o0oo
28.09.04, 11:37
"-Czy takie numery odchodza na kazdym zebraniu grupy? Stado kur bawi sie w
dziobanego?
(...)
-"Bawi sie w dziobanego"? Prozny trud, przyjacielu. Twoje osobliwe ludowe
wyrażenia są dla mnie niestety zupelnie niezrozumiale. Nie mam pojecia o czym
mowisz.
- Zaraz ci to wyjasnie - McMurphy podnosi nieco glos; choc nie patrzy na
sluchajacych go od tylu Okresowych, mowi przedewszystkim do ich. - Stado
postrzega plamke krwi na jednej kurze i rzuca sie na nia, dziobie i dziobie,
az zostaje z niej tylko garsc okrwawionych pior i kosci. Ale zwykle w czasie
tej kotlowaniny krew pstrzy kilka sztuk stada, a wtedy przychodzi kolej na
nie. Potem krople krwi spadaja na nastepne kury, a gdy pozostale zadziobuja
je na smierc, krew znaczy nastepne i nastepne. O tak,stary, zabawa w
dziobanego moze wykonczyc cale stado w ciagu kilku godzin, sam bylem tego
swiadkiem. Wyjatkowo nieprzyjemny widok, jedyny sposob zeby zapobiec tej rzezi
(uklony dla pana rzezni_nr_5) - w przypadku kur- to zalozyc im klapki na
oczy. Zeby sie nie widzialy."
a) fragment "lotu nad kukulczym gniazdem"
b) opis spolecznosci forum-depresja