Gość: jazda na gape
IP: 67.159.5.*
06.04.09, 17:14
Panie Bartoszu S.,
jechałam tramwajem w sobotę 4 kwietnia i ok godz. 10:40 przeprowadzona była
kontrola biletów. BRAWO!
Tylko dlaczego po ustaleniu, że jeden z pasażerów nie ma biletu nie zapłacił
on kary?
Zadzwonił gdzieś przez telefon, potem przekazał ten telefon uwiecznionemu na
zdjęciu kontrolerowi i ten odstąpił od nałożenia kary!
Do licha dlaczego? Płacę bilety i chciałabym to wiedzieć. Czy jakieś
znajomości są potrzebne żeby jeździć na gapę? Jakie?
Jest pan w stanie mi odpowiedzieć? Nie będę pisała do MPK bo to się mija z
celem - sprawdziłam nie raz niestety. Wiem, że pan się wywodzi z tego forum.
Bywa pan tu jeszcze? odważy się podjąć temat szczerze?
Zdjęcie kontrolera: img178.imageshack.us/img178/2145/200904041049.jpg