Kobitki!
Czy pamiętacie akcję "Serwetki na Pajacyka" zorganizowaną jakis czas temu
przez T.he? Zainspirowana jej pomysłem i wsparta radami (T.he, dziękuję)
postanowiłam oddać na szczytny cel mój "nadprogramowy" serwetkowy zbiór.
Wzorów mam baaaardzo dużo, niektóre przyjechały ze mną z Francji, inne to
włoskie, niemieckie lub angielskie rarytasy. Do decoupage'u idealne
Ponieważ "mam kota" na punkcie kotów, chciałabym aby zgromadzone w tej akcji
pieniądze wspomogły Fundację Felis zajmujacą się pomocą bezdomnym, często
chorym kotom. Tutaj znajdziecie link do strony fundacji, gdzie możecie
poczytać o jej podopiecznych i zasadach działania:
www.fundacjafelis.pl.
Zasady akcji sa proste:
- oglądacie mój zbiór serwetek na stronie
glinki.com/?l=p4qbd3
- wybieracie serwetki, które Wam wpadły w oko i piszecie do mnie maila.
- ja sprawdzam, czy dane numerki jeszcze są (serwetek mam mnóstwo, choć
niektórych wzorów tylko po kilka, innych po kilkanaście sztuk)
- wysyłam Wam serwetki, a Wy wpłacacie odpowiednią sumę na konto fundacji
(wielokrotność 50 gr, bo na tyle postanowiłam wycenić jedną sztukę).
Wybierając serwetki za 10 złotych fundujecie jedzonko kilku kociakom, a one
na pewno odwdzieczą się Wam choćby wirtualnym mruczeniem. A może któraś z Was
zakocha się w jednym z fundacyjnych kotów do adopcji i zechce dać mu dom?
Albo zaopiekować sie nim wirtualnie?
Moja kotka Wisienka (zdj.
glinki.com/?l=5ht04z) obiecała pomóc pakować
dla Was serwetki, więc nie zdziwcie się, gdy na którejś przesyłce zobaczycie
odciski tajemniczych kocich łapek

))
Ogłaszam akcję za otwartą! Komu serwetkę, komu...???
Pozdrawiam
Ania
PS Dziekuję osiedlowej "koleżance w tworzeniu" - Reni, za dorzucenie serwetek
do akcji

)) Reniu, jesteś wielka!!!