Dodaj do ulubionych

Stracili pracę za "Solidarność"

10.01.07, 01:09
Pracy we Wroclawiu niby nie brakuje, a niektory wciaz wola
byc "wykorzystywani" przez Selgros.....
...a moze im sie pchanie wozkow znudzilo i jakas ciepla
posadka by sie im przydala....zapieprzac to mozna w Irlandii....
Obserwuj wątek
    • Gość: m...k Stracili pracę za "Solidarność" IP: *.e-wro.net.pl 10.01.07, 05:59
      Nadrenia Wirtembergia? to jakiś nowy land? bo słyszałem tylko o Północnej
      Nadrenii - Westfalii, Nadrenii - Palatynacie i Badenii - Wirtembergii :D
      • Gość: jajo bluz Re: Stracili pracę za "Solidarność" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:52
        Za karę zesłałbym ich do kamienołomów w Strzelinie.
      • tlatocetl2 Re: Stracili pracę za "Solidarność" 10.01.07, 10:48
        Rheinland! Nadreńskie winnice są zachwycające zwłaszcza jesienią, gdy
        wybarwiają się pastelowo. Badenia-Wirtembergia jest mi zupełnie obca, a przez
        to obojętna. Was kann ich noch sagen? Chyba już nic.

        Meine Ehre heisst Treue.
        Józef Stropp (requiescat in pice - niechaj się smaży w piekle!)
        • tlatocetl2 Re: Stracili pracę za "Solidarność" 10.01.07, 11:04
          Tonąc w zachwytach nad krainą pierwszej miłości mojej babki (wywieziona do III
          Rzeszy na roboty przymusowe oddała się prześladowcy swemu, czego owocem matka
          moja była...), pochylić się zapomniałem nad traumą straszną związkowców
          Selgrosa. Chylę czoła zatem z powagą i podpowiadam, jak się rozkłada na łopatki
          hipermarket:
          Początek akcji: piątkowe popołudnie. Główni bohaterowie (oczywiście
          dramatyczni): wszyscy najgorzej wynagradzani pracownicy, czyli wykładacze
          towaru, kasjerki i kasjerzy, sprzątaczki i pani Krysia ze stoiska rybnego.
          AktI: główni bohaterowie biorą co chcą: urlopy na żądanie, zwolnienia
          chorobowe, co bardziej odważni dupę w troki i wychodzą. Przez weekend siedzą w
          domach albo wypoczywają w Multipleksie. Prze weekend sklep traci miliony euro,
          czyli wielokroć tego, co rocznie wydaje na pensje pracowników.
          AktII: prezesi idą po rozum do głowy. Padają na kolana, także przed panią
          Krysią, której wręczają dodatkowo bukiet czerwonych róż. Zapowiadają podwyżki
          po 500, ba! 1000 na głowę. Potem wywiązują się z tych obietnic.
          AktIII: wszyscy są szczęśliwi. Pani Krysia zachodzi w ciąże z głównym
          księgowym. Nie stresuje się, bo ma pełną opiekę socjalną i zapewniony powrót na
          równorzędne stanowisko. Klienci są zadowoleni, bo obsługują ich uśmiechnięci i
          uprzejmi ludzie, a kolejek nie ma od dawna - wszak wszystkie kasy są obsadzone.
          Happy end.
    • Gość: Zuzia2005 Re: Stracili pracę za "Solidarność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:37
      To zaprzestaję tam robuić zakupy. A reklamy które mi przysyłają co tydzień, na
      podpałkę.
      • Gość: klient Re: Stracili pracę za "Solidarność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:20
        nabijamy kabzy niemieckim właścicielą kosztem naszych ludzi.Słyszałem od
        pracowników ,że nie mieli podwyżek od otwarcia sklepu!!! Popieram związkowców
        bo walczą o swoje!!!
    • Gość: xxx Re: Stracili pracę za "Solidarność" IP: *.dialog.net.pl 10.01.07, 15:03
      Mnie też chcieli zrobić w bambuko w jednym z hipermarketów. Ale się nie dałem i
      straciłem robotę, zatem nie jest do końca prawdą, że młodzież da się wydymać ! A
      wszelkim pseudo managerom gorąco polecam szacunek dla dobrych i oddanych firmie
      pracowników, ale te cioty nawet tego nie wiedzą, kto jest oddany firmie i komu
      zależy na robocie. Jednym słowem, są to sieroty, które wiedzą o zarządzaniu tyle
      ile małe dziecko o świecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka