presentation1 26.09.08, 12:30 W koncu przestal byc nietykalny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
floyd13 Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 12:37 Oby... Odpowiedz Link Zgłoś
4krzych1 7,5 tys za chamstwo, a 60 tys za prawdę o Bolku 26.09.08, 13:20 takie są p......ne polskie sądy... Odpowiedz Link Zgłoś
bogiemslawiena Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 12:46 Czy zrobi to za pieniądze, które obiecał Polakom? Odpowiedz Link Zgłoś
grenzik 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie.. 26.09.08, 12:46 "Chory debil", "spieprzaj dziadu", "pan jest zerem", wszyscy dyplomaci na poziomie. Banda chamów, proszę państwa i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
bary1234 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie... 26.09.08, 12:47 Szkoda że tak mało, Wyszkowski powinien doszczętnie zniszczyć tego popisywacza, Odpowiedz Link Zgłoś
unamatita Niech się zwróci do Urbana - on mu wyrówna 26.09.08, 12:48 jak Jaruzelskiemu. u. Odpowiedz Link Zgłoś
kac_moralny Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 12:52 presentation1 napisał: > W koncu przestal byc nietykalny. ==== napisz jak wygląda sprawa alimentów Gosiewskiego i Dorna. Odpowiedz Link Zgłoś
xanaxy Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 30.09.08, 20:02 Alimenty to pestka wobec "BOLKA". Po prostu ...psychopaci sie uchylaja ZAWSZE. Tez od alimentow! NIC NOWEGO. Wazne, ze dla "Nolka" 7,5 tysiaca, to NIC... Ale dobrze,ze w ogole ma zaplacic. Sad TEN akurat - niezwaisly! Moze lubi byc/ ten sad/ O.K/? KTO myslal, ze Dorn normalny? Albo taki smieszny Gosiewski? Toz to ...pomiotla jeno...Adwokat, ktory rozwodzil Dorna rzekl mi : no wg mnie ON normalny nie jest, Mial racje... no nie jest/mimo wierszy i IQ/. To gdzie indziej ...lata.PSYCHOPACI ...w polityce od ..lat! Tez w ..kosciele! Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista 7,5 tys. zł to grosze, za przyjemność 26.09.08, 12:53 słuchania w w mediach co godzinę i czytanie w każdej gazecie, że "Wałęsa nazwał Wyszkowskiego m.in. "małpą z brzytwą", "wariatem" i "chorym debilem". Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ..Wyrok sadu.............. 26.09.08, 12:57 Jest tylko potwierdzeniem ze wala sie autorytety III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: ..Wyrok sadu.............. 26.09.08, 13:18 presentation1 napisał: > Jest tylko potwierdzeniem ze wala sie autorytety III RP. No to wal się! Odpowiedz Link Zgłoś
bah Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 13:00 Pytanie dlaczego jedni płacą "kieszonkowe" a innych "niezawisłe sądy" rujnują pozostaje retoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
llawrynowicz Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 13:08 Jaki Wałek jest, taki jest, ale z jednym się z Nim zgadzam, że "mamy durnia za prezydenta". Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 13:14 llawrynowicz napisał: > Jaki Wałek jest, taki jest, ale z jednym się z Nim zgadzam, że "mamy > durnia za prezydenta". Nie. Durnia to mieliśmy za prezydenta zaraz po Jaruzelskim a przed Kwaśniewskim. Można Kaczyńskiego nie lubić, można dostrzegać jego słabości (obraża się jak dziecko), ale durniem to on na pewno nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 13:15 > ..., ale durniem to on na pewno nie jest. Ociężały umysłowo? Odpowiedz Link Zgłoś
2107x Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 13:14 te pare groszy za powiedzenie jołopowi że jest jołopem ,ujdzie a że ty prezent jesteś bałwanem dodaję gratis gó...PiSie Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Wałęsa przede wszystkim 26.09.08, 13:19 dobrze żeby nauczył się wyrażać jak przystało na ex-prezydenta i wielkiego Polaka Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 ..Czy Walesie zabiora emeryture?............. 26.09.08, 13:23 Ja ulewski -czlonek PO- powiedzial ze pozbawiac nalezy takze wszystkich tv.Chodzi takze o tw Bolek.Oni zebrali juz swoje profity w PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: ..Czy Walesie zabiora emeryture?............. 26.09.08, 13:24 Jan Rulewski-sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: ... 26.09.08, 13:35 to tego typu radykalne i oszołomskie inicjatywy skutecznie blokowały zrobienie CZegokolwiek W TEMACIE Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok odwalcie sie od Wałesy, poprawiacie 26.09.08, 14:07 gdziescie byli, kiedy on walczył? Razem z mamusią i kotem pod kocem? Odpowiedz Link Zgłoś
eliza996 Re: odwalcie sie od Wałesy, poprawiacie 26.09.08, 14:51 w tym rzecz chłopcze, że on tylko był a nie walczył, poznaj dokładnie historię wszystkich strajków, przeanalizuj jego zachowanie i dopiero odzywaj się na ten temat.....i wtedy się dowiesz że nie skakał przez płot, że jako pierwszy żądał zakończenia strajku, a jak stoczniowcy nie poszli za nim, to wrócił i znów "był" na czele strajku.... powodzenia w poznawaniu historii Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie... 26.09.08, 14:18 Ja na miejscu p.prezydenta bym szybko zapłacił w nadziei, że część tej kwoty pójdzie na leczenie! Debila!! Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławien 26.09.08, 14:24 w sumie Bolesławowi W. bym odpuścił. Choć z drugiej strony rozumiem Wyszkowskiego: w końcu może sie choć namiastki sprawiedliwości doczeka. Pozdrawiam Losaiu Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: losiu4 26.09.08, 14:44 losiu4 napisał: > w sumie Bolesławowi W. bym odpuścił. Choć z drugiej strony rozumiem > Wyszkowskiego: w końcu może sie choć namiastki sprawiedliwości doczeka. > Pozdrawiam > Losaiu Bolek na zadne odpuszczenie absolutnie nie zasuguje, bo nadal klamie jak z nut i otwarcie popiera czerwonych bandytow, zlodziei i donosicieli, ktorym zagwarantowal wysokie emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: losiu4 30.09.08, 19:51 wet3 napisał: > Bolek na zadne odpuszczenie absolutnie nie zasuguje, bo nadal > klamie jak z nut i otwarcie popiera czerwonych bandytow, zlodziei i > donosicieli, ktorym zagwarantowal wysokie emerytury. w jednym masz rację: absolutnie zgodnie z zasadami spowiedzi: szczere wyznanie win, żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy: tego Bolesławowi zdecydowanie brakło (ale czego się spodziewać po sponsorowanym skoczku przez przeszkody gdy sponsorzy nadal są mocni). A że ma za sobą potężne poparcie (nasze ałtorytety to pikuś), więc najprawdopodobniej wygra. Smutne. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: wiarus25 26.09.08, 14:39 wiarus25 napisał: > Core czasy kiedy za slowa prawdy trzeba > placic kare Pograzony w nieutulonym zalu komuchu - moje kondolencje. Prawda musiala byc tak porazajaca, ze nawet niezlustrowane sadownictwo nie moglo jej podwazyc, towarzyszu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eliza996 Re: Chore czasy kiedy za slowa prawdy trzeba 26.09.08, 14:43 Czyżba P.L.Wałęsa mówił prawdę słowami "małpa z brzytwą " - o człowieku kimkolwiek by on nie był !!!! myślę że kara jest za niska, Wałęsa rości sobie prawo ( podobnie jak Niesiołowski ) do obrażania wszystkich którzy się z nim nie zgadzają - to to jest chore.... A Wyszkowski to akurat człowiek który mówi prawdę o Wałęsie, a że Wałęsa się wypiera swoich czynów - to sprawa jego sumienia lub jego brak ;( Odpowiedz Link Zgłoś
wwandw 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie.. 26.09.08, 14:45 warto było, czasami aż się prosi aby niektórym prosto w twarz powiedzieć co się o nich myśli Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: wwandw 26.09.08, 14:49 wwandw napisał: > warto było, czasami aż się prosi aby niektórym prosto w twarz > powiedzieć co się o nich myśli Niesiolowskiemu juz nie tylko powiedzieli ale i gebe opluli. Tak powionno sie robic wszystkim nieodpowiedzialnym typkom takim jak Walesa czy Niesiolowski. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza996 Re: wwandw 26.09.08, 14:54 byłam na Powązkach 1 sierpnia 2008 i widziałam jak Niesiołowski i Bartoszewski uciekali przed ludźmi, którzy gwizdali na nich, byli tak zaskoczeni tą sytuacją że w popłochu ze spuszczonymi głowami uciekali byle szybciej, i nie słyszeć tych gwizdów Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: tppiotr 26.09.08, 21:04 tppiotr napisał: > Moglby go nazwac "zydem" > ... i dostać 3 lata. Podpisal Bolkowy entuzjasta! Odpowiedz Link Zgłoś
brynk a za słowa"sku..syn to jeszcze za mało" Wałęsa ... 26.09.08, 21:22 ...odpowie ? Ćwiąkalski - odsknij sie, przeciez ty chrapiesz. Prokuraturo Ćwiakalskiego - bądz obiektywna ! Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Tylko czy analfabetę można traktować poważnie 01.10.08, 11:27 Między innymi właśnie ten analfabeta jest twórcą wolnej Polski. Działał i wiele ryzykował w czasach kiedy Twoje moralne autorytety były zajęte donoszeniem SB, w zamian za paszport. Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie.. 27.09.08, 14:44 Wziawszy pod uwage wszystkie pyskowki Bolka, kara jest smiesznie niska! Odpowiedz Link Zgłoś
zg13 szkoda sedziego, cwiakalski zesle go do Pcimia 27.09.08, 16:18 a przyzwoitych ludzi wsrod sedziow nie ma za wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Oczekuję obrony Wałęsy. 30.09.08, 19:59 "Pewne" osoby broniły prawa "pewnych" osób do kłapania paszczęką na lewo i prawo obrażając kogo się da. Ciekawe czy będą konsekwentne i staną tym razem w obronie Wałęsy? Czy jednak uczczą tradycyjnie wielkiego Kalego - "my obrażać dobrze, nas obrażać źle". Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Co innego kasa - co innego przeprosiny 30.09.08, 22:11 Konsekwentnie pytam: Czy Wyszkowski jest w sytanie wyegzekwować przeprosiny? Oczekuję rzeczowej odpowiedzi. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 06:20 Oczywiście że jest w stanie wyegzekwować publikację przeprosin - nie jest w stanie wyegzekwować poczucia wstydu u Wałęsy za użycie wobec niego takich, a nie innych słów. Poziom nie możności uzyskania publikacji przeprosin nie różni się ani o trochę od nie możności uzyskania finansowego odszkodowania w postaci pieniędzy. Jak twierdzisz że jest inaczej proszę o rzeczową odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 10:44 maaac napisał: > Oczywiście że jest w stanie wyegzekwować publikację przeprosin... GW: "Wałęsa wówczas przeprosił Wyszkowskiego na swoim blogu, ale, zdaniem byłego działacza WZZ, zrobił to w sposób lekceważący." Jak już ci nie raz, jak krowie na granicy, tłumaczyłem egzekucja 'przeprosin' zależy od widzimisię pozwanego - w tym wypadku od Wałęsy. Dopóty nie będą one satysfakcjonujące fopóki nie będą szczere. Jak moga byc szczere pod przymusem? Wyszkowskiemu pozostaje co najwyżej osobiście sormułować treść i formę przeprosin i zmusić Wałęsę do ich podisania, tyle, że to po pierwsze będzie sprzeczne z samą istotą przeprosin, a po drugie Wyszkowski nie ma takiej siły sprawczej - z esbekami wszak się nie zadaje - co innego Wałęsa. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 12:30 Ok ok. Wiem. Nie rozumiesz zupełnie jaka jest różnica pomiędzy publikacją przeprosin, a faktycznym poczuciem winy za skrzywdzenie kogoś z czym się zwykle powinny wiązać przeprosiny. Nie rozumiesz też że taka publikacja przeprosin ma dwa znaczenia - nie tylko wymuszenie poczucia winy, czego faktycznie nie da się wymusić ale i powiadomienie opinii publicznej że Sąd uznał że Pan X obraził Pana Y w związku czym Pan X ma PRAWNY OBOWIĄZEK przyznać przed wszystkimi że doszło do pomówienia. Uważasz że nie da się "siłą" zmusić Wałęsę (czy kogokolwiek) do podpisania przeprosin? A jak chcesz go zmusić do podpisania zlecenia przelewu czy czeku dla Wyszkowskiego? Postawisz przy nim SBeka z IPNu lub z CBA? > Dopóty nie będą one satysfakcjonujące fopóki nie > będą szczere. Jak moga byc szczere pod przymusem? A niby dlaczego mają być szczere? Myślisz że Wyszkowskiego obchodzi opinia o nim Wałęsy? Przecież przeprosiny jeżeli do obrazy doszło publicznie zawsze są publiczne. Chodzi o to by ci przy, których doszło do obrazy usłyszeli że to co X o Y mówił to kłamstwa. > Wyszkowskiemu pozostaje co najwyżej osobiście sormułować treść i > formę przeprosin i zmusić Wałęsę do ich podisania, tyle, że to po > pierwsze będzie sprzeczne z samą istotą przeprosin, a po drugie > Wyszkowski nie ma takiej siły sprawczej - z esbekami wszak się nie > zadaje - co innego Wałęsa. Oczywiście że się zadawał - i wtedy i teraz. Ale to już inna sprawa i nie mam zamiaru o tym dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 12:58 maaac napisał: > powiadomienie opinii publicznej że Sąd uznał że Pan X > obraził Pana Y Tą funkcję spełni nawet zasądzenie odszkodowania. > w związku czym Pan X ma PRAWNY OBOWIĄZEK przyznać > przed wszystkimi że doszło do pomówienia. Sąd przez swoje rozstrzygnięcie podaje do wiadomości publicznej, wszem i wobec, że doszło do pomówienia. Jeśli Y wygra sprawę to dowiedzie sądowenie swoich racji - kropka. Jaki więc cel, poza poniżeniem X, ma zmuszanie go do wystosowania oświadczenia? I jak wygląda egzekucja takiego "obowiązku"? - nigdy mi na to pytanie nie odpowiedziałeś. > A jak chcesz go zmusić do podpisania zlecenia przelewu czy czeku > dla Wyszkowskiego? Nie ma takiej potrzeby - komornik może zająć aktywa i wejść na pasywa skazanego. > A niby dlaczego mają być szczere? Myślisz że Wyszkowskiego > obchodzi opinia o nim Wałęsy? Tego nie wiem, ale jak widać nieszczere przeprosiny go nie zadowalają. > Chodzi o to by ci przy, których doszło do obrazy usłyszeli że to > co X o Y mówił to kłamstwa. Więc czy usłyszeliśmy coś takiego ze strony Wałęsy? > Oczywiście że się zadawał - i wtedy i teraz. Ale to już inna > sprawa i nie mam zamiaru o tym dyskutowac. I bardzo słusznie - kontakty Wyszkowskiego z bezpieką miały inny charakter niż kontakty Wałęsy - Wałęsa udzielał informacji SB i wykonywał ich polecenia, Wyszkowski - przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 13:30 > > powiadomienie opinii publicznej że Sąd uznał że Pan X > > obraził Pana Y > Tą funkcję spełni nawet zasądzenie odszkodowania. W jaki sposób? > Sąd przez swoje rozstrzygnięcie podaje do wiadomości publicznej, > wszem i wobec, że doszło do pomówienia. Nie podaje. Sąd nie ma możliwośći "dystrybucji" tej informacji w sposób równorzedny do "zasięgu" "dystrybucji" pomówienia. > Nie ma takiej potrzeby - komornik może zająć aktywa i wejść na > pasywa skazanego. A opublikować oświadczenia o przeprosinach i obciążyć kosztami skazanego nie może? > Tego nie wiem, ale jak widać nieszczere przeprosiny go nie > zadowalają. Skąd taka opinia? > Więc czy usłyszeliśmy coś takiego ze strony Wałęsy? Przecież Wyszkowski chce by Wałęsa coś takiego powiedział. Tak czy nie? > I bardzo słusznie - kontakty Wyszkowskiego z bezpieką miały inny > charakter niż kontakty Wałęsy - Wałęsa udzielał informacji SB i > wykonywał ich polecenia, Wyszkowski - przeciwnie. Nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 14:30 maaac napisał: > > > powiadomienie opinii publicznej że Sąd uznał że Pan X > > > obraził Pana Y > > > Tą funkcję spełni nawet zasądzenie odszkodowania. > W jaki sposób? Zwyczajnie - Poprzez wydanie wyroku skazującego. > > Sąd przez swoje rozstrzygnięcie podaje do wiadomości publicznej, > > wszem i wobec, że doszło do pomówienia. > Nie podaje. Sąd nie ma możliwośći "dystrybucji" tej informacji w > sposób równorzedny do "zasięgu" "dystrybucji" pomówienia. Aha, w tym problem - no więc ostatecznie dystrybucję orzeczenia sądu sąd może zlecić, lub może to zrobic pozywający, a kosztami dystrybucji może obciążyć skazanego. > > Nie ma takiej potrzeby - komornik może zająć aktywa i wejść na > > pasywa skazanego. > A opublikować oświadczenia o przeprosinach i obciążyć kosztami > skazanego nie może? Ach może, może - tyle, że nie będzie to oświadczenie skazanego. > > Tego nie wiem, ale jak widać nieszczere przeprosiny go nie > > zadowalają. > Skąd taka opinia? Ty przeczytałeś artykuł który komentujemy? Zresztą zacytowałem ci to powyżej. > > Więc czy usłyszeliśmy coś takiego ze strony Wałęsy? > Przecież Wyszkowski chce by Wałęsa coś takiego powiedział. Tak czy > nie? A to oczywiscie może sobie chcieć, nie znaczy to jednak, że coś takiego kiedykolwiek usłyszy. > > I bardzo słusznie - kontakty Wyszkowskiego z bezpieką miały inny > > charakter niż kontakty Wałęsy - Wałęsa udzielał informacji SB i > > wykonywał ich polecenia, Wyszkowski - przeciwnie. > Nieprawda. A to jest oczywiście twoja opinia i mkasz doniej prawo. ja nattomiast mam prawo do opinii przeciwnej i na jej poparcie podaję wypowiedzi świadków w linkach poniżej. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 15:15 > Ty przeczytałeś artykuł który komentujemy? Zresztą zacytowałem ci > to powyżej. No zacytuj artykuł. Gdzie mowa o tym że były to "nieszczere" przeprosiny - według mnie mowa o lekceważących - to jednak coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 16:32 GW: "Wałęsa wówczas przeprosił Wyszkowskiego na swoim blogu, ale, zdaniem byłego działacza WZZ, zrobił to w sposób lekceważący." Tak więc te przeprosiny nie satysfakcjonują Wyszkowskiego, a skoro twierdzi, że "zrobił to w sposób lekceważący" to z pewnością nie uważa je za szczere. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 16:36 > GW: > "Wałęsa wówczas przeprosił Wyszkowskiego na swoim blogu, ale, > zdaniem byłego działacza WZZ, zrobił to w sposób lekceważący." > > Tak więc te przeprosiny nie satysfakcjonują Wyszkowskiego, a skoro > twierdzi, że "zrobił to w sposób lekceważący" to z pewnością nie > uważa je za szczere. Nieprawda. Z tego zdania wynika JEDYNIE to, że nie satysfakcjonują go przeprosiny wypowiedziane/napisane według jego opinii w sposób lekceważący. Szczerości tych przeprosin nikt nie oceniał w tej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 01.10.08, 20:00 Twierdzisz więc, że "przeprosiny" wypowiedziane w sposób lekceważący są szczere? Ha, zapewne Wałęsa szczerze okazuje Wyszkowskiemu, że w rzeczywistości wcale nie zamierza go przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 02.10.08, 23:01 > Twierdzisz więc, że "przeprosiny" wypowiedziane w sposób > lekceważący są szczere? Ha, zapewne Wałęsa szczerze okazuje > Wyszkowskiemu, że w rzeczywistości wcale nie zamierza go > przepraszać. Nie twierdzę. Twierdzę tylko że mylisz swoje domniemania z tym co jest naprawdę napisane. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 03.10.08, 02:49 Słuchaj człowieku, nie kombinuj tu ze swoją prymitywną sofistyką - nie wszystko musi być napisane wprost - w tym przypadku jedno wprost wynika z drugiego i nie da się tego inaczej zinterpretować. Albo 'przeprosiny wypowiedziane w sposób lekceważący' są szczere, albo nie są, innej opcji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co innego kasa - co innego przeprosiny 03.10.08, 09:17 > Słuchaj człowieku, nie kombinuj tu ze swoją prymitywną sofistyką - > nie wszystko musi być napisane wprost - w tym przypadku jedno > wprost wynika z drugiego i nie da się tego inaczej zinterpretować. Naucz się wreszcie zamiast czytania pomiędzy wierszami i dedukowania co kto miał na mysli cytować jedyni i wyłacznie TO CO JEST napisane. Ani słowa nie było na temat oceny przez Wyszkowskiego szczerości przeprosin ocenionych przez niego jako lekceważące. > Albo 'przeprosiny wypowiedziane w sposób lekceważący' są szczere, > albo nie są, innej opcji nie ma. Oczywiście. Tak samo jak albo Wyszkowski wyraził swoją opinię na temat tej szczerości, albo nie wyraził innej opcji nie ma. Co najwyżej są Twoje domysły. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 11:59 Lekceważące jest tym samym nieszczere, niemożliwe jest inaczej to rozumieć. Ty zaś swoim zwyczajem nadal zaprzeczasz faktom, czyli rżniesz głupa. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 12:17 landaverde napisał: > Lekceważące jest tym samym nieszczere, niemożliwe jest inaczej to > rozumieć. Ty zaś swoim zwyczajem nadal zaprzeczasz faktom, czyli > rżniesz głupa. No cóż. To Twoja opinia do której masz prawo. Jak dla mnie nie istnieje fakt wypowiedzi Wyszkowskiego dotyczący "szczerości" przeprosin Wałesy. Istnieją tylko twoje opinie na ten temat. Jestem ciekaw kiedy zaczniesz rozróżniać opinie, fakty, hipotezy, założenia, polecenia. Coś co jest napisane od tego czego się tylko domyślasz. Prawo państwowe od moralności. Ocenę prawda - fałsz, brak informacji - od rodzajów wypowiedzi. Obawiam się że jak do tej pory tego nie zrozumiałeś to nigdy nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 13:03 maaac napisał: "Jak dla mnie nie istnieje fakt wypowiedzi Wyszkowskiego dotyczący "szczerości" przeprosin Wałesy. Co uparcie powtarzasz, tylko co to ma do rzeczy?! Sam odpowiedz: czy przeprosiny lekceważące są szczere, czy nieszczere? Jak jest napisane, że są lekceważące to tym samym znaczy to, że są nieszczere. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 15:27 Mogą być przez kogoś odbierane jako lekceważące (czy przepraszanego czy osobę trzecią) i jednocześnie mogą być szczere naprawdę wypływające z serca przepraszającego. Mogą być przez tą samą osobę uważane za lekceważące i za szczere - np przepraszający jest osobą, która przeprasza ma taą manierę wypowiedzi nad którą nie panuje, o czym wszyscy wiedzą. O - no a twierdziłeś, że przeprosiny nie mogą być nieszczere, a sam cały czas omawiasz szczerość przeprosin.... :P I widzisz jak sam wpadasz w absurdalność swoich twierdzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 17:04 Jak się mówi że czyjeś przeprosiny sa nieszczere to się tym samym daje do zrozumienia, że nie sa to przeprosiny. Podobnie jak się mówi, że prawdziwość podawanych przez kogoś faktów jest wątpliwa to wskazuje się na to, że nie są to fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jak zwykle rżniesz głupa 03.10.08, 17:41 > Jak się mówi że czyjeś przeprosiny sa nieszczere to się tym samym > daje do zrozumienia, że nie sa to przeprosiny. Nie. Mówi się, że to były nieszczere przeprosiny. > Podobnie jak się mówi, że prawdziwość podawanych przez kogoś > faktów jest wątpliwa to wskazuje się na to, że nie są to fakty. Nie. Nie mówi się, że wątpliwa była prawdziwośc tych faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Jak zwykle rżniesz głupa 04.10.08, 00:28 Tak owszem, mówi się - na tej samej zasadzie co mówi się, że rzeczywistość jest wirtualna, a pomroczność jasna. Zaś o tobie się mówi, żeś taki mułowaty bystrzak, bo wszystko tak w lot nie jarzysz... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 04:26 Bardzo chetnie podejmę się obrony prawa Wałęsy do kłapania paszczęką na lewo i prawo. Jestem bowiem zdania, że każdy, nie tylko koncerny medialne i tzw. "ałtorytety", ale wszyscy, w tym również tajni współpracy SB, mają prawo do posiadania i wyrażania opinii, choćby nawet były one dla kogoś obraźliwe. W przeciwieństwie do sprawy 'Agora vs Wassermann', Gazeta Wyborcza w tym przypadku uznała za słuszne donieść jakie jest sedno pozwu Pana Wyszkowskiego wobec Wałęsy, a mianowicie że "Wałęsa nazwał Wyszkowskiego m.in. "małpą z brzytwą", "wariatem" i "chorym debilem"". Z tego cytatu wynika, że z ust Wałesy padły również inne obraźliwe określenia wobec pozywającego, ale z braku pełniejszej informacji zmuszony jestem ograniczyć się do tych trzech. Od razu widać, że moje zadanie jest niełatwe, gdyż określenia te powszechnie uznawane są za obelgi i bardzo trudno będzie wykazać, że nie naruszyły one dóbr osobistych Krzysztofa Wyszkowskiego. Na szczęście nie taka moja rola - moją rolą jest bronić prawa Wałęsy do wyrażania opinii. cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 06:32 Zaraz więc każdy ma prawo wyrażać o kimś innym opinię czy tego prawa nie ma? Ma prawo Wałęsa ocenić stan Wyszkowskiego na podstawie realności oskarżeń, które padają z jego strony? Czy poziom inteligencji Prezydenta Kaczyńskiego mogą obywatele (w tym Wałęsa) oceniać na podstawie jego postępowania czy tego prawa nie mają? Czy uważasz że Wałęsa ma prawo do wyrażania opinii nawet obraźliwych? Więc skąd potem stwierdzenie że jednak narusza to dobra osobiste Wyszkowskiego i analiza słuszności działania sądu na podstawie treści wypowiedzianych słów? Może się w końcu zdecydujesz czy można wypowiadać krytyczne opinie o kimś nawet takie, które będą naruszać czyjeś dobra czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 11:30 maaac napisał: > Zaraz więc każdy ma prawo wyrażać o kimś innym opinię czy tego > prawa nie ma? Każdy! Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie. > Ma prawo Wałęsa ocenić stan Wyszkowskiego na podstawie > realności oskarżeń, które padają z jego strony? Wałęsa ma prawo ocenić stan Wyszkowskiego na podstawie dowolnych przesłanek. > Czy poziom inteligencji Prezydenta Kaczyńskiego mogą obywatele (w > tym Wałęsa) oceniać na podstawie jego postępowania czy tego prawa > nie mają? Mają. > Czy uważasz że Wałęsa ma prawo do wyrażania opinii nawet > obraźliwych? Jak najbardziej. > Więc skąd potem stwierdzenie że jednak narusza to dobra > osobiste Wyszkowskiego i analiza słuszności działania sądu na > podstawie treści wypowiedzianych słów? Ponieważ ocena Wałęsy nt Wyszkowskiego może być niezgodna ze stanem faktycznym w sensie negatywnym i w ten sposób naruszać jego dobra osobiste. W przypadku wypowiedzi obraźliwych liczą się intencje i użyte sformułowania. Np. w przypadku wypowiedzi Wassermana pod adresem Agory strona pozywająca arbitralnie uznała, że te wypowiedzi ją obrażają. Problem z wypowiedzią Wałęsy jest taki, że użył on wprost epitetów, a więc pozostawił niewiele miejsca do przypuszczeń, że jego wypowiedź miała na celu wyrażenie opinii, a nie zaś wprost poniżenie Wyszkowskiego. Jedynym sposobem by obronić wypowiedź Wałęsy jest przypisanie tym epitetom choćby znamion opinii i spróbować wykazać, że takie opinie, nawet jeśli są niezgodne ze stanem faktcznym, są uprawnione. Opinie bowiem mogą być uprawnione - chamskie odzywki jako takie - nie. > Może się w końcu zdecydujesz czy można wypowiadać krytyczne opinie > o kimś nawet takie, które będą naruszać czyjeś dobra czy nie? Patrz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:24 Ok więc mamy trzy sprawy: 1. Podawanie "faktów" - które mogą być prawdziwe lub nie, albo niesprawdzalne. 2. Wartościowanie tych faktów. 3. Sposób podawania (forma) zarówno tych faktów jak i wartościowania tych faktów. Rozumiem że według ciebie każdy ma prawo do podawania faktów (bez względu na ich prawdziwość) i ocenę tych faktów. Nie ma zaś prawa do obraźliwego formułowania zarówno tych faktów jak i ich oceny? Ocena sposobu ich formułowania czy były obraźliwe czy nie powinna należeć do....? Bo jak rozumiem odbierasz GW prawo do oceny czy sposób formułowania zarówno faktów (bez oceny ich prawdziwości) jak i oceny tych faktów. Dobrze zrozumiałem? Prosiłbym o potwierdzenie lub zaprzeczenie z wypunktowaniem do czego powinniśmy mieć prawo, a do czego nie. Tak samo podanie kto ma prawo do oceny formy wypowiedzi czy ona obraża kogoś czy nie. Po drodze dochodzimy tu jeszcze do jednej sprawy. Ocieramy się o wolność wypowiedzi i cenzurę. "Ma prawo" wg W TYM KONKRETNYM przypadku oznacza dla mnie, że po wypowiedzi X nie będzie ponosił konsekwencji tego, że coś powiedział, a nie sam fakt możliwości blokowania lub nie danych wypowiedzi PRZED ich upublicznieniem. To jest kwestia osobnej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:41 maaac napisał: > 1. Podawanie "faktów" - które mogą być prawdziwe lub nie, albo > niesprawdzalne. (...) > Rozumiem że według ciebie każdy ma prawo do podawania faktów (bez > względu na ich prawdziwość) &%$&~! Nie ma czegoś takiego jak nieprawdziwe fakty!!! Albo są prawdziwe, albo nie sa to fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:46 Są - jesteś ch** to moja ocena twojego postępowania podana w sposób obraźliwy. Wczoraj zgwałciłeś kobietę to fakt (a nie opinia), który jest nieprawdziwy o ile masz alibi lub niesprawdzalny jak go nie masz, albo prawdziwy jeśli mam przed sobą raport Policji. Ja tu Ciebie nie oceniam ale mówię o wydarzeniu, które zaistaniało lub nie. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:59 Zdanie "Wczoraj zgwałciłeś kobietę" to hipoteza, a nie fakt. Jeśli jest to zgodne ze stanem faktycznym - to jest to fakt, jeśli nie jest - to jest to fałsz. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 14:24 > Zdanie "Wczoraj zgwałciłeś kobietę" to hipoteza, a nie fakt. Jeśli > jest to zgodne ze stanem faktycznym - to jest to fakt, jeśli nie > jest - to jest to fałsz. Nie nie hipoteza. Ja go podaję jako fakt (mogę kłamać lub się mylić). Ty możesz sprawdzić czy zaistniał on czy nie, albo stwierdzić że nie możesz tego sprawdzić. Np zdanie "Przede mną leży kartka papieru i długopis" - nie jest hipotezą - JA WIEM czy leży czy nie, a nie zakładam czy domyślam się, tak jak jest w przypadku hipotezy. Gdybyś był w tym samym pokoju mógłbyś sprawdzić czy to prawda czy nie. Jak nie jesteś dla Ciebie ta informacja o fakcie jest niesprawdzalna. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 14:41 Człowieku, "fakt niezgodny ze stanem faktycznym" - to oksymoron. Nie ma czegoś takiego. Tu masz definicję: Słownik PWN - "fakt" Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 15:26 > Człowieku, "fakt niezgodny ze stanem faktycznym" - to oksymoron. > Nie ma czegoś takiego. ?????????????????????????? Brawo nie zgadzasz się z własnymi słowami - ja niczego takiego nie napisałem. > Tu masz definicję: Słownik PWN - "fakt" Ok dla twojego puryzmu językowego możemy oceniać nie "fakty" ale zdania mówiące o faktach. "Jesteś kobietą" to nie jest hipoteza to zdanie przedstawiające «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości». Tyle że jest to zdanie fałszywe. Zadowolony? Zdanie zaś "Kopernik była kobietą" nie można ocenić pod kątem prawdziwości dopóki nie będziemy mieli ciała osoby zwanej Kopernikiem by zbadać jakiej płci ona była. Jednak dalej bycie kobietą jest to «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości» czyli mowa o fakcie a nie hipotezie. sjp.pwn.pl/lista.php?co=hipoteza Inaczej każdy "fakt" zawsze byłby tylko hipotezą bo przyjmuje to że on zaistniał jedynie na wiarę na podstawie czyjejś wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 15:05 maaac napisał: > Np zdanie "Przede mną leży kartka papieru i długopis" - nie jest > hipotezą - JA WIEM czy leży czy nie, a nie zakładam czy domyślam > się, tak jak jest w przypadku hipotezy. Gdybyś był w tym samym > pokoju mógłbyś sprawdzić czy to prawda czy nie. Jak nie jesteś dla > Ciebie ta informacja o fakcie jest niesprawdzalna. W tym konkretnym przykładzie to zdanie dla ciebie jest faktem, a dla mnie hipotezą - aż do momentu jej zweryfikowania. Podobnie w przypadku niemożności zweryfikowania jakiejś tezy pozostaje ona hipotezą. Natomiast pisanie o "faktach niezgodnych z prawdą" jest idiotyzmem, bo fakt - to z defincji stan rzeczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 15:30 > W tym konkretnym przykładzie to zdanie dla ciebie jest faktem, a > dla mnie hipotezą - aż do momentu jej zweryfikowania. Podobnie w > przypadku niemożności zweryfikowania jakiejś tezy pozostaje ona > hipotezą. Natomiast pisanie o "faktach niezgodnych z prawdą" jest > idiotyzmem, bo fakt - to z defincji stan rzeczywisty. Nie nie jest idiotyzmem. Każde moje słowo dotyczące nie mojej opinii ale przebiegu jakiś wydarzeń czy opisu jakiegoś stanu byłby dla ciebie tylko hipotezą. To jest dopiero idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 19:55 Zamień słowo "fakt" na "teza" - wówczas twoje wypowiedzi wyżej mają sens. Teza może być prawdziwa lub fałszywa. Fakt - to stan rzeczywisty, musi być prawdziwy, inaczej nie jest faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 02.10.08, 23:03 Nieprawda. Dalej mowa o faktach nie tezach. Jak ci mówię że mam w kieszeni 5 złotych to mówię o fakcie nie tezie ponieważ ja WIEM czy je mam czy nie. Tyle że mogę kłamać. Wtedy co to by było? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 00:32 Tobie trzeba na piechotę wyjaśniać każdą definicję? Jaki jest stan rzeczywisty? Masz te 5 zł czy nie masz? Jeśli masz to twoje oświadczenie jest stwierdzeniem faktu. Jesli nie masz - to jest kłamstwem. > Tyle że mogę kłamać. Wtedy co to by było? Fałsz. Dla ułatwienia i lepszego zapamiętania na przyszłość maaac - jak nie jesteś pewien czy możesz użyć dane słowo - to spróbuj w miejsce tego słowa wstawić jego definicję i sprawdź czy wypowiedź ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 09:34 > Jaki jest stan rzeczywisty? Masz te 5 zł czy nie masz? Jeśli masz > to twoje oświadczenie jest stwierdzeniem faktu. Jesli nie masz - > to jest kłamstwem. Nieprawda. Tak czy inaczej jest stwierdzeniem faktu. Kłamstwo jest ocena prawdziwości, a nie oceną typu wypowiedzi. > > Tyle że mogę kłamać. Wtedy co to by było? > Fałsz. Tautologia. Kłamstwo jest kłamstwem. > Dla ułatwienia i lepszego zapamiętania na przyszłość maaac - jak > nie jesteś pewien czy możesz użyć dane słowo - to spróbuj w > miejsce tego słowa wstawić jego definicję i sprawdź czy wypowiedź > ma sens. Ma sens, a ty nie rozumiesz definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 12:39 maaac napisał: > ty nie rozumiesz definicji Słowo fakt jest synonimem słowa prawda. Jeśli coś jest nieprawdziwe to tym samym nie jest faktem. Jeśli mówisz "to jest fakt" to tym samym mówisz: "tak rzeczywiście jest, to jest prawda". Takie jest znaczenie słowa fakt, innego nie ma. Domyślam się, że to o czym ty mówisz to tzw. 'fakty prasowe', o których w chwili szczerości pouczył nas "drogi Bronisław", czyli kłamstwa, które w prasie, czy innych mediach podawane są za prawdę. Dedinicja wg słownika PWN: Fakt prasowy, medialny «informacja rozpowszechniana w prasie lub mediach elektronicznych, niezgodna z prawdą, ale mająca wpływ na opinię publiczną» Wyborcza często podaje "fakty prasowe" ludziom do wierzenia, co zapewne miało wpływ na twoją percepcję słowa 'fakt'. Widzę więc, że jesteś wytworem i klientem michnikowszczyzny - bezmyślnym pół-, lub ćwierćinteligentem, nad którym Michhnik panuje i który kupuje jego idee. "Michnika nie interesują (i słusznie) półgłówki wertujące wyłącznie „tabloidy" — to nie jego klientela. Obchodzi go inteligent, półinteligent i ewentualnie ćwierćinteligent, których inteligencja jest podszyta bezmyślnością i lewicowością, czyli bezoporną podatnością na salonową indoktrynację. Ergo: dla stworzenia własnego stada nie jest mu potrzebny ani zupełny (genetyczny czy środowiskowy) prymityw, ani człowiek samodzielnie myślący (taki jest niebezpieczny, gdyż zazwyczaj jest wrogiem różowego „Salonu"), tylko „lewak z poprawnie polityczną wydmuszką zamiast mózgu" (jak to ładnie ujął pisarz-satyryk M. Wolski) — taki człowiek, który bezkrytycznie uzna, że „jedynie Michnik wie na czym polega demokracja i tolerancja, on jest tutaj alfą i omegą" (jak to celnie ujął „Kisiel")." - RZECZPOSPOLITA KŁAMCÓW SALON, Część V —„SALONU" GRZECHY GŁÓWNE r1. Klientela Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 15:35 > Słowo fakt jest synonimem słowa prawda. Jeśli coś jest > nieprawdziwe to tym samym nie jest faktem. Jeśli mówisz "to jest > fakt" to tym samym mówisz: "tak rzeczywiście jest, to jest > prawda". Nie. Mylisz się. Fakt NIE jest synonimem słowa prawda. Zapoznaj się z tym: www.bryk.pl/s%C5%82owniki/s%C5%82ownik_wyraz%C3%B3w_bliskoznacznych/70982-fakt.html pl.wikipedia.org/wiki/Stan_rzeczy > Takie jest znaczenie słowa fakt, innego nie ma. Jak widać fakt ma zupełnie inne znaczenie niż mu przypisujesz - brak zupełnie wartościowania typu "prawda"-"fałsz". > Dedinicja wg słownika PWN: > Fakt prasowy, medialny «informacja rozpowszechniana w prasie lub > mediach elektronicznych, niezgodna z prawdą, ale mająca wpływ na > opinię publiczną» Nieprawda..... Nie o to chodzi. Resztę bzdur pominę milczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 16:36 maaac napisał: > brak zupełnie wartościowania typu "prawda"-"fałsz". Wedle twoich źródeł - pl.wikipedia.org/wiki/Fakt: Fakt w rozumieniu potocznym jest to wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. W tym sensie faktem nie może być zdarzenie, które nie miało jeszcze miejsca, można jednak mówić o przewidywaniu przyszłych faktów - czyli zdarzeń które najprawdopodobniej się wydarzą. Zdarzenia te jednak stają się faktami dopiero wtedy, gdy się już wydarzą. W sensie filozoficznym fakt jest to zaistniały stan rzeczy. Fakty to elementy składowe świata rzeczywistego. W dyskursie językowym faktom zachodzącym w świecie odpowiadają zdania syntetyczne prawdziwe. Zdaniom syntetycznym fałszywym nie odpowiadają fakty w rzeczywistości. Takie zdania opisują niezaistniałe stany rzeczy. W takim rozumieniu faktu nie jest istotna relacja czasowa pomiędzy zaistnieniem tego faktu, a wyartykułowaniem odpowiadającego mu zdania. Zdaniom analitycznym, prawdziwym lub fałszywym na mocy znaczenia zawartych w nich wyrażeń, np. twierdzeniom logiki formalnej czy zaksjomatyzowanych teorii matematycznych nie odpowiadają żadne stany rzeczy w świecie rzeczywistym, pozajęzykowym. Odniesienie tych zdań do rzeczywistości uzyskuje się drogą interpretacji teorii do których należą. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 17:44 Prowadzimy dyskusję zgodną z kryteriami filozoficznymi w której jakiś tfu "autorytet" potocznemu słowu fakt nadał inne znaczenie? Nic nie udowodniłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 20:31 Nie wierzysz źródłom, na które sam się powołujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 02.10.08, 16:33 maaac napisał: > Ok więc mamy trzy sprawy: 1. 2. 3. itd. > Rozumiem że według ciebie każdy ma prawo... Według mnie każdy ma prawo: mieć i wyrażać opinie, a nie lżyć innych mówic prawdę, a nie kłamać odpierać zarzuty, a nie zamykać ust innym mówiąc ogólnie - czynić dobro, a nie czynić zła. To są rzeczy podstawowe maaac, aksjomaty wspólne dla wszystkich ludzi, rozumiane instynktownie. Dziwię się, że muszę ci to wyjaśniać. Wziąwszy jednak pod uwagę, że wg ciebie przeprosiny mogą być nieszczere, a fakty nieprawdziwe, może nie powinienem sie dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 03.10.08, 02:09 maaac napisał: > Rozumiem że według ciebie każdy ma prawo do podawania faktów (bez > względu na ich prawdziwość) Powtarzam - fakt oznacza prawdę, "nieprawdziwy fakt" - to oksymoron. Każdy ma prawo do podawania faktów - czyli mówienia prawdy. Każdy ma prawo wypowiadania opinii - czyli tez, które w jego przekonaniu są prawdziwe. Nikt nie ma prawa świadomie rozgłaszać fałszu na czyjś temat. > i ocenę tych [tez/wypowiedzi] Każdy ma prawo do weryfikacji i oceny twierdzeń wypowiadanych przez innych, zwłaszcza twierdzeń na swój własny temat. > Nie ma zaś prawa do obraźliwego formułowania zarówno tych [tez] jak i ich oceny? Dwa zastrzeżenia: 1. Obraźliwość pewnych sformułowań jest oczywista, a innych subiektywna. 2. Stwierdzenie prawdy może być przez adresata uznane za obraźliwe - przykad: "Michnik jest kłamcą" - w tym wypadku prawda ma pierwszeństwo przed urazą, adresat sam jest sobie winien - określenie nie narusza jego dóbr osobistych bo jest zgodne z prawdą. Generalnie - można wypowiadać oceny, ale nie wolno lżyć. > Ocena sposobu ich formułowania czy były obraźliwe czy nie powinna > należeć do....? Przede wszystkim adresata, w przypadku gdy chce dochodzić zadośćuczynienia składa prawo do takiej oceny na ręce sądu. > Bo jak rozumiem odbierasz GW prawo do oceny czy sposób > formułowania zarówno [tez] (bez oceny ich prawdziwości) jak i > oceny tych [tez]. Źle zrozumiałeś - swierdziłem tylko, że Agora arbitralnie poczuła się obrażona, do czego ma prawo, ale nie znaczy to, że naprawdę została obrażona. Ocena porawdziwości wypowiedzi pod adresem Agory ma decydujące znaczenie gdy chcemy wykazać czy Agora rzeczywiście została obrażona, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 11:37 "Wałęsa nazwał > Wyszkowskiego m.in. "małpą z brzytwą", "wariatem" i "chorym > debilem"". Z tego cytatu wynika, że z ust Wałęsy padły również inne > obraźliwe określenia wobec pozywającego, ale z braku pełniejszej > informacji zmuszony jestem ograniczyć się do tych trzech. I co w tym obraźliwego..? Nie rozumiem decyzji sądu, jeżeli jakaś małpa z brzytwą i chory debil próbowałby ze mnie zrobić SBeckiego donosiciela to bym go wyzwał od: ................................................. ( autocenzura wycięła) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 12:17 tw_wielgus napisał: > I co w tym obraźliwego..? ;-) Abstrahując od osób będących stronami w tym procesie sformułowania te same w sobie są uznawane za obraźliwe. Czy są one obraźliwe konkretnie wobec Wyszkowskiego - o tym piszę dalej. > to bym go wyzwał od: > .......................................... ( autocenzura wycięła) I sąd by cię za to skazał - problem w tym, że wprost oświadczasz, że są to wyzwiska, a nie opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:01 Ależ w kwestii formalno-prawnej zgadzam się z Tobą, pragnę Ci zwrócić uwagę na jeden fakt, w jak bardzo niewygodnej pozycji jest człowiek obrzucany błotem podejrzeń np. o współpracę z SB. Praktycznie nie ma możliwości obrony, pozostaje mu dać w pysk typkom klasy Centkiewicza i to Wałęsa właśnie uczynił. Nie kwestionuję wyroku, ale uważam ,że zachował się jak mężczyzna, w przeciwieństwie do Pana L.Kaczyńskiego, który nie zareagował właściwie na słowa obrażające jego małżonkę. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:25 tw_wielgus napisał: > pragnę Ci zwrócić uwagę na jeden fakt, w jak bardzo niewygodnej > pozycji jest człowiek obrzucany błotem podejrzeń np. o współpracę > z SB. Wałęsa rzeczywiście jest w niewygodnej pozycji, ale co innego podejrzenia, a co innego fakty i dowody. Zarzuty wobec Wałęsy są sformułowane czarno na białym - jest tego opasłe tomisko, dobrze udokumentowane - dokumenty SB, wypowiedzi świadków, jak i czyny i wypowiedzi samego Wałęsy. Nic prostszego niż podjąć polemike z tymi zarzutami i punkt po punkcie je oddalić. Niestety nikt, ani sam Wałęsa, ani "środowisko Wyborczej", ani żadne inne "ałtorytety" nie chcą się tego podjąć. > zachował się jak mężczyzna, w przeciwieństwie do Pana L.Kaczyńskiego, który nie > zareagował właściwie na słowa obrażające jego małżonkę. Zapewne nie dotarło do ciebie, że słowa Rydzyka "ty czarownico" skierowane były do innej pani, a "taśmy Rydzyka" były po prostu manipulacją - sklejono razem różne fragmenty jego wypowiedzi. Kaczyński nie może więc O. Rydzykowi "natrzepac po mordzie" bo skrzywdziłby niewinnego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 13:40 Rolą IPN miało być miedzy innymi odkłamywanie historii. Instytut zatrudnia historyków ma dostęp do archiwów itd.. I teraz powiedz mi jaki był udział tego instytutu w opluwaniu L.Wałęsy wydano pod auspicjami ww książkę będącą ewidentnym zamówieniem politycznym opisującą pewien niewygodny epizod z życia LW. To trochę tak jakby przedstawić Piłsuckiego jako niemieckiego szpiega przemilczając jego późniejsze dokonania. landaverde napisał: > tw_wielgus napisał: > > > pragnę Ci zwrócić uwagę na jeden fakt, w jak bardzo niewygodnej > > pozycji jest człowiek obrzucany błotem podejrzeń np. o współpracę > > z SB. > > Wałęsa rzeczywiście jest w niewygodnej pozycji, ale co innego > podejrzenia, a co innego fakty i dowody. Zarzuty wobec Wałęsy są > sformułowane czarno na białym - jest tego opasłe tomisko, dobrze > udokumentowane - dokumenty SB, wypowiedzi świadków, jak i czyny i > wypowiedzi samego Wałęsy. Nic prostszego niż podjąć polemike z tymi > zarzutami i punkt po punkcie je oddalić. Niestety nikt, ani sam > Wałęsa, ani "środowisko Wyborczej", ani żadne inne "ałtorytety" nie > chcą się tego podjąć. > > > zachował się jak mężczyzna, w przeciwieństwie do Pana > L.Kaczyńskiego, który nie > > zareagował właściwie na słowa obrażające jego małżonkę. > > Zapewne nie dotarło do ciebie, że słowa Rydzyka "ty czarownico" > skierowane były do innej pani, a "taśmy Rydzyka" były po prostu > manipulacją - sklejono razem różne fragmenty jego wypowiedzi. > Kaczyński nie może więc O. Rydzykowi "natrzepac po mordzie" bo > skrzywdziłby niewinnego człowieka. Tak.. a kto tak twierdzi? Pewnie sam zainteresowany. Nie, szanowny dyskutancie - były (te słowa) dokładnie skierowane do pani prezydentowej i nie fałszujmy rzeczywistości. Kaczyński w odpowiednim czasie "natrzepie" tego niewinnego jak będzie miał po temu sprzyjający moment, w chwili obecnej zbyt mu zależy na rydzykowych duszyczkach z kartami do głosowania dłoniach. Może, za jakiś czas, wyciągnie jakąś chwilowo zagubioną teczuszkę? > Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oobrona prawa LW do kłapania paszczęką 01.10.08, 14:11 > I teraz powiedz mi jaki był udział tego instytutu w opluwaniu L.Wałęsy wydano > pod auspicjami ww książkę będącą ewidentnym zamówieniem politycznym opisującą > pewien niewygodny epizod z życia LW. Jakim opluwaniu? Podejmij polemikę z tą książką i wskaż które fragmenty "opluwają" Wałęsę. Widać, że nawet nie przeczytałes tej książki bo obejmuja ona więcej niż tylko "epizod" z życia Wałęsy, bo takze jego postępowanie już jako prezydent RP. > przemilczając jego późniejsze dokonania. O jakich dokonaniach Wałęsy mowa? > Tak.. a kto tak twierdzi? Pewnie sam zainteresowany. (..) > były (te słowa) dokładnie skierowane do pani prezydentowej Prokuratura w Toruniu, a nawet Wyborcza, która podała pełniejszy zapis nagrań z owego wykładu O.Rydzyka. Między wypowiedzią o prezydentowej, a słowami "ty czarownico" pada tam nazwisko innej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 05:32 Oczywiście najłatwiej jest wykazać, że Wałęsa z zupełnym przekonaniem może uważać Krzysztofa Wyszkowskiego za wariata. W pewnym sensie ja sam Wyszkowskiego za wariata uważam i jestem przekonany, że może mieć taką opinię zarówno wśród przyjaciół, jak i u wrogów. Trzeba było bowiem być wariatem, żeby otwarcie przeciwstawiać się komunie i zakładać Wolne Związki Zawodowe. Trzeba było być wariatem by uważać, że taka pokojowa, spontaniczna działalność ma jakiekolwiek szanse powodzenia, że organizacja zupełnie niezależna od apartu państwowego może istnieć i rozwijać się w warunkach PRLu. Biorąc te okoliczności pod uwagę sąd mógłby więc uznać, że taka opinia o Wyszkowskim jest uprawniona, że nie jest opinią negatywną, a co więcej, że nie narusza ona w żaden sposób jego 'dóbr osobistych'. Pomimo swoich oczywistych zalet taka pozytywna argumentacja może jednak napotkać na pewne opory ze strony "niezawisłego sądu". I im bardziej sąd "niezawisły", tym większe może mieć opory w uznaniu takich racji nawet w stosunku do 'lidera' "Solidarności" co to dogadał się z samymi 'człowiekami honoru': gen. Jaruzelskim i gen. Kiszczakiem. W takim przypadku należałoby przedstawić argumentację alternatywną. Na szczęście dla Wałęsy istnieje okoliczność, która nawet najbardziej "niezawisły" sąd przekona do uznania Wyszkowskiego za weariata. Cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 06:22 Tyle że nazwał go "wariatem" za zupełnie inne czyny i słowa więc ta argumentacja zupełnie odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 10:33 maaac napisał: > Tyle że nazwał go "wariatem" za zupełnie inne czyny i słowa więc > ta argumentacja zupełnie odpada. A to ja mam bronić, czy pogrążać Wałęsę? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 13:34 > A to ja mam bronić, czy pogrążać Wałęsę? Rób co chcesz, byle było to zgodne z opiniami głoszonymi przez Ciebie. Udowodnij że nie jesteś Kalim - że poglądy o ocenie pewnych praw czy czynów nie podciągasz do sytuacji i osób o których rozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 13:45 Sad zapewne wziął pod uwagę okoliczności w jakich wypowiedziano te słowa, tym nie mniej Wałęsa ma prawo argumentować, że swoje opinie wobec Wyszkowskiego opierał na zupełnie dowolnych przesłankach. Tak więc swoją argumentację uważam za uprawnioną. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 13:59 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=85187118&a=85384184 Odpowiedz mi najpierw na to bym wreszcie mógł jednoznacznie poznać Twoje poglądy - wtedy wrócimy do sprawy Wałęsa-Wyszkowski. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 14:02 Odpowiedzieć na co? Podany przez ciebie link otwiera ten sam wątek o skazaniu Wałęsy. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 14:37 > Odpowiedzieć na co? Podany przez ciebie link otwiera ten sam wątek > o skazaniu Wałęsy. ???????????????????????????????????? Teraz to zgłupiałem. No i co z tego że ten sam wątek - ale inna wypowiedź, inny post w nim, w którym zadałem Ci IMHO dość jednoznaczne i konkretne pytania, które IMHO dadzą mi jednoznaczną informacje jakie są Twoje poglądy. Bez tego trudno mi ocenić czy Twój stosunek do sprawy Wyszkowski- Wałęsa, oraz GW-Wasserman są z nimi zgodne czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 14:43 Tyle, że link skacze do początku wątku i nie mam pojecia o którą wypowiedź ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 15:38 > Tyle, że link skacze do początku wątku i nie mam pojecia o którą > wypowiedź ci chodzi. To tylko "hipoteza" to nie fakt stosując Twoje kryteria oceny informacji. Stosując moje - nie jestem w stanie ocenić prawdziwości informacji o tym fakcie - u mnie działa prawidłowo. Opisowo: zajrzyj sobie do początku dyskusji o faktach i hipotezach - tam zadałem ci konkretne pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 16:27 Może zamiast chrzanić powiesz mi w prost na co mam ci odpowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 16:43 landaverde napisał: > Może zamiast chrzanić powiesz mi w prost na co mam ci odpowiedzieć? Napisałem - szkoda że nie umiesz przeczytać. Zobacz ostatni akapit. PS. Nie bardzo rozumiem dlaczego zastosowanie Twoich kryteriów oceny wypowiedzi nazywasz chrzanieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Jednak nie umiesz czytać. 02.10.08, 23:22 Dużo różnych "chrzanień" naprodukowałeś od postawienia tych konkretnych pytań, a na nie jednak czasu nie potrafiłeś znaleźć. Za trudne na twoją inteligencję? Czy boisz się jednoznacznych wypowiedzi, które pozwolą łapać Cię za słowo? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Jednak nie umiesz czytać. 03.10.08, 00:54 Nadal chrzanisz. Na twoje pytania już dawno odpowiedziałem, tyle że ty wciąż albo udajesz że nie rozumiesz, albo rzeczywiście bardzo wolno myślisz. A co do "jednoznacznych wypowiedzi, które pozwolą łapać mnie za słowo to to ci je zacytuję, żeby ci było łatwiej: "Jestem bowiem zdania, że każdy, nie tylko koncerny medialne i tzw. "ałtorytety", ale wszyscy, w tym również tajni współpracy SB, mają prawo do posiadania i wyrażania opinii, choćby nawet były one dla kogoś obraźliwe." "Każdy! Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie." "Wałęsa ma prawo ocenić stan Wyszkowskiego na podstawie dowolnych przesłanek." " > Czy uważasz że Wałęsa ma prawo do wyrażania opinii nawet > obraźliwych? Jak najbardziej." "Opinie bowiem mogą być uprawnione - chamskie odzywki jako takie - nie." "Według mnie każdy ma prawo: mieć i wyrażać opinie, a nie lżyć innych mówic prawdę, a nie kłamać odpierać zarzuty, a nie zamykać ust innym mówiąc ogólnie - czynić dobro, a nie czynić zła." Zresztą wszystkie moje wypowiedzi uważam za jednoznaczne - jak chcesz to mnie łap. A jak jeszcze czegoś nie wiesz to pytaj, tylko błagam postaraj się wypowiadać precyzyjnie bo nie sposób odpowiedzieć ci na pytania, które oznaczają o co innego niż naprawdę myślisz że oznaczają. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Jednak nie umiesz czytać. 03.10.08, 12:19 Niestety znów zamieszałeś zamiast odpowiedzieć w sposób klarowny. Widze jednak że zacząłeś się starać. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Jednak nie umiesz czytać. 03.10.08, 12:59 Odpowiedziałem na twoje pytania w innym miejscu słowo po słowie, pomimo zwrotych w nich zwrotów wręcz absurdalnych i mimo, że pytania te były jawnie naprowadzające. Tu natomiast podałem, zgodnie z wyrażonym przez ciebie pragniniem i dla ułatwienia ci zadania, moje wypowiedzi jednoznacznie określające moje poglądy nt wolności wypowiedzi. Na podstawie tych zdań możesz jednoznacznie określić moje poglądy w tym zakresie, więc nawet nie musiałem ci dodatkowo odpowiadać na twoje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 10:48 maaac napisał: > Tyle że nazwał go "wariatem" za zupełnie inne czyny i słowa więc > ta argumentacja zupełnie odpada. Jak się raz wykaże czyjeś wariactwo , to wszystkie czyny i słowa tej osoby można uznać za czyny i słowa wariata, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 13:42 > Jak się raz wykaże czyjeś wariactwo , to wszystkie czyny i słowa > tej osoby można uznać za czyny i słowa wariata, czyż nie? Prościej będzie wytłumaczyć mi to na przykładzie "kłamcy". To że udowodnie, że ktoś kłamał pozwala mi go nazywać kłamcą. Automatycznie każde słowa wypowiadane przez kłamcę będą słowami kłamcy więc z natury nalezy do nich podchodzić ostrożniej ale nie uprawnia mnie to do nazywania ich bez sprawdzenia kłamstawami. Np. zarówno Prezydenta Kwaśniewskiego jak i Kaczyńskiego mogę nazywać kłamcami. Obydwóch złapano na kłamstwach. Ponieważ są kłamcami nalezy ostroznie podchodzić do tego co mówia bo jako kłamcy znów moga kłamać. Mogą ale nie muszą - w danym przypadku mogą mówić prawdę np jak Kaczyński mówiąc że program informacyjny TVN jerst lepszy od programu informacyjnego TVP. Więc to czy kiedyś na podstawie czynów Wyszkowskiego mozna było określać jako wariata nie ma nic do tego czy dziś na podstawie innych czynów ktokolwiek może go też tak samo nazywać. Te sprawy są rozłączne. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 13:50 Słowa kłamcy mogą być prawdą, a wypowiedzi wariata mągą być jak najbardziej sensowne, ale moim tu zadaniem jest obronić prawa Wałęsy do nazwania Wyszkowskiego "wariatem". Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 14:16 > Słowa kłamcy mogą być prawdą, a wypowiedzi wariata mągą być jak > najbardziej sensowne, ale moim tu zadaniem jest obronić prawa > Wałęsy do nazwania Wyszkowskiego "wariatem". Jeżeli takie sobie wyznaczyłeś zadanie... No faktycznie mogłeś udowodnić. Tyle że jak dla mnie jeżeli Wałęsa na podstawie określonych słów go tak nazywał to na podstawie tych, a nie innych słów powinno się oceniać czy miał do tego prawo. Myśle że takie podejście jest logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 14:46 Logiczne, ale po pierwsze nie oglądałem tego programu, w którym Wałęsa obraził Wyszkowskiego, ani nie jestem pewien czy na podstawie tych słów byłbym w stanie umotywować słowo "wariat" jako opinię, a nie obelgę. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 15:34 > Logiczne, ale po pierwsze nie oglądałem tego programu, w którym > Wałęsa obraził Wyszkowskiego, ani nie jestem pewien czy na > podstawie tych słów byłbym w stanie umotywować słowo "wariat" jako > opinię, a nie obelgę. Więc mogłeś napisać, że nie jesteś w stanie tego zrobić zamiast robić coś co jest nielogiczne. Zwłaszcza, że sam sobie zadałeś tą robotę - ja od Ciebie jej nie wymagałem. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 16:26 Po pierwsze to co ja robię też jest logiczne, a po drugie to własnie ty zadałeś mi tę robotę - obronę prawa Wałęsy do kłapania paszczęką - robię to w jedyny możliwy sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 16:49 landaverde napisał: > Po pierwsze to co ja robię też jest logiczne, a po drugie to > własnie ty zadałeś mi tę robotę - obronę prawa Wałęsy do kłapania > paszczęką - robię to w jedyny możliwy sposób. Po pierwsze nie jest logiczne. Albo inaczej moja opinia o tym jak można było bronić Wałęsy jest sprzeczna z tym co Ty zrobiłeś. Jeżeli uznałeś moją opinię za logiczną to Twoja musi być nielogiczna. Po drugie sam się zgłosiłeś. Skoro poczułeś się "nożycami" to była Twoja decyzja. Nic Ci personalnie nie zadawałem. Dlaczego jest to jedyny mozliwy sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 20:28 Twoje podejście nie jest jedynym i wyłącznym, inne sposoby obrony prawa LW do kłapania paszczeką też są możliwe, a w przypadku gdy z braku znajomości terści programu nie możemy się nim posłużyc - musimy się posłużyć innym. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 02.10.08, 23:06 Nie możemy. Obrona musi dotyczyć konkretnego wypadku popełnionego czynu, a nie jakiś hipotetycznych rozważań jedynie związanych z osobami "dramatu". W dodatku moja teza (tu właśnie teza nie fakt) była postawiono w opozycji do tego co ty zrobiłeś - a mimo wszystko przyznałeś mi rację. Kiepsko z logiką. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 01:12 maaac napisał: > Obrona musi dotyczyć konkretnego wypadku popełnionego > czynu, a nie jakiś hipotetycznych rozważań jedynie związanych z > osobami "dramatu". Skoro się przy tym upierasz to podaj mi na podstawie jakich czynów i/lub wypowiedzi Wyszkowskiego Wałęsa nazwał go "małpą z brzytwą", "wariatem" i "chorym debilem". > W dodatku moja teza (tu właśnie teza nie fakt) > była postawiono w opozycji do tego co ty zrobiłeś - a mimo > wszystko przyznałeś mi rację. Nieprawda. Napisałeś: "No faktycznie mogłeś udowodnić. Tyle że jak dla mnie jeżeli Wałęsa na podstawie określonych słów go tak nazywał to na podstawie tych, a nie innych słów powinno się oceniać czy miał do tego prawo. Myśle że takie podejście jest logiczne?" - więc wyraziłeś swoją opinię, która nie stoi w opozycji do mojej. To, że "powinno się oceniać" na podstawie A, nie znaczy, że nie można oceniać na podstawie B. A skoro nie znamy A to pozostaje B. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 12:36 > Skoro się przy tym upierasz to podaj mi na podstawie jakich czynów > i/lub wypowiedzi Wyszkowskiego Wałęsa nazwał go "małpą z > brzytwą", "wariatem" i "chorym debilem". Za wypowiedzi dotyczącej jego (Wałęsy) osoby. Zdecydowałeś się bronić Wałęsy to sam sobie je znajdź. > Nieprawda. Napisałeś: > "No faktycznie mogłeś udowodnić. Tyle że jak dla mnie jeżeli > Wałęsa na podstawie określonych słów go tak nazywał to na > podstawie tych, a nie innych słów powinno się oceniać czy miał do > tego prawo. Myśle że takie podejście jest logiczne?" > > - więc wyraziłeś swoją opinię, która nie stoi w opozycji do mojej. > To, że "powinno się oceniać" na podstawie A, nie znaczy, że nie > można oceniać na podstawie B. A skoro nie znamy A to pozostaje B. Stoi w opozycji. Oczywiście, że można tyle, że nie będzie dotyczyło to sprawy Wyszkowski-Wałęsa tylko ogólnej opinii czy można zgodzić się z ocenią Wałęsy również na podstawie innych przesłanek. Moje zdanie WYRAŹNIE oznacza, że sprawę Wałęsa-Wyszkowski można oceniać JEDYNIE na podstawie tego co mówił Wałęsy odnosząc się do wypowiedzi Wyszkowskiego dotyczącej jego osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 13:17 można tyle, że nie będzie dotyczyło > to sprawy Wyszkowski-Wałęsa tylko ogólnej opinii czy można zgodzić > się z ocenią Wałęsy również na podstawie innych przesłanek. Jak napisałem na początku - Wałęsa ma prawo oceniać Wyszkowskiego na podstawie dowolnych przesłenek. Przed sądem może się bronić jak chce, jako oskarżony może nawet kłamać, to jego prawo (co innego gdyby zeznawał jako świadek) - inna sprawa czy sąd w to uwierzy. Czy w programie, w którym padły obraźliwe słowa Wałęsy wypunktowano na podstawie jakich słów/czynów Wyszkowskiego Wałęsa te obelgi wypowiedział? Jestem przekonany, że nie, mogę więc przypuszczać, że Wałęsa oceniał Wyszkowskiego na podstawie całokształtu swojej wiedzy o nim. Twoje natomiast podejście, choć logiczne, jest niemożliwe do zrealizownia. Musiałbyś bowiem móc odczytać myśli Wałęsy, a metody takiej operacji jeszcze nie wynaleziono. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 13:34 > Jak napisałem na początku - Wałęsa ma prawo oceniać Wyszkowskiego > na podstawie dowolnych przesłenek. Ma tak samo jak Ty czy ja, tyle że te oceny nie będą dotyczyły omawianej sprawy. Równie dobrze możesz napisać że Wałęsa ma prawo śpiewać przy goleniu - to tez prawda i to tez nie ma nic do dyskusji. > Przed sądem może się bronić jak chce, jako oskarżony może nawet > kłamać, to jego prawo (co innego gdyby zeznawał jako świadek) - > inna sprawa czy sąd w to uwierzy. My zaś mówimy o skutecznej obronie. Równie dobrze może zaśpiewać arię operową przed sądem (gdyby potrafił) tyle, że nic na tym nie zyska prócz ukarania grzywną. Całe więc Twoje rozwarzania nic nie wnoszą. > Czy w programie, w którym padły obraźliwe słowa Wałęsy > wypunktowano na podstawie jakich słów/czynów Wyszkowskiego Wałęsa > te obelgi wypowiedział? Jestem przekonany, że nie, mogę więc > przypuszczać, że Wałęsa oceniał Wyszkowskiego na podstawie > całokształtu swojej wiedzy o nim. A ja jestem przekonany że tak. No i całe twoje rozumowanie biorą diabli. > Twoje natomiast podejście, choć logiczne, jest niemożliwe do > zrealizownia. Musiałbyś bowiem móc odczytać myśli Wałęsy, a metody > takiej operacji jeszcze nie wynaleziono. Pod warunkiem że to co założyłeś jest prawdą. Szansę na to jednak oceniam mizernie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Byś nie musiał domniemywac. 03.10.08, 15:45 www.wprost.pl/ar/?O=90195 >>>>Wałęsa powiedział przed sądem, że jego reakcja wynikała m.in. z tego, że Wyszkowski zaczął wcześniej - jak się wyraził - "głosić brednie" (chodzi o zarzuty o rzekomej agenturalności) w rozgłośniach katolickich. Dodał, że jako katolik nie mógł pozwolić na "głoszenie niesprawiedliwości" w takim miejscu. "Na tak potworne oskarżenia moja reakcja była adekwatna. Broniłem zwycięstwa tamtego czasu i bohaterów przed pomówieniami nieodpowiedzialnych osób" - zaznaczył. "Po tym, co usłyszałem, to każdy mężczyzna, który się czuje mężczyzną i będzie niewinnie pomówiony, reagowałby ostrzej. Powstrzymałem swoją 'męskość'. Użyłem słów krótkich i zwięzłych. Łagodniejszych w tym stanie rzeczy nie można było użyć" - dodał b. prezydent.<<<<<<<<<<<<< No i masz wypowiedź Wałęsy - jak widać całkowicie rozmija się z Twoimi podejrzeniami i potwierdza to co ja sądziłem (logika na to wskazuje - Wałęsa w przeciwieństwie do Ciebie jednak działa zgodnie z logiką). I po co było pisać te bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 16:01 > Pod warunkiem że to co założyłeś jest prawdą. Szansę na to jednak > oceniam mizernie. Ja oceniam je jako nieskończenie bliskie pewności, ponieważ nie znam przypadku by Wałęsa wyszczegóławiał wypowiedzi na podstawie których rzucał na kogoś obelgi, a zdarzało mu się to wielokrotnie. Jak ciebie nazwie "chorym debilem" to też nie będzie najpierw cytował twoich tu wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 16:28 > Ja oceniam je jako nieskończenie bliskie pewności, ponieważ nie > > znam przypadku by Wałęsa wyszczegóławiał wypowiedzi na podstawie > których rzucał na kogoś obelgi, a zdarzało mu się to wielokrotnie. > Jak ciebie nazwie "chorym debilem" to też nie będzie najpierw > cytował twoich tu wypocin. 15 minut wcześniej podałem ci link i cytat Wałęsy w którym wyraźnie pisze jakie wypowiedzi Wyszkowskiego miał na myśli. Znów okazało się, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 16:51 maaac napisał: > 15 minut wcześniej podałem ci link i cytat Wałęsy w którym > wyraźnie pisze jakie wypowiedzi Wyszkowskiego miał na myśli. Znów > okazało się, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Wręcz przeciwnie - to są tłumaczenia Wałęsy przed sądem, a nie cytaty z tego co mówił w trakcie programu. Przed sądem, jak napisałem, może przedstawiać dowolne wyjaśnienia, może nawet kłamać. Zresztą sąd i tak tego nie kupił. Nadal nie wiemy na podstawie czego Wałęsa zelżył Wyszkowskiego i nigdy się tego nie dowiemy, chyba że nauczymy się czytac jego myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 17:48 > Wręcz przeciwnie - to są tłumaczenia Wałęsy przed sądem, a nie > cytaty z tego co mówił w trakcie programu. Przed sądem, jak > napisałem, może przedstawiać dowolne wyjaśnienia, może nawet > kłamać. > Zresztą sąd i tak tego nie kupił. Nadal nie wiemy na podstawie > czego Wałęsa zelżył Wyszkowskiego i nigdy się tego nie dowiemy, > chyba że nauczymy się czytac jego myśli. Sugerujesz, że mówił nieprawdę - że bliższymi prawdy powodami takiego, a nie innego nazwania Wyszkowskiego "wariatem" było to co Ty przedstawiłeś? Uważasz że wiesz lepiej od samego Wałęsy jakie były motywy jego działania? Mania wielkości? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 18:51 > Sugerujesz, że mówił nieprawdę - że bliższymi prawdy powodami > takiego, a nie innego nazwania Wyszkowskiego "wariatem" było to co > Ty przedstawiłeś? Plótł co mu akurat do głowy przyszło, a co plótł i czy to było bliższe czy dalsze prawdy niż to co ja podałem nie ma najmniejszego znaczenia. Oskarżony może się bronić jak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 01.10.08, 21:03 maaac napisał: "Pewne" osoby broniły prawa "pewnych" osób do kłapania paszczęką... Z łaski swojej uścislij kogo miałeś na myśli pisząc wyżej '"Pewne" osoby'. Nie rzucałeś tego tak 'sobie a muzom'. Czyżbyś liczył na to, że nikt ci nie odpowie? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 02.10.08, 23:08 > Z łaski swojej uścislij kogo miałeś na myśli pisząc wyżej '"Pewne" > osoby'. Nie rzucałeś tego tak 'sobie a muzom'. Czyżbyś liczył na > to, że nikt ci nie odpowie? Na co ja liczyłem jest moją sprawą. To że Ty poczułeś się przywołany do tablicy to jedynie Twoja decyzja, nikt Cię do tego nie zmuszał. Logika Landaverde - kuleje u Ciebie jak zwykle. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 00:39 Uniki maaac - jak zwykle. Wytłumacz mi maaac jak na podstawie prośby o wskazanie "kogo miałeś na myśli" mozna wnioskować o czyjejś logice? Czy w tym zdaniu dostrzegasz jakiś wywód którego prawdziwość albo nieprawdziwość można wykazać? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 12:40 > Uniki maaac - jak zwykle. > > Wytłumacz mi maaac jak na podstawie prośby o wskazanie "kogo > miałeś na myśli" mozna wnioskować o czyjejś logice? Czy w tym > zdaniu dostrzegasz jakiś wywód którego prawdziwość albo > nieprawdziwość można wykazać? Nie na podstawie prośby tylko na nie możności zrozumienia, że sam zdecydowałeś się odpowiadać. Kogo ja miałem na myśli jest moją sprawą. Dopóki tego jasno nie napisałem - każdy i nikt mógł się poczuć powołany do odpowiedzi - i tylko TEJ osoby będzie to decyzja nie moja. Dopóki tego nie zrozumiesz kiepsko z Twoją logiką. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 13:46 Ależ ja to doskonale rozumiem, jak również to, że celowo tak ogólnie sformułowałeś swoje wyzwanie, bo jako tchórz chciałeś sobie zostawić drogę wyjścia. Rozumiem, że teraz z niej korzystasz i wykręcasz się od jednoznacznej odpowiedzi. Jednocześnie jednak aż do tej chwili nie zaprzeczyłeś, że mnie (być może nie tylko mnie) miałeś na myśli. Dyskutowaliśmy wcześniej o sprawie Agora vs Wassermann, więc jest logiczne, że poczułem się wywołany do odpowiedzi. Rozumiem wreszcie, że człowiek, który wypowiada oczywiste sprzeczności logiczne, jak 'nieprawdziwe fakty', czy 'nieszczere przeprosiny' jest bez wątpienia z logiką na bakier. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 15:12 > Ależ ja to doskonale rozumiem, jak również to, że celowo tak > ogólnie sformułowałeś swoje wyzwanie, bo jako tchórz chciałeś > sobie zostawić drogę wyjścia. Pomijając jak zwykle "kulturalną" formę wypowiedzi cieszę się że zrozumiałeś. > Rozumiem, że teraz z niej korzystasz i wykręcasz się > od jednoznacznej odpowiedzi. Jakiej? Że miałem cię na myśli? A co moje myśli mają do twoich decyzji? Ponieważ NIE wymieniłem Ciebie mogłeś nie odpowiadać. Skoro zdecydowałeś się to jedynie Twój problem nie mój. Jak powiem "wszyscy idioci z szeregu wystąp" i Ty raczysz wyjść na zewnątrz to kto podjął decyzję o tym by zaliczyć się do tej kategorii Ty czy ja? Czy fakt, że prędziej w myślach do tej kategorii Cię zaliczałem ma wpływ jakiś na Twoją decyzję? > Dyskutowaliśmy wcześniej o sprawie Agora vs Wassermann, więc jest > logiczne, że poczułem się wywołany do odpowiedzi. Oczywiście że jest to logiczne - ale nie znaczy że musiałeś odpowiadać. To była tylko TWOJA decyzja. > Rozumiem wreszcie, że człowiek, który wypowiada oczywiste > sprzeczności logiczne, jak 'nieprawdziwe fakty', czy 'nieszczere > przeprosiny' jest bez wątpienia z logiką na bakier. Hehehehe, a o co było powodem wszczęcia przez Wyszkowskiego procesu jak nie "przeprosiny", które uznał za "nieszczere". Sąd cały czas omawiał problem "szczerości" przeprosin. No cóż jeśli ktoś nie rozumie że "przeprosiny" czyli pewna forma wypowiedzi mogą być szczere lub nie, albo "fakt" czyli coś o czym człowiek mówi, a nie jest ani jego przypuszczeniem bo nie mówi o tym w trybie warunkowym, ani opinią - moze być prawdziwy fałszywy lub wartość jego prawdziwości może być nierozstrzygalna to znaczy że jest niewątpliwie z logiką na bakier. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 16:43 maaac napisał: > > Rozumiem, że teraz z niej korzystasz i wykręcasz się > > od jednoznacznej odpowiedzi. > Jakiej? Że miałem cię na myśli? Odpowiedzi na pytanie "kogo miałes na myśli". Znamienny jest też fakt, że w odpowiedzi powyżej opuściłeś zdanie: "Jednocześnie jednak aż do tej chwili nie zaprzeczyłeś, że mnie (być może nie tylko mnie) miałeś na myśli.", choć zacytowałeś wszystko inne. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 17:53 :) Taaak użyłem systemu HAARP by zmusić cię do odpowiedzi na mój apel. Możesz powiedzieć dlaczego tak unikasz przyznania się do tego, że była to wyłącznie Twoja i niczyja inna decyzja? Od tego zaczeliśmy ten podwątek - Ty zaś próbujesz wymusić na mnie deklarację, że to przeze mnie musisz się tak "męczyć". Nie doczekasz się tego, bo nie będzie to prawdą. Ot to własnie jest tchórzostwo które próbujesz mi przypisać - próba zwalenia odpowiedzialności za swój czyn na kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 03.10.08, 19:00 Chłopie, czy ty jesteś chory na rozum - przecież ja już wyżej przyznałem, że "poczułem się wywołany" i dlaczego. I bynajmniej obrona prawa Wałęsy do kłapania paszczęką mnie nie męczy, jak napisałem na początku - "z przyjemnością" to robię. Natomiast wskazuję na to, że to ty się bez przerwy zapierasz jak nie przymierzając Michnik przed komisją ds Rywingate. A każdy twój wykręt to ukłon w stronę wielkiego Kalego. Walisz przed nim łbem w posadzkę aż dudni. Pewnie dlatego na rozumie szwankujesz i prezentujesz coraz to nowe kwiatki logiki-inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 04.10.08, 00:54 maaac napisał: > Hehehehe, a o co było powodem wszczęcia przez Wyszkowskiego > procesu jak nie "przeprosiny", które uznał za "nieszczere". Sąd > cały czas omawiał problem "szczerości" przeprosin. Więc zarówno Wyszkowski, jak i sąd uznał, że "przeprosiny wypowiedziane w sposób lekceważący" są nieszczere. Tylko do ciebie to jeszcze nie dociera bystrzaku powolny. > No cóż jeśli ktoś nie rozumie że "przeprosiny" czyli pewna forma > wypowiedzi mogą być szczere lub nie, albo "fakt" czyli coś o czym > człowiek mówi, a nie jest ani jego przypuszczeniem bo nie mówi o tym > w trybie warunkowym, ani opinią - może być prawdziwy fałszywy lub > wartość jego prawdziwości może być nierozstrzygalna No cóż, jak ktoś nie rozumie definicji wyrazów, ani co to są figury retoryczne, to tworzy własne definicje pasujące do stanu swego rzeczy pojmowania. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Obrona prawa LW do kłapania paszczęką - cd 02.10.08, 04:36 Wspomniałem wyżej, że istnieje okoliczność, która nawet najbardziej "niezawisły" sąd przekona do uznania Wyszkowskiego za wariata. Otóż w kwietniu 92r. Krzysztof Wyszkowski, który był wówczas doradcą premiera Olszewskiego, publicznie oświadczył, że Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami jest niesymetryczny na niekorzyść Polski, a jest taki dlatego, że w trakcie rokowań strona niemiecka szantażowała ministra Skubiszewskiego ujawnieniem faktu, że był on tajnym współpracownikiem SB i minister Skubiszewski ustępował pod tym szantażem. Tym samym Wyszkowski publicznie oskarżył ministra Skubiszewskiego o zdradę stanu. Można się było spodziewać, że albo minister Skubiszewszki temu zaprzeczy i wtedy Wyszkowski pójdzie siedzieć, albo Trybunał Stanu weźmie w obroty ministra Skubiszewskiego. Nie stało sie ani jedno, ani drugie - wszyscy udali, że nie słyszą, najwyraźniej uznając Wyszkowskiego za wariata. Jak wiemy znaleźli się zaraz inni wariaci, co potraktowali jego słowa poważnie i pobiegli zaraz do szefa UOP dopytywać się jak ocenia stopień agnturalnej penetracji Polski: czy jako zwyczajny, bo to wiadomo, że państwa się penetrują, czy jako niepokojący - i on powiedział, że "wysoce niepokojący". Dalszy ciąg oczywiście pamiętamy - wniosek Janusza Korwin Mikke, uchwała lustracyjna, lista Maciarewicza, oskarżenie Wałęsy o współpracę z SB i wreszcie obalenie rządu Olszewskiego. (Jak ktoś nie pamięta to może sobie obejrzeć - link podaję poniżej - "Nocna zmiana".) Czy wobec takich faktów jakikolwiek "niezawisły" sąd może mieć wątpliwości, że Wyszkowski jest wariatem? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Oczekuję nazwania Wałęsy psem 02.10.08, 22:38 maaac napisał: > "Pewne" osoby broniły prawa "pewnych" osób do kłapania paszczęką > na lewo i prawo obrażając kogo się da. Ciekawe czy będą > konsekwentne i staną tym razem w obronie Wałęsy? Czy jednak uczczą > tradycyjnie wielkiego Kalego - "my obrażać dobrze, nas obrażać źle". Onegdaj maaac uznał przeprosiny Wassermanna wobec Agory za niewystarczające i w zwiazku z tym wyzywał go od psów i ludzi bez honoru argumentując, że skoro sąd uznał go winnym to jest winnym i kropka. Ciekawe czy będzie konsekwentny i tym razem bedzie wyzywał od psów Wałęsę i wzywał go do wystosowania przeprosin, które usatysfakcjonują Wyszkowskiego? Czy jednak uczci tradycyjnie wielkiego Kalego ... maaac napisał: "Faktycznie dla człowieka związanego z PiS może być szokiem, że mówić można wszystko ale jak się skłamie to trzeba za to ciężko odpokutować. Dla nich słowa które wypowiadają nie mają żadnej wartości - ot ludzie bez honoru" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82583291 Od psa też nie będę wymagał, żeby mnie przeprosił za pogryzienie. Sądowe domaganie się przeprosin od działaczy PiS jest równie mocno bez sensu jak domagadzać się czegoś od psa. Ani on ani oni nie zrozumieją. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82589243 Jak się zachowuje jak pies to jak psa będę go traktował. Człowiek jak coś złego zrobił to przeprosi - pies nie jest w stanie zrozumieć swojego działania bo jest tylko psem. Wasserman został ukarany przez sąd i zmuszony do przeproszenia Agory - jednak dalej nie rozumie za co go skazano dokłądnie tak samo jak to zwierze. Kolega wyżej tak samo nie rozumie znaczenia wyroku sądu i obraźliwości wypowiedzi Wassermana. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82589528 jest prawomocny wyrok sądu Rzeczpospolitej Polskiej. Każdy praworządny obywatel RP, Polak, ma świety obowiązek dostosować się do tego wyroku. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82591571 W momencie gdy wyrok jest prawomocny nawet jak się z nim nie zgadzają mają obowiązek jemu się podporządkować. Jest prawomocny czy nie? Została wyczerpana procedura odwoławcza? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82619106 Po prostu od małego wymagam mało od wielkiego wiele (stara biblijna zasada). Wasserman znajduje się na samym szczycie mojej osobistej hierarchi ludzi, którzy nie powinni pozwolić sobie na lekceważenia prawa. Wyżej to może być tylko premier, prezydent, prymas. Jeżeli tacy ludzie zaczynają lekceważyć wyroki sądów to oczekiwanie poszanowania prawa od "maluczkich" zaczyna być naiwnością. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82619106 A Wasserman powinien się zdecydować jest człowiekiem od którego należy się spodziewać odpowiedzialności za swoje słowa czy psem którego szczekanie wszyscy powinni olewać. Jak na razie wybiera drogę psa, nie człowieka - ON WYBIERA, a nie ja go oceniam. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82635973 Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 02.10.08, 23:19 Landaverde a gdzie masz choć jedno moje słowo napisane na temat tego że nie uważam że Wałęsa powinien Wyszkowskiego przeprosić skoro taki jest a nie inny wyrok sądu? Znów wmawiasz coś co nie jest napisane, wymyślasz jakieś bzdury itp. Oczywiście że powinien przeprosić i tego oczekuję od człowieka honorowego. Moja opinia o Wałęsie jest niezbyt wysoka - tyle że o niebo wyższa od Twoich idoli, którzy nie raz okazali się że mają w d... wyroki sądów. Ale skoro Wałęsa mógł się kumplować z Kaczyńskimi to może dziś zachować się tak samo kiepsko jak oni na co dzień. PS. Gratuluję sprytnego wybiegu uniknięcia odpowiedzi na moje konkretne pytania mające sprecyzować twoje poglądy na temat wolności wypowiedzi. PS2. Wassermann NIE przeprosił mimo wyroku sądowego. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 03.10.08, 00:10 Uniki - oczekuję od ciebie takiej samej konsekwencji jakiej ty oczekujesz od innych. Dlaczego nie atakujesz Wałęsy z równą zajadłością co Wassermanna? Dlaczego nie nazywasz go psem i człoweikiem pozbawionym honoru? Wszak, w twojej "osobistej hierarchi ludzi, którzy nie powinni pozwolić sobie na lekceważenia prawa" Wałęsa znajduje się na samym szczycie, Wyżej niż Wassermann. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 03.10.08, 13:20 Czy sytuacja Wałęsa - Wyszkowski <-> Wassermann - GW są symetryczne? Czy istnieje wypowiedź Wałęsy, że ma w nosie wyrok sądu i Wyszkowskiego, ani nie przeprosi, ani pieniędzy mu nie zapłaci? W ogóle czy był wyrok sądu nakazujący Wałęsie przeproszenie Wyszkowskiego? Czy jest to już któraś z rzędu identyczna sprawa dotycząca różnych osób obrażanych przez Wałęsę i notorycznie unika on respektowania wyroków sądu? Czy masz dowody lekceważenia (w odniesieniu do tego typu spraw) przez Wałęsę wyroków sądów? Lekceważenie prawa? Bo o tym jest mowa - jeśli chodzi o "kundlizm" i brak honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Kolejny ukłon w stronę Kalego 03.10.08, 19:39 Są prawomocne wyroki sądów dwóch co najmniej instancji i są przeprosiny, które jak sam napisałeś, sąd uznał za nieszczere. Sąd uznał, że Wałęsa nie dostosował się do uprzedniego wyroku, co wg twojej własnej definicji jest "łamaniem prawa przez lekceważenie wyroków sądu". Maaac napisał: "jest prawomocny wyrok sądu Rzeczpospolitej Polskiej. Każdy praworządny obywatel RP, Polak, ma świety obowiązek dostosować się do tego wyroku." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=82583291&a=82591571 Sam się maaac postawiłes w symetrycznej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 03.10.08, 00:18 maaac napisał: > PS2. Wassermann NIE przeprosił mimo wyroku sądowego. Znowu zaprzeczasz faktom, pewnie dlatego, że nie rozumiesz co to są fakty. Przecież sam podawałeś link do przeprosin Wassermanna. To, że Agora i ty ich nie uznajecie za adekwatne jest akurat analogiczne do tego, że Wyszkowski nie uznaje przeprosin Wałęsy za adekwatne. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 03.10.08, 15:00 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5491451,Wassermann_przeprasza_Agore__ale_tylko_czesciowo.html Wyrok sądowy jednoznacznmnie określał jak Wassermann ma przeprosić Agorę. Wassermann tego wyroku nie wykonał. To nie Gazeta ocenia że on tego nie zrobił - może to zrobić każdy - wystarczy porównac sentencję wyroku i to co zrobił Wassermann. W dodatku jak podaje link zrobił to dopiero po tym jak prawnik Agory zaapelował do Kaczyńskiego. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4812316.html Jak widać Wałęsa wyrok sądu wykonał, a przynajmniej w przeciwieńswtwie do Wassermanna twierdził, że wykona. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Oczekuję nazwania Wałęsy psem 03.10.08, 02:25 > PS. Gratuluję sprytnego wybiegu uniknięcia odpowiedzi na moje > konkretne pytania mające sprecyzować twoje poglądy na temat > wolności wypowiedzi. Moje poglądy na temat wolności wypowiedzi wypowiedziałem w wielu zupełnie jednoznacznych zdaniach. Natomiast twoje "konkretne pytania" pozostawiają dużo do życzenia, zarówno pod wzgledem logicznym - bo używasz sformułowań typu "fakty, które mogą być prawdziwe lub nie", jak i intencji. Moim zdaniem chciałeś przemycić tezę, że Agora może zakazać wypowiadania ludziom ocen na jej temat, które ona uzna za obraźliwe, bez wykazania tego czy są to wypowiedzi prawdziwe czy nie. Krótko mówiąc chciałeś, łapiąc mnie za słowa, bym przyznał, że Agora może zamykać ludziom usta wg swojego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś