Dodaj do ulubionych

wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi?

19.09.05, 09:00
Witajcie,
Tak sie z zainteresowaniem przygladam wszystkim watkom zwiazanym z
wykanczaniem mieszkan. Zastanawiam się, czy Wy tez, podobnie jak ja,
bedziecie wynajmowac jedna ekipe do zrobienia calego mieszkania? Znam taka
fajna firme – zrobili super mieszkanie dla mojej kolezanki, poczawszy od
doradzenia, przez lazienke, kuchnie, meble, plytki etc.... Przynajmniej wiem,
ze wszystko bedzie zrobione dobrze (bo widzialam efekty ich pracy), przez
jedna grupe, a nie bedzie mi sie krecic po mieszkaniu cale
stado "inzynierow", których i tak nie znam. No i chodzi tez o czas – trudniej
zgrac ilus tam roznych fachowcow, a tak szef mojej firmy martwi sie czy
wszystkim bedzie pasowac i jak zrobic na czas ....

Wiec czy jest sens robic etapami? Chyba nie, najlepiej jest mieć jedna,
sprawdzona firme.

Pozdrawiam sasiedzko,

idana
Obserwuj wątek
    • kaizen78 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 09:05
      Jeśli widziałaś efekty pracy tej ekipy i jesteś pod wrażeniem, to nie wahaj się.
      Rozdrabnianie prac na pojedyncze osoby, umawiane każda osobno ma poważne wady,
      szczególnie jeśli np. jeden fachowiec nawali i nie wyrobi się w terminie - cały
      dalszy ciąg remontu się komplikuje, bo trzeba renegocjować terminy itp. ja też
      miałem jedną ekipę do wszystkiego - z wyjątkiem parkietu, bo tutaj skorzystałem
      z usług firmy parkieciarskiej (i żałuję, bo wiem, że moja ekipa położyłaby ten
      parkiet dużo lepiej).
      • idana Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 09:31
        moja ekipa namawia mnie na polozenie plytek w calym mieszkaniu (mam kawalerke),
        ale troche boje sie ze mieszkanie bedzie mialo "chlodne" (w przenosni i
        rzeczywiscie) podlogi. ty masz parkiet - i wydaje mi sie ze meszkanie jest
        wtedy ceoplejsze i przytulniejsze. Zastanawiales sie nad plytkami? czy jestes
        zwolennikiem parkietu?



        kaizen78 napisał:

        > Jeśli widziałaś efekty pracy tej ekipy i jesteś pod wrażeniem, to nie wahaj
        się
        > .
        > Rozdrabnianie prac na pojedyncze osoby, umawiane każda osobno ma poważne wady,
        > szczególnie jeśli np. jeden fachowiec nawali i nie wyrobi się w terminie -
        cały
        > dalszy ciąg remontu się komplikuje, bo trzeba renegocjować terminy itp. ja też
        > miałem jedną ekipę do wszystkiego - z wyjątkiem parkietu, bo tutaj
        skorzystałem
        > z usług firmy parkieciarskiej (i żałuję, bo wiem, że moja ekipa położyłaby ten
        > parkiet dużo lepiej).
        • kaizen78 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 10:20
          Płytki rzeczywiście "ochładzają" wnętrze. Wyobraź sobie, że np. wstajesz z łóżka
          i i na wpół śpiąca dotykasz lodowatej podłogi. Brr!!! Osobiście jestem
          zwolennikiem płytek w łazience, kuchni, przedpokoju. Ale w pokojach (czy jak to
          się obecnie mówi w salonie/living roomie i sypialni) zdecydowanie wolę parkiet
          (tylko nie panele!). Jeśli masz kawalerkę, to prawdopodobnie kuchnia łączy się z
          pokojem. Możesz uzyskać fajny efekt, jeśli w części kuchennej położysz płytki a
          w pokoju parkiet - tylko naciskaj na to, żeby zrobili ci to bez progów czy
          listew łączących (nie daj sobie wmówić, że się nie da - skoro u mnie się dało
          połączyć bezkolizyjnie gres porcelanowy z parkietem, mimo różnych poziomów
          podłogi, to znaczy, że można). W ten sposób kuchnia zostaje wydzielona, ale bez
          ścian. Ważne - moim zdaniem - żeby kolory parkietu i płytek nie zlewały się, bo
          cały efekt szlag trafi ;-) A skoro już mowa o parkiecie, to polecam mozaikę
          jesionową, ma przepiękne bogate usłojenie i jest trwalszy niż dąb (no chyba, że
          stać cię na egzotyczne drewno, to wtedy jak najbardziej). Powodzenia w urządzaniu!
        • drunner jaka posadzke wybralas? 16.10.05, 19:09
          Czy rozwiazalas juz swoje dylematy i podjelas decyzje odnosnie posadzek? Ja w
          mojej kawalerce wybralem otwarta przestrzen i nie bardzo mi wychodzi (poki co
          jeszcze na papierze) jakis sensowny podzial na kafelki i parkiet (wzglednie
          panele) i zdecyduje sie chyba na jedna posadzke w calym pomieszczeniu, sklaniam
          sie raczej ku parkietowi, ale z drugiej strony boje sie o jego kondycje w
          kuchni a na dodatek pare osob namawia mnie na kafelki...
          • idana Re: jaka posadzke wybralas? 19.10.05, 09:50
            witaj drunner,
            bede sie upierac przy podziale na plytki w kuchni i parkiet (lub panele) w
            pokoju, bo jestem osoba cieplolubna :-))) nie mam ochoty stawac po wyjsciu z
            lozka na zimnych plytkach, brrr...... Moja kawalerka ma rowniez przestrzen
            otwarta i choc sprawi to klopot mojej ekipie, bede sie upierac przy tym
            rozwiazaniu.

            Widzialam rowniez kawalerke (robiona wczesniej przez moja ekipe - po tej
            wizycie zdecydowalam sie na wspolprace z nimi!!!! mieszkanie cudo!!!!!!!!), w
            ktorej wszedzie sa plytki. Plytki sa jednolite dla calego pomieszczenia
            kuchenno-pokojowo-korytarzowego i wyglada to naprawde super. Styl mieszkania
            jest u mojej kolezanki bardziej nowoczesny, lekko chlodny, ale tez bardzo
            przyjemny. Wiec uwazam, ze to kwestia gustu i co kto bardziej woli miec u
            siebie.

            Pozdrawiam,

            idana
          • madzia.j Re: jaka posadzke wybralas? 21.10.05, 11:30
            drunner napisał:

            > zdecyduje sie chyba na jedna posadzke w calym pomieszczeniu, sklaniam
            > sie raczej ku parkietowi, ale z drugiej strony boje sie o jego kondycje w
            > kuchni a na dodatek pare osob namawia mnie na kafelki...

            wiesz co, zalezy ile masz na to wykonczenie mamonki :) Bo jesli masz wiecej, to
            pokus sie po prostu o trwalsze drewno - sa gatunki swietnie nadajace sie do
            kuchni. Nie mowie tu o panelach grubosci 3mm za 20 zl/m2, w ktorych mojemu
            kumplowi po zalaniu zaczely wylazic GORKI, ale o po prostu czyms lepszym
            jakosciowo :)

            My sie sklaniamy raczej do plytek w przedpokoju, kuchni i lazience - a reszta
            podlogi kawalerki to drewno. Teraz sa takie mozliwosci laczenia, ze nie trzeba
            miec tych brudolubnych aluminiowych listew laczacych i polaczenie plytek z
            drewnem wyglada naprawde estetycznie :)
            • madzia.j Re: jaka posadzke wybralas? 21.10.05, 11:32
              madzia.j napisała:

              > wiesz co, zalezy ile masz na to wykonczenie mamonki :) Bo jesli masz wiecej,
              to pokus sie po prostu o trwalsze drewno - sa gatunki swietnie nadajace sie do
              > kuchni.

              a na poparcie:
              forum.kuchnie.pl/viewtopic.php?t=29
            • drunner Re: jaka posadzke wybralas? 21.10.05, 18:13
              No ja jednak chyba na parkiet sie nie zdecyduje. Wychodzi on ze 3 razy drozej a
              do pierwszego mieszkania, w ktorym pomieszkam ze 4-5 lat, najwyzszej jakosci
              materialow nie potrzebuje. Pozniej jesli je wynajme to i tak wszystko pojdzie
              na zatracenie;) a jesli sprzedam to nabywca pewnie i tak wywali wszystko...
              Ale jesli Twoje uczucia estetyczne razilby widok paneli a uszy wiedlyby Ci od
              gluchego poglosu stapania po nich nie dziwie sie, ze wybierasz parkiet. Ja z
              kolei za zadne skarby swiata nie moglbym miec sprzetow agd nie w zabudowie...
              Zycze duzo fajnych pomyslow, zaskakujacych efektow i przede wszystkim fachowcow
              a nie partaczy, zeby Ci krwi cudza nieudolnosc nie napsula;)
              • madzia.j Re: jaka posadzke wybralas? 24.10.05, 11:28
                1. To racja - jesli chce sie mieszkanie potraktowac nie jako dlugofalowa
                inwestycje, tylko jako miejsce, w ktorym pomieszka sie max 3-4 lata - to nie
                warto klasc jakichs parkietow z drzewa egzotycznego (chyba, ze ma sie na to
                srodki). Pozniej mieszkanie albo wynajmiesz (a wtedy nie bedziesz chyba chciec
                by wynajmujacy niszczyl Ci tak drogie materialy), albo sprzedasz (a zapewniam,
                ze podloga z drogiego drewna nie podbija znaczaco wartosci mieszkania, licza
                sie i tak inne rzeczy - chyba ze cale jest drogo wykonczone, wowczas biuro
                pisze w ofercie, ze wykonczenie z drogich materialow...).

                Z kolei jesli chodzi o panele, to:
                a) sa panele i panele - mozna kupic jakis badziew za 15,- +VAT, grubosci 5 mm,
                zbudowany z tandetnych wiorkow, ktory wystarczy zalac, by sie wybrzuszyl
                b) sa tez panele drozsze - zbudowane z lepszych materialow, jedna firma (nie
                podam jaka, by nie robic reklamy, ale sa w sklepie Malta Decor na
                Budziszynskiej) ma panele, ktore maja takie wyciszenie, ze chodzi sie po nich
                jak po parkiecie
                c) korek pod panelami jest opcja drozsza, ale tez pomaga troche wyciszyc

                Ja mam w biurze przyklad zle polozonych paneli (a nie sa najtansze), i powiem
                szczerze - nie chcialabym chodzic po domu z takim HALASEM...
      • drunner ekipa parkieciarska 16.10.05, 19:05
        Czy ta firma, z ktorej korzystales i - jak piszesz - zalujesz, byla polecona
        Tobie przez architektow renaty? Oni daklaruja gotowosc "skojarzenia" z jakims
        fachowcem i jakkolwiek ufam ich zapewnieniom o jego fachowosci, nie slyszalem
        opinii kogos, kto korzytsal z jego uslug.
        • kaizen78 Re: ekipa parkieciarska 18.10.05, 21:16
          nie, nie byli polecani przez R. Sam ich znalazłem w internecie :-)
    • mejbi Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 10:47
      Łazienka i podłogi - tzw. fachowcy :) Ściany (wygładzanie, malowanie), jak i
      całą resztę robiliśmy/robimy sami. Powolutku, ale za to jaka satysfakcja ;)
      • kaizen78 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 10:51
        No jasne!!! Malowanie to faktycznie frajda, nawet nie sądziłem, że tak mi się to
        spodoba :-)
        • idana Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 12:05
          mejbi, kaizen
          a w jakich kosztach udalo sie wam zamknac? bo z tego co rozumiem, juz na
          polance mieszkacie, wiec podstawowy remont macie za soba. jesli nie krepujecie
          sie podac kosztow, bede wiedziala czy ceny proponowane przez moich sa ok.
          podajcie takze co ta cena obejmowala, jakie macie mieszkanie itd.

          ostatnio ktos z moich znajomych za remont lazienki zaplacil 8.000 zl!
          Materialy, polozenie plytek, sprzet... Pow. - ok. 6 m2. Robila to w calosci
          ekipa fachowcow. To duzo czy malo?

          Mozecie pisac na prive: idana@gazeta.pl.



          kaizen78 napisał:

          > No jasne!!! Malowanie to faktycznie frajda, nawet nie sądziłem, że tak mi się
          t
          > o
          > spodoba :-)
          • mejbi Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 12:16
            Co do łazienki - to (oczywiscie zależnie od rodzaju prac i metrazu) koszt ok. 2-
            3 tys. (robocizna) plus 500 pln do 1 tys. (materiały). Łazienka średniej
            wielkości.
            Pozdr
            • idana Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 12:45
              a cale mieszkanie? jakie koszty planujecie? i przy jakim metrazu? ja chcialabym
              sie zamknac w kwocie 15.000 przy 30 m2, ale moze to nierealne?
              pozdr.
              • mejbi Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 13:18
                :) na to pytanie trudno odpowiedziec, bo może to być równie dobrze 10 tys., jak
                i 50 i więcej. Wszystko zalezy od rodzaju prac, jakie wykonujesz oraz ceny
                materiałów i sprzętów, których uzyjesz. Mozna wykończyć mieszkanie najtańszymi
                (co nie znaczy najgorszymi) materiałami z marketów, jak i kupić "designerskie"
                produkty w drogim salonie. Kwestia gustu i zasobności portfela. Nie ma
                jednoznacznej odpowiedzi. To sprawa indywidualna. Zawsze mozna być jednak
                elastycznym i połozyc np. lepszą podłogę kosztem białego montażu w łazience,
                itp. Coś za coś.
                Gdzies jednak czytałam, ze przy wykańczaniu mieszkania przyjmuje się szacunkowo
                700 złna metr2 mieszkania. To gwarantuje ponoć "dobry standard".
                Myślę, że przy 30 m2 15 tys. moze Ci spokojnie wystarczyć. Musisz pokombinowac.
                Są teraz ku temu doskonałe warunki, bo wybór materiałów (dobrych jakościowo i
                niekoniecznie najdroższych) jest olbrzymi, a i polskie firmy mają coraz więcej
                ciekawych propozycji. I u nich znajdziesz "włoski design" ;)
                Pozdr
                • basic1956 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 15:15
                  Napisałaś bardzo ciekawą rzecz:
                  "Gdzies jednak czytałam, ze przy wykańczaniu mieszkania przyjmuje się
                  szacunkowo
                  700 zł na metr2 mieszkania. To gwarantuje ponoć "dobry standard"."
                  Czy udałoby Ci się przypomnieć, gdzie znalazłaś taką informację. jeśłi było to
                  trudne, to podaj prosze chociaż ogólnie np. nazwę gazety, z jakiego miesiaca
                  itp. Szykuję sie powoli do rozpoczęcia akcji sprzedaży mieszkania (przed
                  przyszłoroczną przeprowadzką do Atanera). Takie info byłoby dla mnie cennym
                  argumentem na poparcie w negocjacjach takiej a nie innej propozycji ceny
                  mieszkania. Mieszkanie urządzałem ze 3 lata temu w b. dobrym standardzie, z
                  myślą, że będzie ono na znacznie dłużej. Szkoda byłoby nie próbowac odzyskać
                  zainwestowanych nakładów.
                  • mejbi Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 16:08
                    Mogę mieć problem ze zlokalizowaniem tego tekstu, bo przy okazji przeprowadzki
                    dokonałam gazetowej czystki, obawiam się, że i ten artykuł poszedł do śmieci.
                    Wydaje mi się, ze to było w dodatku "Nieruchmości" do GW. Taki tekst opisujący
                    krok po kroku czynnosci od zakupu mieszkania po jego wykończenie... Jesli
                    przypomnę sobie/znajdę to, to oczywiscie Ci podam źródło.
                    Pozdr
                    • mejbi Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 19.09.05, 16:11
                      Szybko poszło ;) To tu:

                      dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2394094.html?as=2&ias=6
                      "[...]
                      ETAP II. Wykończenie

                      Zdaniem agentów nieruchomości, aby mieszkanie (nowe lub używane) miało
                      przyzwoity standard, trzeba w jego każdy metr kwadratowy włożyć minimum 700 zł.
                      Twoje M ma 30 m kw.? Jego wykończenie wyciągnie ci z kieszeni plus minus 21
                      tys. zł. Masz 100-m apartament? Za odpowiednie urządzenie (razem z meblami)
                      zapłaciłbyś minimum 70 tys. zł. Na co idą te pieniądze? Na terakotę i glazurę,
                      zlewy, podłogi, farby, zabudowę kuchni, no i oczywiście robociznę ekipy, która
                      wykona niezbędne prace. [...]"
                      • basic1956 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 20.09.05, 07:45
                        Serdeczne Ci dziękuję za takie szybkie info
              • kaizen78 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 20.09.05, 00:47
                Myślę, że spokojnie zdołasz się urządzić na 30m za te 15 tysięcy. Pod warunkiem,
                rzecz jasna, że nie wymyślisz sobie np. ekstrawaganckiej mozaiki w łazience
                (bisazza, ceny 300-25.000 zł/m2, ta ostatnia wartośc dla kostek pozłacanych).
                Jak rozumiem, interesują cię głównie ceny robocizny i koszty dodatkowe, no bo
                płytki czy elemnety wyposażenia to sobie możesz pooglądać w sklepach i
                przeliczyć. Położenie płytek to wydatek rzędu 25-40 zł/m2, wszystko zależy od
                rodzaju i wielkości płytek oraz ich ułożenia (np. "karo" - jeśli ktoś lubi -
                jest droższe). Do tego dochodzą materiały pomocnicze: kleje do płytek (wychodzi
                jakieś 4-12 zł/m2 w zależności od rodzaju), fugi (kilkadziesiąt zł), no i
                dorbiazgi jak silikon, folia w płynie itp.
                Instalacja wanny, umywalki, kabiny to jakies kilkaset zł, no powiedzmy do 1000.
                Jeśli chodzi o podłogi, to ja za położenie parkietu (ułożenie, cyklinowanie,
                szpachlowanie i potrójne lakierowanie) płaciłem jakieś 85 zł/m2, w tym robocizna
                37 zł/m2 i materiały (klej, żywica, lakier) 48 zł/m2.
                Mam nadzieję, że okaże się to pomocne. Pozostałe koszty musisz szacować sama, bo
                jak pewnie wiesz, rozrzut cenowy jest potężny: zwykły stół możesz kupić za 200
                zł albo za 20.000 zł - to już zalezy od twoich możliwości. Aha, zanim cokolwiek
                kupisz, dokładnie posprawdzaj różne sklepy, nie tylko "salony" - czasem trafisz
                na nietuzinkowy design z zwyczajnym leroy merlin czy castoramie :-)
                • gagt Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 20.09.05, 07:54
                  Ja nie mam extrawagancji i mimo tego koszt na 1 m2 wyniósł 830 pln.
                  • kaizen78 Re: wykanczanie mieszkan - kto to dla was robi? 20.09.05, 17:42
                    Ale czy ja twierdziłem, że 700 zł/m2 to przesadzona wartość? ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka