Dodaj do ulubionych

pierwszy taniec

22.08.06, 23:06
mój suwaczek

Poszukujemy nadal... pioseknki na pierwszy taniec ;-) zostało nam zaledwie
miesiąc do ślubu a my nadal nie wiemy jaki utwór wybrać. Zastanawialiśmy się
nad "Moje jedyne marzenia" Anny Jantar
Prosze o radę, może ktoś zna fajną piosenkę.
Zapraszamy równiez do pamiętika przedśubnego, fajnie tak pisać blog;-)

www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=106
Obserwuj wątek
    • Gość: sel Re: pierwszy taniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 23:20
      - When I Need You - Leo Sayer
      - Anny Jantar, ale "Znów noc noc, pani szalona wiruje wokól nas, znów walc,
      walc wzięłam w ramiona, przystanął w miejscu czas...."
      - Wonerful Word - Louis Amstong
      - Only You - Jazoo
      - Serduszko puka w rytmie cha cha - ?
      - Miłość ci wszystko wybaczy - Hanka Ordonówna
      - Zapytaj czy kocham cię - Grzegorz Ciechowski
      - O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna - Jerzy Połomski
      - Hymn miłości - Edith Piaf
      ... tyle mi przyszlo do głowy na dźwiek słów miłość, ślub, on i ona
      • Gość: bywalec Re: pierwszy taniec IP: *.e-wro.net.pl 22.08.06, 23:47
        Byłem na 17 weselach i na co najmniej 10 była ta sama - "przetańczyć z tobą
        chcę - caałą nooooc....". To się jeszcze da zastąpić.
        No a o 0.30 oczywiście obowiązkowo "cudownych rodziiiców maaaam" - tu nigdy nie
        słyszałsem, by ktoś wymyślił coś oryginalnego.

        Ale hola hola jak się zastanawiasz nad piosenką to najpierw zapytaj swojej
        orkiestry co oni umieją grać. Żebyś nie wybrała sobie piosenki, przy której oni
        powiedzą - jak nam pani przyniesie nuty (i słowa w tranksrypcji "ołje, oł bejbi
        komon") to może zagramy.
    • nat.wroclaw Re: pierwszy taniec 22.08.06, 23:48
      Agula,

      proponuję podejść do sprawy od bardziej osobisto-sentymentalnej strony.
      Zatańczcie do "waszej piosenki" (chyba nie muszę tłumaczyć co to takiego :))

      Nawet jeśli miałaby to być zupełnie nieweselna kompozycja, czy musi byc banał i
      sztampa? Niech ta piosenka znaczy cos dla was, nawet jesli to "Enter sandman".
      (yy choć po cichu miałabym nadzieję, że poza tą akurat piosenką do czegoś
      jeszcze macie sentyment:)

      Dla mnie i Maćka - jeszcze przed naszym poznaniem się ważna stała się "Walk on"
      U2. I gdy już zostaliśmy "dziewczyną i chłopakiem" :)- to "Walk on" -
      automatycznie naszą piosenką i tym samym - zotała wybrana na 1-wszy taniec. Na
      stołach na ładnych kartonikach wydrukowaliśmy tekst refrenu i przed pierwszym
      tańcem powiedzieliśmy ludziom dlaczego "Walk on" i co to dla nas obojga znaczy.

      Mam jeszcze jedną weselną radę. Gdy goście będą zajadali rosołek, atmosfera
      jeszcze troche sztywna, rodzina panny młodej nie zna połowy gości i vice versa -
      fajnie jest gdy młodzi złapią za mikrofon i po kolei przedstawia każdą
      zaproszoną osobę: "To jest wujek Zygmunt (wujek wstaje/podnosi rękę), wujek jest
      inzynierem i przyjechał z Lubawki. A to jego żona, ciocia Władzia, która robi
      najlepsze pierogi na świecie". Takie pitu pitu, zaczynając oczywiscie od
      rodziców. Nie zapomnijcie przedstawić tez zaproszonych przyjaciół. To naprawdę
      ociepla bardzo klimat, ludzie sie śmieją, rozluźniają, a przede wszystkim troche
      kojarzą kto jest kto.

      Powodzenia:)
      Nat
      • Gość: bywalec Re: pierwszy taniec IP: *.e-wro.net.pl 22.08.06, 23:57
        Natalko, ten Twój "Enter sandman" to od razu mi się z tym skojarzył:
        www.joemonster.org/article.php?sid=6310
        ;-))))) Sorry, za odejście od tematu ;-)))
      • beata_wroc Re: pierwszy taniec 23.08.06, 12:36
        super pomysł z przedstawianiem gość
        dzięki!
        • nat.wroclaw Re: pierwszy taniec 23.08.06, 13:23
          heh, call me the wedding planner :)

          No to jeszcze kilka patencików, naści :) Juz nie z mojego wesela, ale bardzo
          fajny akcent: Rodzice młodych i świadkowie przygotowuja historyjki dotyczącą
          pana i panny młodej. Taka opowieść - jakim była / był dzieckiem, jaki się
          poznali ze świadkami, jak się wychowywali jako dzieci, na kogo się zapowiadali,
          na kogo wyrośli (oczywiscie same superlatywy, wiadomo :) Jakieś anegdoty
          szkolne. Cel - jak wyżej, trochę smiechu, troche wspomnień. Choć akurat moje
          doświadczenie jest takie, że matki płaczą, panny młode płaczą, świadkowe -
          placzą na te opowiastki.

          Bardzo żałuję, że nie wpadłam na to, by na moich własnych zaproszeniach poprosić
          gosci o to, by zamiast kwiatów przyniesli jakąś maskotkę albo książkę dla
          dzieci. Potem zebrane pluszaki i książki mozna zanieść do szpitala dziecięcego
          albo domu dziecka albo .. no rozumiesz, gdzieś, gdzie sprawią radość.

          GENIALNIE na każdym weselu sprawdzają sie tak zwane tańce w kole. Tylko trzeba
          niestety miec w rodzinie jakąś miłośniczkę tańców folkowych, która zna proste
          tańce irlandzkie, greckie, zydowskie. Wystarczy kilka melodii zebranych do tych
          tańców, krótka nauka prostych kroków z ewentualnym obrotem i klaskaniem i cała
          rodzina, nawet najmniej ruchawe babcie i ciotki bawią się na całego w kole.

          pozdr
    • xiv ten sam temat - rozne miasta - rozne gusta 23.08.06, 12:56

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=47311915&v=2&s=0
      ciekawe czy chociaz wesele to samo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka