Moje dziecko najpierw raz zwymiotowało, a później bolała go tydzień głowa i ogólnie źle się czuło. Żadnego bólu brzucha, nic, zero. Było badane w szpitalu na Kopernika w Warszawie, odesłano nas do domu, bez diagnozy. Badanie krwi zrobione na własną rękę wykazało bardzo duży stan zapalny. Ponownie
Wiesz szmytka, po przeczytaniu tego wątku nie wiem, czy jesteś głupio uparta, czy zupełnie nieporadna w kontakcie ze służbą zdrowia. I żeby nie bylo, wierze w każde slowo, ktore tu napisalas, bo sama mam w rodzinie kilka osob w trakcie leczenia i diagnozy i wszystkie twoje opowiesci moglyby sie
lędźwiowa i próbki wysłano do Warszawy. Diagnoza borelioza, ale długotrwała gdzie zostały już zaatakowane nerwy. Skierowanie do zakazanego, bo tylko oni mogą wdrożyć leczenie na termin czekał ponad 3 miesiące.
wdzięczna, jeśli ze swojego doświadczenia potwierdzicie, czy faktycznie powinnam zrobić diagnozę i jesli tak to czy rozpoczęcie od testu WB (w obu klasach) jest dobrym krokiem. Jestem z Warszawy. W październiku 2024 wyciągnęłam kleszcza, siedział max kilka godzin i co prawda trzymał się mocno skóry, ale
Obejrzałem, ze wszystkimi diagnozami tego pana się zgadzam. Oczywiście wiem, że pan może się mylić i sam jest w tym rynku "umoczony". W skrócie, z tego co zapamiętałem: - duże ośrodki Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Poznań wysysają ludzi do siebie. I tam mieszkania będa drożeć. Na Śląsku
zadaniowo. Po prostu: trzeba z tym zyć. Musiałam sie dowiedziec jak pomóc mojemu dziecku i iść dalej. Nie było miejsca na rozpaczanie, rozrywanie szat itp. Diagnoza ZA dopadła nas, gdy Misiek miał lat 5. Wydaje mi się, że caly proces diagnozy rozpoczęłam około maja. W czerwcu wiedziałam juz, że od wrzesnia
zaklocac mi jedzenia. Stanalem na swoim i przebralem go na dole. Rozpetala sie sztuczna klotnia. Do tego stopnia ze sie do nas juz nie odzywali. Smii sie z zony i nabijali. Zona blagala by wrocic do domu. Pojechalismy do Warszawy. Konflikt trwal. Bylo szarpanie sie i proba sil. I tak sie utrzymywalo. Raz
uczono na polskich uczelniach medycznych (jesli sie myle, prosze o sprostowanie), nikt nie uczyl studentow medycyny jak rozmawiac z pacjentami & ich rodzinami o tragicznych diagnozach, o fatalnych rokowaniach, jak podawac info, ze (juz) nic sie nie da zrobic etc. etc. etc. I tak to trwa :/ Moze, moze od
makurokurosek napisała: > Przy tematach o rekrutacji do szkół dwujęzycznych (większość wypowiadających si > ę to Warszawka) nie spotkałam się z opinią, że szkoła ma niski poziom , wątpię > więc czy faktycznie taka szkoła w Warszawie istnieje. Jezeli jestes mama dziecka
t_ete napisała: > Czy PiS chce w 2023 zmobilizowac wyborcow haslem : 'nie pozwolimy lewactwu zabrac kotleta' ?;))) Trafna diagnoza Tete. Z tym, że podobno miało być inaczej. https://www.salon24.pl/u/zbigniewkuzmiuk/1284700,trzaskowski-w-panice-probuje-sie-wycofac-z-agendy-c40