tadeusz_ski.51 18.05.08, 20:58 Jak myślicie, czy takie sytuacje zdarzają się często? Żona napalona na fagasa z netu rzuca wszystko i jedzie, bo kocha namiętnie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:01 Ja myślałam,że to Ciebie dotyczy..... Odpowiedz Link
ja_adam Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:04 Przejdź się do sądu rodzinnego, każdego dnia jest kilka, kilkanaście rozwodów. Dam głowę że więcej jak 30% dotyczy netu Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:07 Ja też tak pomyślałam , ale przecież Tadziu pisał ,że żona myszki nie dotyka bo się boi , i netu też Odpowiedz Link
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:14 Widzisz Darimko,miałyśmy podobny tok myśleniaA swoją drogą,to porażające,że net może zniszczyć związek.... Odpowiedz Link
inka-1 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:14 jak mozna zakochac sie w zludzeniu,w wyobrazeniu...no chyba ze jest sie niedojzalym emocjonalnie lub ma nascie lat... Coz naiwni bywaja i rozwody tez Odpowiedz Link
inka-1 Jak sie siedzi przy kompie.. 18.05.08, 21:15 a nie dba o partnera to tez sie nie dziwie.. Odpowiedz Link
ja_adam Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:18 złudzeniu? Miałem zwyczaj spotykać się z kobietami z którymi rozmawiałem, spotkania i emocje nie były złudzeniami, każdy dostawał to, na co miał ochotę. To nie były złudzenia, lecz zaplanowany akt zaspakajania swoich potrzeb. A rozwody dotyczą wyłącznie tych, co nie wiedzą czego chcą od życia Bo jakże mam z kimś flirtować oczekując od siebie że nie spartacze związku w którym jestem...Tu trzeba być pajacem. Odpowiedz Link
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:26 Pajaców i pacynek nie brakuje Odpowiedz Link
inka-1 Przez rozne nalogi zwiazki sie rozpadaja.. 18.05.08, 21:29 internet to tez nalog Odpowiedz Link
ja_adam Re: Przez rozne nalogi zwiazki sie rozpadaja.. 18.05.08, 21:32 Internet z ogromnym impetem wkroczył w życie wielu mieszkańców naszego globu. Niegdyś medium to było główną domeną naukowców, dziś obecne jest niemal we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności. Wykorzystujemy go m.in. do pracy, kontaktów towarzyskich, wyszukiwania najkorzystniejszych ofert handlowych, zbierania i wymieniania się informacjami, nawiązywania nowych przyjaźni, śledzenia pionierskich zabiegów medycznych, a nawet spiskowania. Mimo niewątpliwych korzyści, jakie możemy odnieść z Internetu coraz częściej pojawiają się doniesienia na temat jego zgubnego wpływu na zdrowie człowieka. Specjaliści terapii uzależnień uważają, że zbyt długie surfowanie po sieci może negatywnie wpływać na psychikę internauty i powodować poważne zaburzenia emocjonalne. Ich zdaniem niebezpieczeństwo pojawia się wówczas, gdy sieć zaczyna pochłaniać coraz więcej czasu i jest traktowana jako forma ucieczki od rzeczywistości, ulegania impulsom zapominania o codziennych problemach i życiowych niepowodzeniach. Świat uzależnionego ogranicza się do ekranu komputera, a jego zainteresowania powoli zawężają się, podobnie jak możliwości intelektualne. Pomimo iż problem ten dotyka coraz większej liczby internatów, uzależnienie od sieci nie zostało do tej pory uwzględnione w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10, ani w Diagnostycznym i Statystycznym Podręczniku Zaburzeń Psychicznych DSM-IV Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Wciąż brak jest oficjalnej nazwy tego nałogu. Często używa się zamiennie takich terminów, jak: internetoholizm, internetozależność, cybernałóg, siecioholizm, sieciozależność, uzależnienie od internetu, zaburzenia spowodowane zależnością od internetu czy infoholizm. (...)Fazy uzależnienia od Internetu Według dr K.Young w zachowaniu internautów można wyróżnić trzy fazy, które przeżywają ludzie na swojej drodze prowadzącej do uzależnienia. * Zaangażowanie - w tej fazie znaczącą rolę odgrywają uczucia związane z odkrywaniem nowej rzeczywistości po włączeniu komputera (zainteresowanie, zafascynowanie, oczekiwanie, uczucie przypływu sił, pożądane zwłaszcza wówczas, gdy internauta miał bardzo trudny dzień i potrzebuje odprężenia). Nawiązanie kontaktu poprzez sieć powoduje, że znika poczucie osamotnienia. Początkowo internauta może odczuwać coś w rodzaju euforii, po pewnym czasie, zwłaszcza tuż po wędrówce po Internecie, przychodzi poczucie spokoju. * Zastępowanie - użytkownik wykazuje potrzebę kontynuowania kontaktów zawartych w sieci dla zachowania poczucia równowagi życiowej, która przynosi mu ulgę. Zaczyna rezygnować z osób, przedmiotów, które dotychczas stanowiły część jego życia na rzecz wspólnoty internetowej. Badani przez K. Young wskazywali, że w tej fazie ich umysł często był zaprzątnięty myślami o Internecie, co będą robić, gdy tylko połączą się z siecią. Myśli te wielokrotnie towarzyszyły im podczas spotkań z rzeczywistymi znajomymi. * Ucieczka - charakteryzuje się pogłębieniem uzależnienia. Internauta potrzebuje coraz większej ilości czasu spędzonego w sieci. Następuje całkowita ucieczka od świata realnego. Sieć nie jest już traktowana jako narzędzie służące do komunikacji, rozrywki czy zbierania informacji, stanowi raczej formę ucieczki przed problemami dnia codziennego. Po wyjściu z sieci nie rozwiązane problemy powracają ze zdwojoną siłą, co sprawia, że u internaty pogłębia się depresja, intensyfikuje samotność, pojawiają wyrzuty sumienia z powodu zaniedbywania współmałżonka, dzieci, dalszej rodziny, pracy, szkoły itd. W efekcie człowiek uzależniony od Internetu, aby zredukować bolesne odczucia spędza w nim coraz więcej czasu. Po przerwaniu długich sesji z siecią odczuwa efekty odstawienia (irytację, panikę, niepokój), które skłaniają go do szukania środka uśmierzającego. Uzależnieni od Internetu, podobnie jak alkoholicy, zaprzeczają swoim problemom. Odpowiedz Link
inka-1 Dlatego zeby sie nie uzaleznic... 18.05.08, 21:35 jutro mnie tu caly dzien nie bedzie...potesknie za Wami Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 16:55 legwan4 napisała: > Pajaców i pacynek nie brakuje To trafne spostrzeżenieDD Odpowiedz Link
gapuchna Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 00:35 Nic nie zrozumiałam? Wchodziłeś w te związki, czy broniłeś całości/jakości swojego małżeństwa? Odpowiedz Link
ja_adam Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 08:16 Byłem pajacem, sądziłem że można kochać żonę i jednocześnie rzucać się w objęcia wilgotnych bioder ( i tak kilka razy) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 17:11 Ale już nie pajacujesz? Odpowiedz Link
ja_adam Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 18:02 akurat szlag mnie trafia... Odpowiedz Link
gapuchna Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 19:12 O! Ty! Ciebie! Ostoję mądrości, pomocnika od sfrustrowanych myśli, bolących doznań? Adaś, jak możesz. Co ciebie tak wzięło? - jeśli chcesz oczywiście pogadać. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 19:18 ja_adam napisał: > akurat szlag mnie trafia... Może coś na uspokojenie dobra muzyka....., przy lampce wina Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 22.05.08, 17:41 legwan4 napisała: > Ja myślałam,że to Ciebie dotyczy..... --------- A znasz taką, która mając mnie chciała by innego? Tak tak Iwona, to wcale nie żarty! Inni mają dużo swobody i wolności osobistej, a ja jestem niemal jak niewolnik! Dopadła mnie 26 lat temu, upiła, zaciągnęła do USC i ożeniła ze sobą! I nie odejdzie! Uparta taka... Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 22.05.08, 21:12 Jak to upiła? można kogoś upić bez jego woli? Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 18.05.08, 21:32 Można by się zastanawiać , czy jedynym i najważniejszym powodem jest net?, sądzę że raczej nie w związku takim musiało dziać się źle od dawna!!! Odpowiedz Link
samantha.1 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 13:31 Zapewne się zdarzają , chociaż mam nadzieję ,że nie zbyt często, jednak zdrowy rozsądek u ludzi dorosłych , chyba chociaż szczątkowy to jest Odpowiedz Link
blue_monique Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 13:38 Jaki to związek? Na jakich podstawach oparty?! Chyba na wątłych... Jak się kogoś kocha, szanuje to się go tak łatwo nie zdradza i nie zostawia! Wiem to z doświadczenia - okazji kilka miałam, a mąż NIGDY rogaczem nie został Bo go koczam - po prostu... Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 A Monia Blue jest zbója!! Ot co! :DDD 19.05.08, 21:09 blue_monique napisała: > ...Wiem to z doświadczenia - okazji kilka miałam, a mąż NIGDY > rogaczem nie został Bo go koczam - po prostu... -------- Widzicie co napisała??? A mnie, Tadzia, podpuszczała! Aaaaaaaaa Zbójo jedna!! Czekaj, ja Cię kiedyś dopadnę!! DDD Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 16:22 Nie wierzę aby takie przypadki zdarzały się często. Możliwe że są jakieś pojedyncze incydenty, ale ja o takich jeszcze nie słyszałam!! Odpowiedz Link
zak-1 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 17:43 Jednak takie przypadki sie zdarzeją , teraz moze rzadziej . Na poczatku internetu częsciej . To było takie zauroczenie , kontaktami ...zdawalo sie anonimowymi + jeszcze komorki i sms . Osobiście mam znajomgo ktory rozwalił siekierą kompa. i komorke żony-gdy nakrył ją na netowym romansie ...... jednocześnie oboje z żoną teraz przyznają , ze to uratowało ich malżeństwo . Niestety , takie kontakty wciągają , a nie wszyscy są na tyle dorośli , zeby sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 18:30 Zak napisał :<nie wszyscy są na tyle dorośli , żeby sobie z tym poradzić.> tak , tylko zauważ ,że są ludzie wiecznie niedojrzali emocjonalnie , którzy nigdy nie dorośleją , i nawet o necie pojęcia nie mają, a też odchodzili do kochanek/ków, wiec czy to na pewno net? w jakiś pojedynczych przypadkach możliwe Odpowiedz Link
zak-1 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:01 Jednak net powiększa możliwośc zdrady .Przez zwiększenie ilości kontaktow ..... i po prostu bardziej kusi .... Odpowiedz Link
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:08 Cóż,samo życie przynosi wiele pokus.....a net? też....ale trudno generalizować.... Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:09 Jak ktoś nieszczęśliwy w związku to oczywiste że szukać będzie wszędzie również w necie ! Odpowiedz Link
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:12 Dokładnie....a tak naprawdę,wszystko jest dla ludzi....Natomiast,jak to jest wykorzystane,to inna bajka... Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:16 Każdy szuka ma prawo nawet wydostać się z niedobrego związku, i czy zrobi to w necie czy w realu na jedno wyjdzie , pytanie tylko czy w tym necie można coś wartościowego znaleść, może niektórym się trafia? Odpowiedz Link
legwan4 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:21 Jeśli ktoś trafi na drugą połówkę,to bardzo dobrzei trudno potępiać człowieka....być w trudnym,rozpadającym związku i szukać wyjścia,to normalne...niż,udawać happi.. Odpowiedz Link
darima_ka Re: Przez ten internet straciłem żonę! 19.05.08, 21:23 Tak jest też tak uważam, i każdemu szczęścia życzę Odpowiedz Link
zak-1 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 20.05.08, 07:52 Moim zdaniem ,ludzie mogą odnalesc swoją połowkę na necie....dle ludzi nieśmiałych - to nawet łatwiejsze... Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Przez ten internet straciłem żonę! 23.05.08, 13:19 Wcale bym sie nie zdziwiła Odpowiedz Link