Dodaj do ulubionych

Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie

IP: *.futuro.com.pl 26.01.05, 13:25
Czyli taka, gdzie nawet nie ma sensu składać podania o przyjęcie do pracy;
jeśli są bowiem jakieś etaty-rezerwuje się je już nawet nie dla krewnych i
znajomych królika, lecz wyłącznie dla najbliższej rodziny.
Takimi firmami są: 1. MPWiK (źródło: bliscy znajomi); 2. Politechnika
Lubelska! (Rulez!). Wystarczy na dzień dobry przejrzeć książkę telefoniczną z
jej wewnętrznymi numerami-boszsz, ile tych samych nazwisk obok siebie.
Nazwisk bynajmniej nie typu "Kowalski, Woźniak". Panie w kadrach mówią tak:
nie ma pan(i) się starać tutaj o pracę, przecież jest pan(i) osobą z
zewnątrz! W znanym mi dziekanacie PL pracuje od niedawna żona prodziekana.
Oraz córka pani z dziekanatu, wieloletniej pracownicy. Żona pewnego asystenta
zaprotegowana została do pracy w innym dziekanacie. Córkę jednego profesora
przyjęto do pracy od października. Itd, itd.
PL od lat słynie jako instytucja wybitnie prorodzinna, lecz to, co się
ostatnio wyprawia...
Macie swoje typy?
Obserwuj wątek
    • Gość: lolo Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 26.01.05, 13:29
      Przydałaby sie tutaj kontrola!!!!Ministerialna???
      • Gość: dalia Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.futuro.com.pl 26.01.05, 14:26
        Co to zmieni? Psy poszczekają, a karawana (z PL)pojedzie dalej.
        • Gość: Wielgibolo Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.bojarski.lublin.pl 26.01.05, 14:29
          Możę Gazeta by siętym zajęła?
          • Gość: natalka Re: inna rodzinna firma IP: 80.53.167.* 26.01.05, 17:43
            Następnym przykładem rodzinnej firmy jest firma (nie będe mowić nazwy)
            zajmująca się sprzedażą odzieży i obuwia sportowego. Właściciele to rodzina,
            pracownicy to dobrzy znajomi lub krewni, z zewnątrz żadna osoba nie ma szans
            nawet gdyby miala super kwalifikacje.
            • wierna_rzeka Re: inna rodzinna firma 26.01.05, 18:42
              Gość portalu: natalka napisał(a):

              > Następnym przykładem rodzinnej firmy jest firma (nie będe mowić nazwy)
              > zajmująca się sprzedażą odzieży i obuwia sportowego.

              Moze szkoda, ze nie podajesz nazwy, bo jesli to prywatna firma, badz jakas
              spolka, to wydaje mi sie, ze nic nam do tego, jak oni sobie prace ustawiaja i
              kogo zatrudniaja.

              Teraz prosze, by kazde z Was wyobrazilo sobie taka sytuacje: Jestescie szefem
              jakiejs firmy, Wasze dziecko skonczylo wlasnie szkole/studia, nie moze nigdzie
              znalezc pracy, a ma rodzine na utrzymaniu, dzieci... i teraz Wy, majac
              mozliwosci zatrudnic go w swojej firmie odmawiacie mu ? Kazecie isc precz ?
              Jak byscie postapili w takiej sytuacji ?
              Odpowiedzcie szczerze.

              Ja tu nikogo, ani niczego nie popieram, ja tylko stawiam pytania i sama sie
              zastanawiam, co ja bym zrobila w takiej sytuacji.
              • Gość: bosman Masz rację moim zdaniem. IP: *.lublin.mm.pl 26.01.05, 19:15
                Jesli to prywatna firma to "co komu do domu jak chałupa nie jego".
                • Gość: dalia Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.futuro.com.pl 26.01.05, 22:12
                  Prywatna firma to insza inszość. Ale to "państwowe"? Z pieniędzy podatników
                  utrzymywane??? Jak MPWiK, czy Politechnika?! Pani z dziekanatu załatwia z
                  dziekanem przyjęcie do pracy córki, i tak se siedzą w pokoju mama i córa.
                  Chocia o ten wakat starali się także inni. Rektor umowę o pracę podpisuje, mimo
                  iż innym osobom (czytaj: "z zewnątrz") twardo mówi, że etatów nie ma, długi,
                  oszczędności, redukcje i takie tam. Dla innej pani stanowisko zostaje wręcz
                  utworzone (żona pracownika). Pracuje cała rodzina panaprofesorowa: żona, syn a
                  od niedawna córka. Jest tego więcej!
                  Owszem, Wierna Rzeko, owszem-bliższa ciału koszula, każdy na pewno chciałby
                  własne dziecko, żonę, brata itd. "upchnąć" na ciepłym etacie, jeśli ma taką
                  możliwość. Jest to po prostu obraz rzeczywistości, wycinek chorego i
                  zanikającego rynku pracy. Ale żeby aż tak jak PL? Od dawna niczemu się nie
                  dziwię, lecz to mnie zbulwersowało.
                  Opowieści z MPWiK jest jeszcze więcej... Kolega od dawna tam pracujący kwituje
                  jednym słowem: "mafia".
                  • Gość: bosman Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.lublin.mm.pl 26.01.05, 22:16
                    masz "słusznego"
                    • Gość: dalia Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.futuro.com.pl 27.01.05, 14:35
                      Inne "rodzinne" firmy:
                      1. Państwowa Inspekcja Pracy;
                      2. Zakład Gazowniczy - tylko po najbliższych rodzinnych koneksjach można tam
                      się zatrudnić.
                      O powyższych ludzie mówią, lecz bliższych danych nie mam. Czy ktoś to
                      potwierdza?
                      Może warto powymieniać te instytucje, choćby dlatego, żeby ludzie czasu nie
                      tracili, startując tam do pracy.
                      • Gość: nieryba Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.zemborzyce.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 16:47
                        Ludzie walcie po nazwiskach,bez adresów,przecież prawdy nie wolno się bać,niech
                        to powstrzyma kogoś w przyszłośći!
                        • Gość: bosman Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.lublin.mm.pl 27.01.05, 18:47
                          wybacz stary(a) ale można im skoczyć. A od siebie dołożę:
                          adwokatura,prokuratura,notarius ze,urzędy państwowe,ech, szkoda słów, Polska
                          korporacyjna.
                          • Gość: dalia Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.futuro.com.pl 28.01.05, 16:47
                            Zakład Energetyczny.
                            Ale cóż? szumu medialnego można narobić, lecz poza tym-można im skoczyć, jak to
                            pisze bosman.
                            Warto jednak takie naj, najrodzinniejsze firmy wymienić po to, by oszczędzić
                            niewiedzącym czasu i fatygi w staraniach się w nich o pracę.
                            • monikate Re: Masz rację moim zdaniem. 30.01.05, 13:19
                              Jw. Uczelnie wyższe z Politechiką - pierwsze miejsce!
                              • Gość: niedoszły idol Re: Masz rację moim zdaniem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:56
                                Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina....
              • Gość: warszawiak Re: inna rodzinna firma IP: *.chello.pl 19.03.05, 10:59
                > Teraz prosze, by kazde z Was wyobrazilo sobie taka sytuacje: Jestescie szefem
                > jakiejs firmy, Wasze dziecko skonczylo wlasnie szkole/studia, nie moze nigdzie
                > znalezc pracy, a ma rodzine na utrzymaniu, dzieci... i teraz Wy, majac
                > mozliwosci zatrudnic go w swojej firmie odmawiacie mu ? Kazecie isc precz ?
                > Jak byscie postapili w takiej sytuacji ?
                > Odpowiedzcie szczerze.

                Jak by moje dziecko przed skończeniem szkoły i na mój koszt założyło rodzinę, to
                by samo ponosiło konsekwencje swojej głupoty. Na pewno bym nie wspierał takich
                nieodpowiedzialnych kroków.

                Rodzina i dzieci to zbyt duża odpowiedzialność, by się na nie decydować jak się
                nie ma stabilnej sytuacji.

                Dzieci nie biorą się z powietrza, są skuteczne metody zapobiegania ciąży i
                dziecko można zaplanować.

                Ktoś, kto jest tak nieodpowiedzialny, że bez pracy i wykształcenia decyduje się
                na dzieci to osoba, która stanowi zagrożenie dla firmy. Jeśli tak lekkomyślnie
                podchodzi do dziecka, to o ileż bardziej lekkomyślnie będzie podchodzić do spraw
                firmy!

                A co do zatrudniania rodziny - nigdy w życiu nie robiłem interesów z rodziną,
                choć miałem możliwość. Uważam, że pracę i dom należy rozdzielać. Negatywny wpływ
                sparw zawodowych na życie rodzinne należy jak najbardziej ograniczać. A ciężko
                to zrobić, gdy się razem pracuje.
              • irish76 Re: inna rodzinna firma 15.06.05, 15:35
                jesli firma jest prywatna to nie nasz problem.
                Ale jesli to firma ktora zyje z podatkow to nic tylko rozkrecic afere w tej
                sprawie. Rzuccie to do Uwagi z TVN lub cos w tym stylu
            • Gość: Daria Re: inna rodzinna firma IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 28.11.05, 21:00
              Ja nie widze w tym nic dziwnego. Ty akurat stoisz po drugiej stronie barykady
              ale gdybys mial znajomosci lub rodzine na wysokich stanowiskach tez bys napewno
              skorzystal ze znajomosci. Moze nie??
        • Gość: pan profesor Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:20
          > Co to zmieni? Psy poszczekają, a karawana (z PL)pojedzie dalej.


          Karawana IDZIE, a nie jedzie!
          Jeśli już cytujesz jakieś powiedzenie, to poprawnie!
    • Gość: up Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: 81.219.88.* 03.02.05, 03:38
      up
    • Gość: olenka Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.server.ntli.net 04.02.05, 18:42
      wg mnie to dotyczy w zasadzie kazdej wiekszej panstwowej (bo oczywiste ze jesli
      chodzi o prywatne to nic nam do tego). moge dorzucic PKO SA kolo urzedu woj.
      • Gość: warszawiak Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.chello.pl 19.03.05, 11:03
        > wg mnie to dotyczy w zasadzie kazdej wiekszej panstwowej (bo oczywiste ze jesli
        >
        > chodzi o prywatne to nic nam do tego). moge dorzucic PKO SA kolo urzedu woj.

        Przecież jedynym państwowym bankiem jest NBP. Więc wymieniony przez Ciebie,
        nawet gdyby istniał (nie ma w Polsce Banku PKO SA; jest PKO BP SA oraz Pekao
        SA), to jest to firma prywatna.
    • tppiotr Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 05.02.05, 12:44
      Może inaczej,podajmy nazwę firmy gdzie tego nie ma...
      • Gość: dalia Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 16:39
        Dobrze gadasz! Tylko czy faktycznie-jeszcze gdzieś tego nie ma? Moim
        zdaniem "prorodzinność" istnieje w każdej państwowej firmie. Kwestia-w mniej
        szym lub większym stopniu. Znam nieco realia Politechniki-tam już nie ma
        praktycznie nikogo spoza rodziny. Każda osoba tam zatrudniona jest "czyjaś".
        • Gość: iw Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.chello.pl 08.02.05, 17:14
          O przepraszam,pracuję w PL już ponad 20 lat, jestem "niczyja" i nie
          zaprotegowałam tu nikogo "swojego'.
          • Gość: dalia Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:02
            ???? Wyjątek potwierdzający regułę! Lecz skoro pracujesz na PL ponad 20 lat
            (przecież wtedy można było być "niczyją", a pracę dostać! Inne realia!)-to nie
            zaprzeczysz, iż Politechnika jest baaardzo rodzinna??? Choćby WZiPT.
    • Gość: Reginka Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: 217.149.242.* 05.02.05, 21:19
      Nie może zabraknąć naszej akademii Medycznej, a głównie wydziału
      pielęgniarstwa. Tam zatrudnia się tylko samych swoich- od sprzataczki po
      kierowników katedr (no ci to niby z konkursu...)
    • Gość: politechnik no BA! spojrzcie na to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 09:52
      przeciez zona rektora POLITECHNIKI (dr Kuczmaszewska) wyklada na 3 uczelniach:
      PL, UMCS, WSPA i wszedzie jakich studentow nie spotkam to na nia narzekaja..
      no, ale przeciez obowiazuje solidarnosc uczelni i jak wypowiedziec umowe zonie
      Rektora? tym bardziej ze maja miedzy soba podpisane umowy o wspolpracy (WSPA<-
      >PL) troche jest to dla mnie dziwne, jesli cierpi na tym student, ktory
      niestety niczego nie wynosi w wykładów i po prostu po czasie zamiast byc na
      wykladzie wertuje książkę, bo SAM jest w stanie o wiele wiecej sie nauczyc..
      czy cos takiego ma sens?
      • Gość: up Re: no BA! spojrzcie na to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:36
        up
        • Gość: dalia Re: no BA! spojrzcie na to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 17:22
          No, niech kto tylko zarzuci Polakom rozluźnienie więzi rodzinnych! Na Akademii
          Medycznej toż samo, jak na Politechnice: tylko najbliżsi krewni łapią się na
          etat-od sprzątaczki po kierowników katedr! Dalsza rodzina może mieć już problem.
          Ciekawe, czy największy moloch-UMCS stosuje na szeroką skalę te same praktyki???
      • Gość: politechnik Re: no BA! spojrzcie na to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 09:31
        up

        //niestety nadal sie musimy męczyć z wymienioną wyżej dr.. niktr nic nie umie,
        wszyscy oblewamy egzaminy, a ona zgarnia kase za poprawki z WySPiArzy.. takie
        uklady sa po prostu zajebiste i dopoki prasa sie tym nie zajmie nie ma szans
        chyba na to zeby na wyspie czy politechnice czy umcsie cos wyniesc z wykladow z
        matematyki czy statystyki z dr Kuczmaszewską.. media - do dzieła! koniec
        układów!

        zdecydowanie wiecej moglby nas nauczyc młody absolwent matematyki niz wyzej
        wymieniona dr wykladajaca na 3 uczelniach (przypominam że żona Rektora PL!!) i
        na zadnej nie moze wylozyc tak, zeby studenci mogli sie cos nauczyc..

        NORMALNIE TAKI CZŁOWIEK BY JUŻ NIE PRACOWAŁ NA UCZELNI!!
        to moje skromne, studenckie zdanie..
        • Gość: up up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:57
          up :P
      • Gość: Wyspiarz Re: no BA! spojrzcie na to... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.05, 12:51
        Ja nie sądzę że pani dr źle wykłada. Moim zdaniem idea studiowania polega na samodzielnym uczeniu się, a wykłady maja przybliżyć zakres materiału który mamy się nauczyć. Tak było przed wojną ale studenci, którzy kończyli w owym czasie studia byli po takiej nauce naprawdę wybitni. Więc zanim zaczniecie narzekać to pomyślcie nad sobą.
        • Gość: tt Re: no BA! spojrzcie na to... IP: *.enzo.pl 15.06.05, 15:27
          Wykłada beznadziejnie. To co ona robi nie jest wykładem, tylko odczytywaniem swojego beznadziejnego podręcznika. Nie za to jej płacę. Studiuję na WSPA, nie miałem problemów z matematyką, byłem za kazdym razem zwolniony z egzaminów, wszystkie kolokwia zaliczyłem dzięki własnej ciężkiej pracy, a nie dzięki wykładom Kuczmaszewskiej. A że więlu studentów WSPA leje na matematykę i inne przedmioty oraz znajduje różne głupie wymowki, żeby usprawiedliwić swoją niewiedzę, to zupełnie inna sprawa.
          • Gość: uo kuczmaszewska.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:52
            no niestety.. nadal silne więzi wygrywaja a odbija sie to na nas studentach..
    • Gość: anty-ratusz Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 24.02.05, 00:03
      ratusz
      • Gość: dalia Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:24
        Ratusz-to wiadomo! A jak jest na UMCS? Wie ktoś?
    • lola292 Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 19.03.05, 12:38
      Ja Politechnice dalabym I-sze miejsce.Nie dość, że prorodzinna to jeszcze
      kształcąca swoich pracowników za nasze pieniądze /bo zwalnianych z opłat, które
      obowiazują studentow zaocznych/i niekoniecznie na kierunkach, ktore maja cos
      wspólnegoz wykonywana przez nich pracą.Zatrudnianie z klucza o jakim piszesz
      niestety ma swój cel. Władze przy takim bezrobociu zyskają napewno wdziecznych
      i wiernych wasali, którzy napewno nie ośmielą się na słowa krytki i wszystko
      jest cacy.
      • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 19.03.05, 21:18
        Boszsz... to prawda! Poza tym na Politechnikę dostają się dzieci pracowników, o
        zdolnościach i chęci do nauki, że strach się bać! Naturalnie, zaliczają
        wszystko ślicznie i bez problemu. Potem zasilają szeregi pracowników...i tak
        tam się kręci.
        • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 21.03.05, 18:02
          Up!
    • Gość: szcur ratuszowy Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.lublin.mm.pl 22.04.05, 07:07
      A lubelski magistrat?Sprawdźcie sobie książkę telefoniczną magistratu...
    • Gość: Geysir Czy ktoś zna firmę, która nie jest "rodzinna"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 10:47
      Myślę tu o instytucjach, które funkcjonują tyle lat, że drzewo genealogiczne
      może wrosąć w strukturę organizacyjną.
      • monikate Re: Czy ktoś zna firmę, która nie jest "rodzinna" 22.04.05, 18:18
        Smutne i śmieszne jest to, że kiedy porusza się w/wtemat m. znajomymi, robią
        wielkie oczy i: "gdybyś ty miała swoje dziecko/męża/brata zatrudnić i obcą
        osobę, to kogo byś wybrała?" No i jasne, zaczynam się zastanawiać, że bliższa
        koszula ciału. Ale to wszystko jest pochodną rynku pracy, a raczej braku rynku.
    • irish76 Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 15.06.05, 15:39
      pracuje w firmie prywatnej i jest taka zasada: nikogo z rodziny twojej nie
      przyjma. to ma sens i nie rodzi chorych klimatow. Inna sprawa jak sie jaka
      parka ozeni juz w pracy (w sensie- pracownicy).
    • Gość: lola292 Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: 212.182.59.* 15.07.05, 10:15
      No jak tam PL nadal wygrywa?
      • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 15.07.05, 18:29
        Niestety, tak. Prowadzi od dłuuugiego czasu.
    • Gość: prawda Re: Najbardziej "rodzinna" fima ? Sądy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:06
      Żyjemy poprostu w polsce. Nie pomoże nam Unia Europejska. Oni mają teraz kupe
      swoich problemów. Nie wierzę również w przepisy, bo większość z nich była, jest
      i będzie pewnie martwa. Szkoda tylko, że takie coś wypływa z firm, które
      powinny być perełkami zatrudnienia w Lublinie, a nie prywatą. Przykładem mogą
      być Lubelskie sądy. Znam konkretne przykłady, gdzie matka załatwiała córce
      pracę na stanowisku... sekretarki. O tyle jest to dziwne, że dziewczyna ma
      tylko maturę. Mnie oczywiście tam do pracy nie przyjeli, bo jestem z
      wykształcenia ekonomistą (pewnie biedne sądy nie mają pieniędzy dla
      wykształconych pracowników). Szkoda słów !
      • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" fima ? Sądy ! 15.07.05, 19:10
        Mała to pociecha, żę tak samo dzieje się w całej Polsce, nie tylko w Lublinie...
    • Gość: as Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:15
      policja
      • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 16.07.05, 22:32
        Zarząd Nieruchomości Komunalnych, gdzie m. in. p. Celiński praucje (?) i
        decyduje.
        • Gość: rast Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 22:49
          A rodzina Litwińczuków na Akademii Rolniczej to też prózna bezkarna rodzinka
    • Gość: ............ Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 22:58
      w Umcs-ie jest chyba podobnie znam tylko jeden przykład: kierownik zakładu od
      wielu lat, żona w biblotece, kuzynka w biblotece, mąż kuzynki pracuje w
      zakładzie wujka jako jakiś pomocnik.I niech mi któs powie że to jest
      przypadek :)
      • monikate Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 28.11.05, 19:12
        Czas mija, a nic się nie zmienia, nieprawdaż?
      • Gość: Aga Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: 195.205.71.* 29.11.05, 13:10
        Z mojej firmy jedna panienka doeszła, bo jej mamusia ,która pracuje w
        dzekanacie zalatwiła pracę w tymże dziekanacie. Panienka była slabą pracownica,
        wiec nikt po niej nie płakał,ale to kolejny dowód na to,ze na UMCS-ie też
        zatrudniają po znajomości.Inną sprawą zaś jest wsadzanie przez znajomych
        świezych mezatek, co by na dom zarobiły,czego przykładem jest jeden Pan doktor
        z histroii pochodzenia ukraińskiego. Panienka tępa ,ze hej jest jak niesie
        wieść gminna, ale siedzi iz a darmo kase bierze,bo cały dzien nic nie robi.
        • Gość: szkoły Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 29.11.05, 13:51
          A lubelskie szkoły?Mama w administracji,jej córka nauczycielka, kuzynka
          dyrektorki w kuchni,syn dyrektorki, znajomi znajomych...a dziesiątki zwykłych
          podań o pracę corocznie się odrzuca.
          • Gość: Ja Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: 195.205.71.* 30.11.05, 08:49
            Nom, coś jak w Vetterze, panienkę jąkałę bez odpowiedniego wykształcenia
            dyrektor przyjął jako nauczycielkę angielskiego ( choć anglistów niepracujacych
            trochę jest chyba?), bo jejd ziadek był palaczem w tejs zkole i nie wypada
            odmówić?!!!!!
    • Gość: bunio Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.05, 16:06
      Niezłą firmą rodzinną jest Woj.Kom.Policji,dziekanaty i nie tylko Akademii
      Medycznej.
      • Gość: dalia Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.05, 18:17
        Dziekanaty to już od dawna standard
        • lola292 Re: Najbardziej "rodzinna" firma w Lublinie 14.12.05, 12:21
          A gdzie indziej znajdą pracę ćwierćinteligentne córeczki, albo żony, których
          nikt nie chce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka