Dodaj do ulubionych

ZLOT TUNINGOWCÓW - jest ok, ale...

13.06.04, 17:38
się odbywa właśnie na byłym stadionie Pandy. I wszystko OK, niech się chłopaki wyszaleją. Tylko że są poważne braki- tak ze strony organizatorów jak i przede wszystkim ze strony Policji czy Straży Miejskiej.

Po pierwsze: brak jest miejsca gdzie chłopaki mogą sie pościgac. W rezultacie scigaja sie po okolicznych ulicach. To nie jest w porzadku. Ja rozmumiem, ze mialo byc tanio, ale po samochodach widac ze tuiningowcy to brac uboga bynajmniej nie jest. Mogli sie szarpnac i wynajac np. Karmelkowa albo stara zajezdnie na Kesiezu Wielkim z wielkim asfaltowym placem...

Po drugie wjazd do Pandy jest kiepski ( pomijajac fakt, ze trzeba przejechac ok. 100 m po drodze na ktorej JAK BYK stoi znak "droga dla pieszych i rowerzystow". Jeden facio w oplu COMBO z firmy CAR AUDIO jakies stuknal we mnie jadacego na rowerze. NIby nic sie nei stalo, ale nawet jezeli mamy takie debilnme sciezki jak mamy wolalbym zeby mnei na nich samochodami nie rozjezdzano...

Po 3 organizatorzy nie zappewnili miejsc parkingowych. W rezultacie zaparkowana zostala cala dzielnica.

I teraz pytanie: gdzie byla SM i Policja? Mieszkancy ul. Bezyma dzwonili w sprawie zaparkowanych samochodow ( naiwni, przeciez SM od 10 lat nie ma czasu zeby przyjzec sie parkowaniu rodziców dzieci ze Szkoly Spolecznej, bo przeprowadza dzieci przez jezdnie pod szkolami ( to jest zdanie ktore ja uslyszalem dzwobniac keidys na SM) Teraz co prawda dzieci do szkoly nie ida, bo jest niedziela, ale widocznie SM ma dlugi weekend. A przeciez to byly zniwa mandatowe...

Oto punkty, ktore zauwazylem tylko ja:
1. Totalnie zaparkowana ul. Ojca Beyzyma po stronie prawej jadac w kierunku Blacharskiej. Od Parku do Podrozniczej naliczylem dwa NIEzastawione wjazdy do garazy. Przypominam, ze jest tam zakaz postoju.
2. TOtalnie zaparkowana ul. Ojca BEyzyma po stronie lewej - chodnik o szerkokosci 1.5 m zajety, nierzadko wraz z trawnikiem. Momentami samochody stoja w 2 rzedach. Tuz przy ul. Hallera i chodnik i trawnik zajety jest przez parkujace na ukos samochody, ktorych tylki wystaja na jezdnie ( prztypominam, ze jest ona w tym miejscu waska, jest ok. 5 m do skrzyzowania, jest podwojna ciagla, swiatla i jezdza tam autobusy przegubowe)
3. W rezultacie zastawienia ul. Beyzyma zupełny chaos, ponieważ nie ma możliwości wyminięcia się swobodnego dwóch pojazdów, nie mówiąc o autobusie..4. ściganci jeżdżący po ul. Hallera z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalne 50, ale założe się że i rozsądne w tym miesjcu 80 (np. Srebrne Lupo rodem ze strony wiejskiego tuningu czy zielonkawozgnily Lanos)
5. Ściganci przelatujący na czerwonym ( w tym bordowy GOLF IV z podwojna buczącą rurą, który om,al mnie nie potrącił kiedy przejeżdżałem na zielonym w poprzek ulicy hallera
6. Dziesiątki samochodów nie spełniających warunków dopuszczenia do ruchu:
- przyciemniane klosze
- buczące tłumiki ( Na pewno częśc z nich spełnia normy, ale wiele z nich jest _na pewno_ zbyt głośnych)
- oklejone szyby, w tym przednie
- bad-looki zasłaniające 2/3 reflektorów
- koła wystające poza obrys samochodu
- dodatkowe światła w stylu neonówki w podwoziu, niebieskie diodki...
- wystające psedosportowe elementy ( ostre lotki spojlerów czy coś w rodzaju skrzynek na listy ew. imitacje zaczepów maski z samochodu rajdowego) będące zagrożeniem w przypadku kolizji z pieszym.
- za małe kierownice ( takie rajdowe) ale przecież rajdówki mają inne przełożenia... Ile z nich miało homologację?

To ci lepsi. Ale jest też "druga liga tuningowa" jak
- VW polo, z urwanym tlumikiem przywiązanym drutem do zderzaka
- polonez z dziurami w progach przez które przełożyłbym tą klawiaturę, na kt·órej piszę, ale za to z kloszami tak zakopconymi, że nic nie widać
- kilka pojazdów sprawiających wrażenei weteranów rajdu safari 1985 nie remontowanych od dłuższego czasu.

Gdzie była policja? Gdzie była SM? PRzecież mają i ludzi, i pojazdy i środki ( np. radiowóz truck - stacja diagnostyczna na kółkach

Uprzedzając ew. ataki miłośników tuningu:
- Nie mam nic przeciwko takim imprezom, jeżeli są dobrze zorganizowanne, a ich uczestnicy nie wyżywają się łamiąc przepisy na drodze publiczne
- NIe mam nic przeciwko tuningowi jako takiemu- wszak o gustach się nie dyskutuje- o ile samochody mu poddane nie sprawiają zagriożenia dla ruchu ( a za takie uważam np. klosze tak przyuciemnione, że nic nie widać) oraz nie zakłócają spokoju innym ludziom ( np. zbyt głośne wydechy, głośna muzyka...)

Jeżeli ktoś ciekawy jakie jest moje własne zdanie na temat tuningu to powiem tylko jedno: widziałem dwa samochody z rewelacyjnym napisem ( mini morrisa i trabanta): "Good lovers don't need great cars". NIc dodać nic ująć. Ale to moje prywatne zdanie :) Chcecie to tuningujcie, ale niech otoczenie na tym nie cierpi.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka