to już złote myśli p.Brezly
          czytać mogłam.
          Ostatnio miałam trudności, bo niemczyzna w tekstak dominuje.
        • hizsna Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 10:19
          Ale ten, to już będzie chyba ostatni post, bo długa przede mną droga, by na
          bankiet wejście jak należy mieć.
          • zielonamysz Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 11:04
            Hej. Wpadam i slyszem ze bankiet o 13 a ja spotkanie mam.Ech.
            Przynaszam jabluszka i herbatke Tu malo kto chyba herbatke pije.Moja dobra z
            kardamonem.Jesli kto sie skusi to bedzie mi milo.
            Ide/Wczoraj szlam jak burz a dzis nawet nie zaczelam obrebiac Biegne...
            • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 11:09
              Ja sie pytam, czy to jakie urodziny dzisiaj sa na hali, co mi umkly uwadze,
              albo, niedajOpatrznosci w niepamiec poszedl Dzien Postrzygacza/-rki, albo
              Motacza/-rki, nie mowiac o Dniach Skrecacza/-rki, Naddawacza/-rki,
              Kolowrotkarza/-rki:)
              • brezly Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 11:12
                Nie mam pojecia, szczerze mowiac. Zanurzam sie odmet pracowniczy.
                Czy panie maja wrazenie ze sie Skrzacikom spodobalo w Pawilonie?
                • millefiori Re: Ksiega Wchodkowi Wychodkow II/2008 17.01.08, 11:25
                  Moja miec. Umoscily sie chyba wygodnie, prawdaz?
                  Z przykroscia odbiegam, albowiem nic mnie nie wybawi dzis od nabycia poreczy do
                  przykrecenia na antresoli, zeby spiacy Delfin z wysokosci 3 metr0w na podloge
                  nie zlecial.
                • hizsna czy się Skrzacikom spodobalo w Pawilonie? 17.01.08, 11:27
                  jeszcze tylko się w perfumy ubiorę/

                  Mając psa, zaobserwowałam rezerwę, z jaką istoty o wyższej inteligencji
                  podchodzą do nowości wszelkich.
                  Że też mi do głowy takie adekwatne słówko, jak rezerwa, się odblokowało.
                  Ale po rytuałach związanych z zapoznaniem się ze rzeczą, przygarniają tę rzecz
                  jako maskotkę ulubioną.
                  Tak się chyba miało i ze Skrzatami.
                  Mało miałam czasu, by zapoznać się z całością, ale nadrobię lekturę.

                  Cały czas po głowie mi plącze się pytanie:
                  dlaczego Was nie sprywatyzowano, a solidarnie na bruk załogę nie wyrzucając.
                  Koneksje macie?

                  No, ale już czas.
                  Ze spokojem idę, bo p.Brezly się odezwał.
                  • millefiori Re: czy się Skrzacikom spodobalo w Pawilonie? 17.01.08, 15:02
                    Poreczy nie znalazlam w miescie i musze jechac na peryferie do miejscowego
                    Praktikera, ktoremu do wlasciwego dalekooooo;(
                  • brezly Re: czy się Skrzacikom spodobalo w Pawilonie? 17.01.08, 15:07
                    Aaaa, pani Hizsnowa, z ta prywatyzacja, dzien dobry Pani w ogole.

                    To tak. Tego dobrze nie wiadomo. Mysmy sie wynurzyli skads okolo 2004 roku, tak
                    jakbysmy sie wylonili z Duzo Wczesniej i wlasciwie od tamtej pory to nikt jakby
                    sie nie interesuje. Z caloksztaltu wynika ze chyba dalej jestesmy panstwowi, ale
                    to dokladnie nie wiadomo.
                    • hizsna Re: czy się Skrzacikom spodobalo w Pawilonie? 17.01.08, 20:40
                      To co wśród zjadaczy pleśniowego sera
                      może robić nowicjusz, zjadacz razowego chleba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka