bólu, to HSG na żywca (kłamali, że nie będzie bolało...), zakładanie cewnika przed cc (przed znieczuleniem, "to nic nie boli, proszę pani), i laser na twarz bez znieczulenia (znowu kłamstwo, że to tylko lekki dyskomfort).
Ja miałam histeroskopie diagnostyczna bez żadnego znieczulenia tylko przez zabiegiem zastrzyk w dupe chyba przeciwbólowy, ale bolało strasznie. Ja pit Ole jak się wierciłam a dr s dalej robił swoje, poryczalam się na tym fotelu.aż się nie mogłam uspokoić po zabiegu, aż mi było głupio ale to był
. Przez to stracilam pracę. Jestem uprzedzona,przerażona i nieufna.Wiesz,ja naprawdę wiele bólu w życiu przeszlam przsz bolesne miesiaczkowanie,chociaz nigdy nie bylam w ciąży to skurcze macicy kilka razy mialam wlasnie porodowe,wyladowalam z tym w sxpitalu kilka razy .Zawsze slyszalam że po pierwszym
jak męska pięść. wciąż ból, cewniki, opieka do dupy, ba nawet krew już dostawałam...oj...o leżałam się w szpitalach, a teraz wiem że kilka laparoskopii mogłam uniknąć chociażby na nieduże torbiele czynnościowe, za opłatą można je ściągnąć przy znieczuleniu obiegowym takim jak przy punkcji
Miałam 2 razy hsg, raz prywatnie zabieg trwał pół godziny w znieczuleniu, po raz drugi już w szpitalu również w znieczuleniu. W szpitalu leżałam 3 dni. Podczas zabiegu podjęto się udroznienia ale bez skutku. Po około miesiącu miałam zabieg laparoskopi w celu uzyskania droznosci, lekarz nie dawał
Kajka, biopsja jest robiona bez narkozy i bez znieczulenia, to coś jak scratching, razem z badaniem histochemicznym kosztuje 400 zł. Na ten stan zapalny, pewnie po zwszłorocznym łyżeczkowaniu, dostałam teraz doksycylinę na 10 dni. Następnie kontrolna biopsja. Dlaczego chcesz robić hsg, ono pokazuje
To super kajka. Łyżeczkowanie jest dość bolesne, więc dobrze, że cię ominęło. Weź sobie tylko znieczulenie do hsg, mi robili w szpitalu na żywca, porozrywali jakieś zrosty, tak mnie bolało, że nie byłam w stanie zejść z łóżka po badaniu i pielęgniarka mnie ściągała.
Biopsja, chyba boli tak jak scratching, to chyba tylko chwila, tak mi się wydaje. Co do histroskopii, to chyba przesadą, łyżeczkowanie też potrafią zrobić na żywca, ale dlaczego, skoro jest znieczulenie. Miałam hsg bez znieczulenia, kontrast porozrywał mi jakieś zrosty, ból straszliwy. Nigdy więcej.
ida.sierpniowa-dlaczego ma sie nie zastanawiac i brac narkoze?hsg wspominam o wiele wiele gorzej tez mialam bez znieczulenia i drugi raz bym raczej nie poszla,dla nas kolejna nakroza,leki mega oslabiaja organizm tym bardziej ze biezre juz estrofem ale to Gosi decyzja ja jestem tez mega panikara ale
tlumaczyc juz w rozny sposob zawsze to jakas nadzieja ja juz tez bardzo duzo przeszlam chyba najgorszme bylo hsg bez zadnego uspienia i znieczulenia ale dalam rade z tym to dam i z innymi rzeczami aby tylko straczylo mi sil
iza-trzymaj sie kochana;-(gosia-ja sprobuje zrobic w prywatnej klinice jeszcze w sobote mam wizyte odnosnie czy uda mi sie zakwalfikowac- tam robia na nfz ale bez znieczulenia..normalnie podczas wizyty sie to odbywa...moze przezyje;-)hsg tez mialam bez znieczulenia i dalam rade;-)pozdr