danaide2.0
18.06.25, 09:20
Miałam się wpisać w tym wątku o życiu z młodymi, ale jednak - temat odrębny.
Ematki, kiedy mówią "praca" zaraz widzą coś na kształt etatu. Tymczasem młodzi, mając umiejętności i dostęp do nowych narzędzi i ogarniając je, zarabiają na różne sposoby.
Mój siostrzeniec od razu po liceum dostał pracę w firmie informatycznej, pracował zdalnie i studiował zaocznie. Teraz pracuje dużo więcej stacjonarnie, też "w zawodzie" (który przecież nadal zdobywa!), ale muszę rozpytać o szczegóły, a nie jestem szczególnie wścibską krewną.
Kupa młodych ludzi zajmuje się handlem. Kilkanaście lat temu tego nie było - vintage, druga ręka, upcykling to w dużej mierze teraz domena młodych. Wiedzą czego szukać i co sprzedawać, bo szukają dla swojej grupy wiekowej. Targi, komisy, instagram, vinted i wiśta wio. Na vinted sprzedają nawet licealiści.
Jakiś czas temu słuchałam młodych dziewcząt, takich studentek. Kilka kursów weekendowych i już lecimy z kobido.
A to tylko czubek góry lodowej. Zatem nie ma co gadać, jak to czyjeś dziecko jest zmęczone po pracy w maku i lepiej żeby sobie do kina poszło, tylko dajcie przykłady z życia - jak zarabiają teraz młodzi ludzie (i jak bardzo jest to różne od tego, co robiły ematki w młodości)?