Dodaj do ulubionych

SGH w czołówce światowej...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 14:33
www.aci.pl/news.php?id=2244
Szkoda że tak cholernie ciężko się dostać na SGH. 2 języki obce + matma +
hista/gegra wymagają. Poprawię maturę i może coś z tego wyjdzie, na razie na
polidupie się pobawię w automatykę i robotykę, jeszcze rok 3 semestry do
inżyniera zostało :/
Obserwuj wątek
    • Gość: steal Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.elpos.net 08.11.08, 15:37
      Znaczy się jesteś dopiero na 1 semestrze? ;P
      • Gość: trojanek Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:39
        Gość portalu: steal napisał(a):

        > Znaczy się jesteś dopiero na 1 semestrze? ;P

        Miało być że zostało 3 semestry ;) Pomyłka, zacząłem 3. rok dopiero... :/
        • Gość: trojanek Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 18:46
          I coś mi się wydaje że szybciej skończę to PW niż dostanę się na SGH... ze
          znajomych największe orły na SGH, średniaki na uniwerkach, reszta politechniki
          okupuje. No nic, płaci się teraz za lenistwo w LO. I tak to jest z marzeniami,
          zamiast finansisty zostanę robot(yki)em :/
          • Gość: Bzykkkk Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.11.08, 19:57
            Przeciez robotyk to zajebisty zawód...
            • Gość: lukasz Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.ds5.agh.edu.pl 12.11.08, 17:43
              Jak ktoś się na tym zna i to lubi :)
          • niewiem_niemam Re: SGH w czołówce światowej... 09.11.08, 15:54
            A teraz tłumoku zobacz gdzie te twoje uniwerki i inne pcimie plasuja sie w
            rankingu Polskiej Akademii Nauk(PAN) biorac pod uwage kierunek Informatyka
            (wystepujacy zarowno na politechnikach i uniwersytetach):
            ki.pan.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=35&Itemid=0
            Koparka opadła? Teraz dziubeczku ładnie przepros.
          • Gość: piksi Re: SGH w czołówce światowej... IP: 213.25.91.* 03.04.09, 12:48
            Oprócz SGH są inne równie dobre Uczelnie. Ja tez przez długi czas próbowałem
            dostać się na SGH wreszcie odpuściłem. Studiuje na Polish Open University i jest
            super. Ta Uczelnie tez jest dobra - w końcu znajduje się w czołówce w rankingu
            tygodnika WPROST. Dużym atutem jest modułowy system nauczania i podwójny dyplom
            - jeden polski a drugi Oxford Brookes University. Polecam:)
        • niewiem_niemam Re: SGH w czołówce światowej... 09.11.08, 15:48
          Ty chyba na drugie masz pomyłka,czlowieku widzialem cie na tym forum juz jako
          lekarza,architekta,prawnika,weterynarza teraz automatyka.
          DZIECIE NEOSTRADY nic dodac,nic ujac.
    • Gość: Kasia Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 15:59
      No ładnie, Koźmiński w tym rankingu pobił UW.
      • Gość: Kasia Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 16:01
        Acha, link do rankingu:

        www.eduniversal.com/business-school-ranking/country/poland/171
    • Gość: majeranek Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.mp1.dr.home.nl 08.11.08, 21:23
      Obudzcie sie kochani. Polskie uczelnie nie maja zadnego znaczenia w
      swiecie. Jestesmy obywatelami kraju "drugiego swiata" i naszymi
      uczelniami (podobnie jak uczelniami z krajow trzeciego swiata) nikt
      sie nie przejmuje i nikt nie bierze ich powaznie.
      Ludzie na studiach lub po studiach powinni sobie juz zdawac z tego
      sprawe.
      Zreszta, wielka to szkoda i niesprawiedliwosc, ale co zrobic.
      • Gość: Bzykkkk Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.11.08, 22:08
        Tylko kretyn może napisac coś takiego...SGH jest rozpoznawalna nawet
        w USA mam kumpla który dostał tam pracę tylko dlatego że był z
        USA...no i oczywiście dzięki wiedzy jaką posiadał...Pracuje w branży
        finansowej zarobki 110 tys $/mies
        • Gość: Bzykkkk Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.11.08, 22:08
          mialo być oczywiście ...tylko dlatego że był z SGH
          • Gość: Joxer Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 12:48
            Placa Ci za wypisywanie takich glupot?
            SGH jest niewatpliwie najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce i nic poza tym, na
            swiecie nie ma zadnego wiekszego prestizu.
            Zamiast podniecac sie jakims watpliwym w wiarygodnosci rankingiem (Kozminiski
            nr. 2 w Polsce, a UE Katowice, Wroclaw czy Krakow w ogole nie brane pod uwage)
            • Gość: Bzykkkk Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.11.08, 11:21
              Spójrz na współprace narodową Koźmińskiego...nie ma co porównywać do
              Wrocławia ani Katowic...ewentualnie Kraków...a pozatym poziom
              nauczania jest znacznie wyższy
              • Gość: Joxer Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 13:43
                > Spójrz na współprace narodową Koźmińskiego...nie ma co porównywać do
                > Wrocławia ani Katowic...ewentualnie Kraków...a pozatym poziom
                > nauczania jest znacznie wyższy
                Współprace narodową?Jaką współprace narodową?
                Poziom nauczania w prywatnych szkołach z założenia nie może być wyższy aniżeli
                na państwowych,może być conajwyżej zbliżony.
                • Gość: Bzykkkk Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.11.08, 13:50
                  Kretyn
    • Gość: ja Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.ghnet.pl 09.11.08, 14:59
      I tak teraz nie liczy sie skonczony kierunek tylko co potrafisz, czym sie
      interesujesz, jaka masz sile przebicia. Studiuje na bardzo dobrym kierunku na
      uniwerku niestety polowa z nas skonczy gorzej niz niejeden student podrzednej
      prywatnej uczelni bo nie maja wystarczajacego sprytu i sily przebia. Papierek
      nie jest wcale tak wazny. A autor watku to chyba lepiej ze skonczy ta polibude
      niz sgh.
    • Gość: Student Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.sgh.waw.pl 14.11.08, 00:34
      www.sgh.waw.pl/informacje/aktualnosci/eduniversal
      SGH na świecie :)
      • Gość: K. Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 08:33
        Kolejność i klasa szkół w Polsce w/g tego rankingu


        UNIVERSAL Business Schools

        01. SGH - Warsaw School of Economics 408 ‰

        TOP Business Schools

        01. Kozminski University 258 ‰
        02. University of Warsaw 154 ‰

        EXCELLENT Business Schools

        01. The Poznan University of Economics 105 ‰
        02. Gdansk Foundation for Management Development 87 ‰
        03. WUT BS - Warsaw University of Technology Business School 78 ‰
        04. National Louis University 57 ‰
        05. Gdansk University of Technology 49 ‰
        06. Nicolaus Copernicus University 48 ‰
        07. Wielkopolska Business School 18 ‰

        GOOD Business Schools

        01. Polish Open University 10 ‰
        01. WSZ - Gdansk Management College
        • Gość: PAETZ Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.hor.ucl.ac.uk 14.11.08, 15:30
          No nie wiem, ja uciekłem z SGH po 1 roku i teraz zrobiłbym to samo.
          Jeśli to jest najlepsze, to ja nie chcę wiedzieć jak wyglądają
          gorsze:]
          • Gość: ik Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.mp1.dr.home.nl 14.11.08, 15:50
            Jasne jasne, Polska to super kraj, Polacy sa najbardziej szanowanym
            narodem swiata, a do drzwi naszaych uczelni dobijaja sie najlepsze
            mozgi swiata.
            Ktos tu chyba ma problem z kompleksami. Lepiej autorze postu ucz sie
            spokojnie a nie szukaj nerwowo dowodow wspanialosci wlasnej uczelni,
            bo sie tylko osmieszasz.
            • Gość: bykozaur Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.sgh.waw.pl 14.11.08, 16:46
              ja jestem teraz na I roku sgh ale za rok na 99% wracam na pg na budownictwo-a
              propo sgh to jest ona po prostu przereklamowana!
    • Gość: Student2 Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.aster.pl 22.11.08, 21:42
      dla mnie SGH to największy syf spośród uczelni. Żałuję, że wybrałem tą uczelnię. Najlepsza ? Śmiechu warte... Nagroda za najlepsze rozwiązania informatyczne ? To ja się pytam: pokażcie mi te rozwiązania, bo jak do tej pory to jest ŻENADA !!! Ciągle problemy z serwerami, wirtualny dziekanat to jakieś nieporozumienie, biurokracja na tej uczelni jest na zaawansowanym poziomie, a poziom co niektórych wykładów (i wykładowców) jest po prostu na poziomie podłogi. Niczego w dziekanacie się nie dowiesz, trzeba stracić jedne zajęcia żeby swoje w kolejce odstać. W bibliotece jak zwykle książek nie ma, a bazy danych są zazwyczaj nieczynne. SGH to jest porażka edukacyjna, jakich wiele w Polsce. Ogólny syf i burdel. Omijajcie to badziewie z daleka.
      • Gość: studentka Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.09, 11:26
        Zgadzam się nic się tam nie nauczysz, co w praktyce się przydaje. Pracuje w
        banku i nic z wiedzy zdobytej na SGH przez pięć lat nie dało mi tyle co pół roku
        pracy. Poziom nauczania jest coraz niższy, niestety, a uczelnia zdziera na
        studentach na czym tylko może, niedługo za toaletę trzeba będzie płacić, ogólnie
        żenada. Arogancja i traktowanie studentów tylko potwierdza, że SGH jest kolejną
        denną uczelnią.
        • Gość: misiek Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.sgh.waw.pl 01.04.09, 15:28
          o przepraszam, ja sie na sgh nauczyłem pływać na zajęciach na basenie....
          • Gość: qwasdghj Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.09, 16:47
            Tak jest u nas z każdą uczelnią...3 miesiące w pracy nauczą więcej
            niż 5 lat studiów ;)
    • Gość: Student2 Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.aster.pl 22.11.08, 21:47
      aha, zapomniałem jeszcze pojechać po komisji stypendialnej i całym śmiesznym
      samorządzie za przeproszeniem studentów. Co z tego, że masz papierek z SGH ?
      Możesz go sobie w d... wcisnąć, bo dla mnie to on tyle jest wart :)
      • Gość: hitzel Re: SGH w czołówce światowej... IP: 194.145.96.* 24.11.08, 23:23
        w sumie zgadzam się z przedmówcą,a ponadto chciałbym dodać,że-wiekszość
        studentów SGH to zadufani w sobie lalusie,życzący sobe nie wiadomo jakich
        pieniedzy zaraz po studiach
        • Gość: gosc Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 17:49
          rowniez ukonczylam te uczelnie (dzienne) - rok szukania pracy,
          zarobki znacznie ponizej sredniej krajowej. zgodnie z moimi
          przypuszczeniami juz od poczatku studiow. taka prawda
          • Gość: ja Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.gprs.plus.pl 03.01.09, 21:19
            Prawie skończyłam SGH :] Znaczy jestem na 5 roku. Zarabiam tzw. średnią
            warszawską, po studiach oczywiście liczę na podwyżkę. I co w tym złego? Nie
            czaję, czemu wszyscy są tacy zgorzkniali i wypominają studentom SGH, ze ci chcą
            dużo zarabiać? Koszty życia w Warszawie są wysokie, a skoro pracodawcy chcą tyle
            płacić to co komu do tego? Zazdrość? Informatycy też dużo zarabiają i jakoś nikt
            im tego nie wypomina. Ludzie, opanujcie się trochę. Nie twierdzę, że jestem
            lepsza od innych, ale to dzięki tej uczelni tak łatwo znalazłam pracę, więc choć
            SGH ma wady (m.in. koszmarny system stypendialny, bałagan z wprowadzeniem
            studiów dwustopniowych, przyjmowanie wszystkich jak leci na studia magisterskie)
            to ma też wiele zalet- niesamowicie rozwinięte organizacje studenckie, mnóstwo
            ofert praktyk, staży i konkursów, atmosfera która pozwala uwierzyć, ze możesz
            osiągnąć w życiu wszystko.
            • Gość: ona Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.ghnet.pl 04.01.09, 21:01
              Jeszce troche i spadnie SGH w rankingach wlaśnie przez to co napisałaś -
              przyjmowanie na magisterskie wszystkich jak leci.

              Ale tak naprawde papier to nie wszystko. Najważniejsza jest determinacja. Praca
              sama sie nie znajdzie.
              • beatrycze123 Re: SGH w czołówce światowej... 06.01.09, 21:39
                jak patrzę ile firm rozstawia swoje stoiska na SGH to mam wrażenie, że się
                znajdzie, jedyne co trzeba zrobić to chwilę pogadać i wysłać cv...
              • inz_mech Re: SGH w czołówce światowej... 07.01.09, 17:57
                Pieprzycie hipolicie
                Chyba lepiej dostac prace odrazu niz wykazywac sie watpliwa "determinacja". A co
                wogole determinacja oznacza i jesli jest najwazniejsza to po co studiowac?
                Piszecie pierdoly
                • Gość: gosc Re: SGH w czołówce światowej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 15:19
                  niestety takze dzienni absolwenci tej uczelni moga miec z tym
                  problem i pracuja za stawki ponizej sredniej krajowej. jestem tego
                  przykladem:) poprzednia wypowiedz pewnie dotyczy jakichs 5-10%
                  absolwentow. taka jest rzeczywistosc.
    • lstiti Re: SGH w czołówce światowej... 03.04.09, 16:08
      Faktycznie, ukończenie automatyki i robotyki w Twoim wypadku to by była jedna
      wielka pomyłka. W pracy inżyniera trzeba umieć myśleć a Ty najwyraźniej sobie z
      tym nie radzisz. Gdyby było inaczej to wiedziałbyś, że na studia II stopnia na
      SGH przyjmują każdego, kto ma tytuł licencjata bądź inżyniera i zda egzamin
      wstępny składający się ze sprawdzianu z wiedzy o gospodarce oraz znajomości
      języka obcego.
      • Gość: Ela punkty IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 18:44
        z innej bajki
        jestem tegoroczna maturzystka (2009)
        mam następujące wyniki z matury
        angielski - roz 82 %
        niemiecki - pod 79 %
        geografia -roz 68 %
        ale...nie wiem jak sie to stało, ze z matematyki mam 28%. Ciężko się przyznać do
        takiego wyniku. Strasznie się denerwowałam i nie spałam cała noc. hehe ;)Chyba
        czeka mnie poprawka w sierpniu. A świadectwo otrzymam dopiero we wrszesniu. Nie
        wiecie do kiedy jest rekrutacja na SGH na zaoczne ?
        • Gość: phi Re: punkty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:18
          a niby skąd znasz wyniki tegorocznej matury które nawet się jeszcze na dobre nie
          skończyły
        • audrey_kathleen Re: punkty 25.05.09, 19:36
          Rok temu, po maturze z matmy wyliczyłam sobie 40 procent z
          rozszerzenia. Po wynikach okazało się, że miałam prawie dwa razy
          więcej. I studiuję na SGH ;)
          Nie zakładaj najczarniejszej wersji, egzaminatorzy nie oceniają tak
          surowo ;)
          Pozdrawiam i życzę powodzenia w rekrutacji :)
          • Gość: absolwentka sgh Re: punkty IP: *.aster.pl 17.06.09, 00:03
            daj sobie spokój z tą ściemą, którą nazywają SGH ! to najgorsze badziewie, syf i
            zdzierstwo, jakich nie ma w Polsce! niekompetencja, burdel w dziekanacie (tak
            drogie paniusie z dziekanatu, macie BURDEL ! i nie umiecie nad nim zapanować) !
            o zmianach terminów egzaminów dowiesz się dzień po egzaminie i stracisz 4
            godziny stania w okienku przed dziekanatem żeby się dowiedzieć, że pani w
            okienku nic nie wie. nigdy bym tej szkoły drugi raz nie wybrała !!!!!! i jeszcze
            płacić za miesiąc, w którym nie było ani jednych zajęć ! ja się pytam: za co ?
            za g... pewnie, bo tylko to "wielka różowa" może zaproponować.

            • mad-mike Re: punkty 17.06.09, 15:24
              Widzę, że poziom uczelni odkąd ja ją skończyłem (ok. 10 lat temu),
              faktycznie musiał spaść, skoro absolwenci posługują się takim
              językiem.

              Ja po studiach tam mam mieszane uczucia. Z jednej strony dzięki
              dyplomowi łatwiej było mi rozpocząć życie zawodowe i nie jest tak,
              że wiedza zdobyta na SGH nie przydała mi się. Z drugiej strony do
              dziś mam wrażenie, że w zasadzie nie skończyłem żadnych studiów. Za
              moich czasów mawiało się, że na SGH trudno zdać i jeszcze trudniej
              stamtąd wylecieć. Coś w tym jest. W każdym razie moim zdaniem było
              trochę zbyt łatwo, choć to akurat może zależy od kierunku (ja
              kończyłem fibę).

              Generalnie mam wrażenie, że zbyt często po studiach oczekuje się
              dobrego przygotowania do zawodu. W istocie studia powinny uczyć
              samodzielności w myśleniu, zdobywaniu wiedzy, rozwiązywaniu
              problemów. Absolwent dobrej uczelni odnajdzie się w każdej pracy,
              często absolwent filozofii lub innego kierunku humanistycznego
              zachodzi w biznesie dużo dalej, niż osoba po studiach ekonomicznych,
              znam wielu takich ludzi. Natomiast absolwent uczelni, która na siłę
              stara się sprostać wymaganiom odnośnie przygotowania zawodowego, nie
              będzie miał wystarczająco szerokich horyzontów, żeby zabrać się za
              coś innego, co może okazać się dla niego znacznie bardziej
              satysfakcjonujące. W rezultacie decyzja o wyborze uczelni będzie dla
              takiej osoby decyzją na całe życie. A tę decyzję podejmuje głupi
              nastolatek, który nie ma o niczym pojęcia.

              Ja idąc na SGH byłem takim głupim nastolatkiem. Jeśli chodzi o stan
              mojego konta - nie żałuję, jeśli chodzi o satysfakcję z pracy - cóż,
              sami sobie dopowiedzcie. Ale znam też osoby, które odważyły się na
              podjęcie innych studiów po SGH, więc pewnie jest to kwestia
              charakteru. W każdym razie nie wiem, czy nie lepiej jest studiować
              czegoś, co nas naprawdę interesuje, a przygotowanie do zawodu
              zdobywać na kursach lub już w pracy. Być może nie jest to ścieżka
              najprostsza, nie dla wszystkich, ale chyba warto to przemyśleć, póki
              jest na to czas.
              • Gość: abas Re: punkty IP: 94.254.220.* 18.06.09, 21:47
                Skończyłem SGH w tamtym roku i mimo pewnych słabych stron to uważam, że to był
                najlepszy wybór jeśli chce się studiować tego typu kierunki, to wciąż najlepsza
                uczelnia ekonomiczna, która daleko w tyle zostawia inne szkoły - pod względem
                swobody studiowania, doboru wykładowców i przedmiotów, możliwości w czasie
                studiów i poziomu studentów (większości. Mam porównanie z uczelniami
                zagranicznymi i SGH na prawdę dobrze na ich tle wypada, ale my Polacy chyba już
                tak mamy że wszystko co zachodnie jest super a polskie beznadziejne.

                Coś mi się wydaje,że spora część krytyki na forum pochodzi od studentów
                zaocznych i uzupełniających magisterskich, który byli przyjęci praktycznie bez
                żadnej selekcji i byli przyzwyczajeni, że wszytko jest im podane "na tacy" -
                dostają do łapki plan zajęć, mają swój kierunek, grupę itp.
                Tymczasem na tej uczelni trzeba wykazać się samodzielnością, inicjatywą i być
                aktywnym - dowiedzieć się jakie są wartościowe przedmioty i wykładowcy, gdzie
                można uzyskać informację, coś załatwić.

                Druga sprawa to dwa roczniki naborów na dzienne studia magisterskie
                uzupełniające, na które trafili często ludzie z przypadku bo nie było jeszcze
                dziennych absolwentów licencjatu SGH.
                Może zaraz posypią się na mnie gromy, ale w opinia o tych naborach jest
                tragiczna i wykładowcy, którzy mają zajęcia z tymi rocznikami, nie ukrywają, że
                poziom tych studentów jest bardzo niski, dlatego moim zdaniem wielu z nich
                (oczywiście nie wszyscy) psują opinię o uczelni.
                Na szczęście to już w tym roku na SGH znów dostaną się tylko najlepsi bo będą
                pierwsi absolwenci licencjatu SGH
                • Gość: absolwentka Re: punkty IP: *.aster.pl 21.06.09, 12:48
                  abas - tak się składa, że ja jestem z zaocznych i powiem ci, że nie masz racji.
                  bo dla mnie studenciny z dziennych to nieroby, którym wszystko się na tacy
                  podaje, a nie zaocznym. zaoczny musi pogodzić pracę zawodową z uczelnią, a wy
                  dzienni, tylko chlać potraficie i marudzić, że dużo zajęć. po studiach jesteście
                  pełni teorii i niczego więcej - żadnego przygotowania zawodowego. jesteście
                  zwykłym odpadem pouczelnianym, na którego pracodawca nawet nie chce patrzeć.
                  pracodawcy wolą zatrudniać tych ludzi, którzy potrafią pogodzić naukę z pracą,
                  bo są 100 razy bardziej atrakcyjni niż "dzienni teoretycy". po kształcie twojego
                  postu można sądzić, że jesteś kujonkiem z pierwszego roku, który pojęcia nie ma,
                  jak potem wygląda życie po studiach. PS - przedmioty sami wybieraliśmy, tak samo
                  ja ty.
                  • cfaoppl Re: punkty 21.06.09, 15:13
                    Gość portalu: absolwentka napisał(a):


                    > pełni teorii i niczego więcej - żadnego przygotowania zawodowego.
                    jesteście
                    > zwykłym odpadem pouczelnianym, na którego pracodawca nawet nie
                    chce patrzeć.
                    > pracodawcy wolą zatrudniać tych ludzi, którzy potrafią pogodzić
                    naukę z pracą,
                    > bo są 100 razy bardziej atrakcyjni niż "dzienni teoretycy".

                    Czy pracodawcę zainteresuje praca w warzywniaku przez 3 lata?na
                    okienku w banku?na recepcji?na jak wysokim stanowisku można pracować
                    po liceum nie mając jakichkolwiek kwalifikacji?pracodawcę gó...
                    będzie obchodzić twoje tyranie na wyżej wymienionych
                    stanowiskach...jeśli masz ambicje aby coś w życiu osiągnąć, to warto
                    studiować dziennie(i uczyć się)+praktyki poza zajęciami.Zaoczne
                    ok,ale na magisterce bo masz już jakiś papierek dzięki 3+2! Gó...
                    mnie obchodzi twój los...nie mieszaj ludziom w głowach że zaoczni są
                    lepsi, bo zawsze mogli wziąć kredyt studencki+socjal i w wypadku
                    solidnej pracy bardzo szybko go spłacić
                    • Gość: qwasdghj Re: punkty IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 16:55
                      Kończyłem dzienne i powiem tak: Pracodawcy dziś interesuje
                      doświadczenie okienko w banku i zaoczne są lepsze niż "gołe"
                      dzienne...Ten 1 szybciej znajdzie pracę...wysokie stanowiska to z
                      większości przypadków uklady i znajomosci a nie dzienne czy
                      zaoczne...
                      • cfaoppl Re: punkty 21.06.09, 17:03
                        czy wy naprawdę jesteście tak popie...ni? Tak
                        najlepiej:układy,znajomości,wtyki...bez nich będziesz drzewo rąbał
                        do końca życia.Tak gadają tylko frustraci, którzy pogodzili się z
                        bezsensem istnienia.Czy uważasz, że mając papier doradcy
                        inwestycyjnego(nie doradcy finansowego),biegłego rewidenta,zdane
                        ACCA,FRM,CFA,bądź jakikolwiek inny + dzienne studia na uczelni
                        państwowej ekonomicznej w czasie których masz kilka (wartościowych
                        praktyk przykładowo w big4,domie maklerskim,bankach)+2 języki w
                        stopniu wyżej niż komunikatywnym...będziesz siedział i tak na
                        okienku bo nie masz znajomości?Ludzie opanujcie sie! 5-letni staż
                        pracy na okienku pomoże ci kiedy będziesz starał się dostać do
                        TFI,PwC,audytów itp?jebnijcie sie młotkiem w głowę
                        • cfaoppl Re: punkty 21.06.09, 17:06
                          a zresztą do kogo ja rozmawiam? kandydatów na studia, którzy czytają
                          teksty w wyborczej w stylu"inżynierzy nie będą musieli martwić się o
                          pracę"
                        • Gość: qwasdghj Re: punkty IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 18:06
                          Rozumiem, że kończać dziennie SGH masz odrazu dołaczone do dyplomu
                          ACCA itp. ? Te papiery możesz zrobić tam samo po zaocznym SGH jak i
                          każdej innej uczelni, w tym prywatnej...
                          Po pierwsze to od czegoś trzeba zacząć, nie zostaniesz odrazu
                          analitykiem, ale co ja Ci bedę pisał wejdziesz na rynek pracy to się
                          przekonasz. Ponadto zajrzyj do ofert pracy 99% DOŚWIADCZENIE....
                          PS. Pracuje i studia mam dawno za sobą...
                          • Gość: qwasdghj Re: punkty IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 18:08
                            aaa praktyki można sobie wsadzić, bo gość z umową zlecenia wygrywa z
                            gościem z 3ma praktykami...dlaczego? bo 90% praktyk to parzenie kawy
                            i przekladanie papierow i ten stereotyp dziala...
                            • cfaoppl Re: punkty 21.06.09, 18:14
                              no jeśli ty szukasz pracy poprzez oferty pracy to się nie
                              dziwie.zajrzyj na kategorię architektura...tam to wogóle nie ma
                              pracy, max 3/4 oferty.Czy to oznacza że architektów nikt nie
                              potrzebuje?nie, ci poważni, szukają pracy innym sposobem zapewne ci
                              nieznanym
                              • Gość: qwasdghj Re: punkty IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 18:22
                                nie po prostu nie kazdy ma uprawnienia do tej pracy, czy w kat.
                                prawo sa oferty ?:>
                                • cfaoppl Re: punkty 21.06.09, 18:31
                                  mógłbyś podać nazwę uczelni jaką skończyłeś?i w jakim trybie?niech
                                  to będzie ostrzeżenie dla kandydatów
                                  • Gość: absolwentka Re: punkty IP: *.aster.pl 21.06.09, 19:46
                                    qwasdghj ma absolutną rację. Znam wielu rekruterów, którzy nawet nie czytają CV
                                    jeśli widzą, że są to dzienni. Dla nich praktyka studencka to czysta kpina i nic
                                    więcej. Sama pamiętam, jak wiele "praktyk" oferowano na SGH - wszystkie kończyły
                                    się tym samym - tytułem mistrza obsługi kserokopiarki. Tak było, jest i będzie,
                                    że "teoretycy" będą z góry na przegranych pozycjach. Praktyk ma fach w ręku.
                                    Teorie to sobie można w książkach poczytać. Studia mają cię nauczyć myślenia, a
                                    nie wkuwania na pamięć tekstów z książek profesorków, którzy każą kupować je
                                    studentom, bo nikt inny tego g... nie czyta. Skończycie studia to zobaczycie,
                                    jakie będzie to wasze różowe życie absolwenta. Ja dziękuję tylko sobie, że nie
                                    poszłam na dzienne i nie zmarnowałam tych kilku lat.... Fakt, mam jakiś tam
                                    papierek z tej całej SGH, ale ważniejsze, że w CV mam co wpisać.
                                    • Gość: dyrdymały Re: punkty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 23:32
                                      > Znam wielu rekruterów, którzy nawet nie czytają CV
                                      > jeśli widzą, że są to dzienni.

                                      Możesz mieć rację, bo większość tych rekruterów to ludzie kończący
                                      studia zaoczne lub inne wyższe szkoły w Pcimiu Dolnym, więc mają
                                      kompleksy, które leczą na studentach dziennych. Ich zdaniem to
                                      akurat nie warto się przejmować.

                                      >Tak było, jest i będzie,
                                      > że "teoretycy" będą z góry na przegranych pozycjach. Praktyk ma
                                      fach w ręku.

                                      Bez solidnych podstaw można zabrnąć tylko do pewnego momentu w
                                      karierze. Niektórych rzeczy nie będziesz miała już czasu/szansy
                                      nauczyć się, jeśli nie zrobisz tego w czasie studiów. Potem może być
                                      za późno.

                                      > Skończycie studia to zobaczycie,
                                      > jakie będzie to wasze różowe życie absolwenta. Ja dziękuję tylko
                                      sobie, że nie
                                      > poszłam na dzienne i nie zmarnowałam tych kilku lat.... Fakt, mam
                                      jakiś tam
                                      > papierek z tej całej SGH, ale ważniejsze, że w CV mam co wpisać.

                                      A kto powiedział, że student dzienny nie może studiować i pracować
                                      jednocześnie. Na wyższych latach jest to na ogół możliwe i pozwala
                                      połączyć solidne podstawy teoretyczne z praktycznym doświadczeniem.
                                      Ja na przykład pracuję na 1/2 etatu i studiuję dziennie. Udaje mi
                                      się to pogodzić, a przy okazji nie muszę uczyć się zaocznie w
                                      weekendy raz na dwa tygodnie.

                        • lucertolakiller Re: punkty 24.06.09, 14:45
                          cfaoppl napisał:

                          > czy wy naprawdę jesteście tak popie...ni? Tak
                          > najlepiej:układy,znajomości,wtyki...bez nich będziesz drzewo rąbał
                          > do końca życia.Tak gadają tylko frustraci, którzy pogodzili się z
                          > bezsensem istnienia.Czy uważasz, że mając papier doradcy
                          > inwestycyjnego(nie doradcy finansowego),biegłego rewidenta,zdane
                          > ACCA,FRM,CFA,bądź jakikolwiek inny + dzienne studia na uczelni
                          > państwowej ekonomicznej w czasie których masz kilka (wartościowych
                          > praktyk przykładowo w big4,domie maklerskim,bankach)+2 języki w
                          > stopniu wyżej niż komunikatywnym...będziesz siedział i tak na
                          > okienku bo nie masz znajomości?Ludzie opanujcie sie! 5-letni staż
                          > pracy na okienku pomoże ci kiedy będziesz starał się dostać do
                          > TFI,PwC,audytów itp?jebnijcie sie młotkiem w głowę

                          Sam się jebnij w głowę. W moim big4 (pracuje w jednym z czterech:-D) znajomości
                          widziane są bardzo łaskawym okiem. Kariera też zależy pod kogo się podczepisz...
                          • Gość: oja Re: punkty IP: 85.222.87.* 26.06.09, 22:53
                            tak, jebnijmy sobie wszyscy, najlepiej jebnąć po butelce 0,75.
                            • Gość: ahoj Re: punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.09, 23:03
                              Może spotkajmy się np. we wrocławiu i jebnijmy po 0,75 na łebka
                              wszyscy obok jednego z BIG4:D
                            • wordchip Re: punkty 29.06.09, 13:00
                              Ale cfaoppl napisał: "jebnijcie się młotkiem w głowę" - a nie 0.75 :D!!!!
                        • najlepszy-wolu-men Re: punkty 29.06.09, 14:38
                          cfaoppl ,ma rację SGH to fajna uczelnia. Ale mlotkiem nie mlotkiem;) popracujcie
                          ze swoim dyplomem z SGH za granicą i zobaczcie jakie uczelnie pokończyli wasi
                          zagraniczni koledzy z pracy. Pokory trochę, pokory:)...no i pracować, pracować!
                        • Gość: sfrustrowany Re: punkty IP: *.xdsl.centertel.pl 30.06.09, 23:15
                          Jak zaczniesz szukac pracy to zobaczysz jak to rozowo w Polsce wyglada. Mam licencje DI i maklera, niedawno sie obronilem, w czasie studiow praktyki w bankach i DM. Intensywnie szukam pracy od 3 miesiecy i nic.
                          • Gość: Jas Re: punkty IP: *.chello.pl 22.08.09, 12:03
                            Ale wymagania pewnie masz 8k i w gore :)

                            Wiesz, troche to dziwne co piszesz.
                            Z takimi papierami to problemow nie ma.

                            Kolega ostatnio miał praktyki w jednym z DM i gdyby miał maklera to juz od razu dostalby prace. Moze dlatego, ze ma pojecie o rynku.
                            Bo znam tez takich co maja licencje maklera a gielda to dla nich czarna magia i zwykly student wiecej o tym wie :)
                          • Gość: Ambitny Re: punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.09, 13:12
                            nie wierzę...naprawdę nie wierzę:D
                            • Gość: Ambitny Re: punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.09, 13:13
                              chodzi mi o odpowiedź sfrustrowanego
                              • Gość: bom Re: punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.09, 13:15
                                a tak przy okazji...co polecacie informatykę i ekonometrię ze
                                specj.inżynieria finansowa czy finanse i rachunkowość-inwestycje
                                kapitalowe??
                                • Gość: kamil Re: punkty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 17:59
                                  zdecydowanie to piwerwsze.

                                  A co do powyższej dyskusji to zgodzę się ze SGH ma wady, ale ma tez
                                  wiele zalet. Mimo wszystko jest to najlepsza uczelnia ekonomiczna w
                                  Polsce i sporo moich zagranicznych kolegów o niej słyszało. Rowniez
                                  pracodawcy cenia sobie te uczelnie.

                                  Nie porownywalbym studiow zaocznych z dziennymi bo dzieli je
                                  przepasc w poziomie nauczania (przynajmniej na SGH). Nie uwazam
                                  rozniez, ze mialbym wyjsc gorzej na tym, ze studiuje dziennie a nie
                                  zaocznie i nie mam stalej pracy. Mozna spokojnie polaczyc praktyki
                                  ze studiami dziennymi. I tak na niektore wyklady nie oplaca sie
                                  przychodzic.

                                  Bez wzgledu na to co mowia studenci zaoczni oraz osoby z zewnatrz
                                  polecilbym te uczelnie osobom, ktore interesuja sie ekonomia,
                                  rynkami, finansami no chyba ze macie mozliwosc studiowania na
                                  lepszej uczelni za granica:)

                                  • Gość: bom Re: punkty IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.09, 20:14
                                    Za późno,wybrałem pierwsze...lepsze propozycje staży po
                                    finansach,dla niektórych pracodawców bardziej podoba się kierunek
                                    finanse od ekonometrii...a pozatym nienawidzę programowania:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka