hanka_79
09.11.06, 15:59
Tak się nad córką zastanawiam, a raczej martwię. Zawsze myślałam, że lunatyk
wstaje z łóżka, chodzi i niczego potem nie pamięta. Teraz się zastanawiam czy
są jakieś "lżejsze" odmiany lunatyzmu. Moja córka już trzecią noc z
kolei "budzi się" w nocy, płacze, żali się, mówi,: mamo powiem ci... i
przysypia, kłóci się z kimś. Nie mogę jej dobudzić w tym czasie i wiem, że
ona nie "kontaktuje", tak jakby głęboko spała. Rano jest pogodna i niczego
nie pamięta. Rozmawiałam z nią czy się czegoś boi itp- niby wszystko jest ok.
Dodam jeszcze, że te "przebudzenia" trwają około 20 minut i dosyć często- 6
razy tej nocy, a mała nie jest zmęczona, jest wyspana.
Co to może być? Miał ktoś tak?