Dodaj do ulubionych

Praca modych

18.06.25, 09:20
Miałam się wpisać w tym wątku o życiu z młodymi, ale jednak - temat odrębny.

Ematki, kiedy mówią "praca" zaraz widzą coś na kształt etatu. Tymczasem młodzi, mając umiejętności i dostęp do nowych narzędzi i ogarniając je, zarabiają na różne sposoby.

Mój siostrzeniec od razu po liceum dostał pracę w firmie informatycznej, pracował zdalnie i studiował zaocznie. Teraz pracuje dużo więcej stacjonarnie, też "w zawodzie" (który przecież nadal zdobywa!), ale muszę rozpytać o szczegóły, a nie jestem szczególnie wścibską krewną.

Kupa młodych ludzi zajmuje się handlem. Kilkanaście lat temu tego nie było - vintage, druga ręka, upcykling to w dużej mierze teraz domena młodych. Wiedzą czego szukać i co sprzedawać, bo szukają dla swojej grupy wiekowej. Targi, komisy, instagram, vinted i wiśta wio. Na vinted sprzedają nawet licealiści.

Jakiś czas temu słuchałam młodych dziewcząt, takich studentek. Kilka kursów weekendowych i już lecimy z kobido.

A to tylko czubek góry lodowej. Zatem nie ma co gadać, jak to czyjeś dziecko jest zmęczone po pracy w maku i lepiej żeby sobie do kina poszło, tylko dajcie przykłady z życia - jak zarabiają teraz młodzi ludzie (i jak bardzo jest to różne od tego, co robiły ematki w młodości)?
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 09:26
      Tak jak pracuje twoj siostrzeniec, tak pracowalojuz sporo moich znajomych te kilkanascie lat temu, wiec to nic nowego.
      • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:27
        Kilkanaście lat temu tylko nieliczne ematki miały studiujące dzieci, więc może nie wiedzą, że też tak można.

        Poszukiwane inspiracje, nie krytyka.
        • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:31
          Staże bardzo wiele ułatwiają. Kiedy studiowałam dopiero raczkowały.
          • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 09:42
            Za moich czasow juz nie, co do vinted, to moje bratanice cos tam sprzedaja ale nie da sie z tego zrobic jakiejs wielkiej kasy, raczej nieliczne przypadki.
    • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 09:30
      Tak samo jak starsi - w wieku 40-lat też można pracować w sklepie a można mieć kupe kasy z działaności w Internecie. Przy czym to drugi udaje się nielicznym, tak samo jak młodym. To, że ktoś sobie wymyśli że będzie robić Kobido nie oznacza jeszcze, że znajdzie klientów, bo konkurencja jest duża. To samo dotyczy rzęs czy paznokci. Na Vinted to też nie takie kokosy obecnie. To znaczy licealista sobie dorobi te dwie stówy i będzie zadowolony ale dla studenta to nie będzie znacząca kasa już.
      Więc w zasadzie wygląda to tak samo jak w innych grupach wiekowych- wielkie sukcesy odnoszą nieliczni, reszta średnio. Realnie to młodzi w otoczeniu pracują:
      W gastronomii i sklepach w galeriach handlowych
      Rozwożenie jedzenia typu Uber eats
      Zarabianie przez internet - typu robienie reelsów dla firm, prowadzenie konta na TikToku, ale tu już konkurencja duża i nie tak łatwo o zlecenia
      Obsługa imprez, eventow
      Rozpoczynanie pracy w kierunku swojego przyszłego zawodu
      Bazowanie na hobby
      • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:38
        W kwestii bazowania na hobby - jednak na takich targach fantastyki gros sprzedających to młodzi ludzie.

        Znajomość potrzeb rynku też jest ważna. Czasem widzę starsze panie sprzedające wydziergane serwetki czy obrusiki. A gdyby tak wydziergały topik... (bo chusty chyba dziergają wszyscy - ciekawe co u hedny?).

        Ciuchy, które ja uważam za fajne też kupują dziewczyny raczej w moim wieku wink
        • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 09:45
          Rękodzieło jest totalnie nieopłacalne, bo nakład pracy i materiału nie pozwala konkurować z sieciówkami i większość twórców o tym mówi.
          Na Vinted faktycznie zdarzają się złote strzały,.
          O hobby przecież dokładnie to napisałam - jedna z form zarobku, przy czym to mogą być bardzo różne rzeczy. A niektórzy bazując na hobby zarabiają całe życie smile
          • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:56
            Dyskutowałabym, czy dokładnie, po prostu chciałam podkreślić, że niektóre hobby są mocno powiązane z pokoleniem.
            Inna sprawa, że na hobby często da się "dorobić do" a nie "zarobić na".
          • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 10:02
            gru.u napisała:

            > Rękodzieło jest totalnie nieopłacalne, bo nakład pracy i materiału nie pozwala
            > konkurować z sieciówkami i większość twórców o tym mówi.


            Wężykiem, wężykiem.
            Nawet jeśli nici kupi sie w hurtowni, nie w pasmanterii, to nadal top wydziergany w domu będzie droższy od tego sprzedawanego w sieciówce. To pisałam ja, Daniela, mająca szydełkującaza starszą panią na podorędziu 😁
            • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 10:20
              Nie mówiąc już o topie sprzedawanym na Temu
              • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 10:23
                Jeśli jedynym kryterium zakupu będzie tylko i wyłącznie cena pozostaje nie robić nic.
                • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 10:26
                  Na pewno głównym celem biznesu jest przynoszenie dochodu. Więc jeśli w danej grupie docelowej kryterium zakupu jest cena to próba oferowania drogich produktów rękodzielniczych się nie sprawdzi. Ja nie widzę grupy docelowej dla ręcznie dzierganych topikow
                  • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 10:36
                    gru.u napisała:

                    > Ja nie widzę grupy docelowej dla ręcznie dz
                    > ierganych topikow


                    Może i jakaś jest, ale jest ona bardzo niewielka.
                    Z racji mamusinego hobby bywam w różnych fajsbukowych grupach rękodzielniczych i jest tak jak piszesz. Z racji przyjaźni z drugą dziergającą widzę też jak wygląda kwestia sprzedaży - to są drobne kwoty, czasem zwraca sie koszt materiałów, ale zysku z tego nie ma.
                  • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 10:38
                    Cóż, teraz widzę w sprzedaży spódniczki z firanki i chyba nie są z Temu, ale kto wie?

                    Podałam przykład połączenia umiejętności emerytki z targetem, ale nie żebym się znała na targecie. Mnie po prostu kiedyś te piękne i bezużyteczne dla mnie serwetki uderzyły i wtedy myślałam o czymś do ubrania (czasy przed Temu). Ale może ta emerytka jednak jakiś target znała i miała?

                    Jeśli jedynym kryterium zakupy jest wincyj i taniej to owszem, pozostaje nie robić nic. A jednak ludzie próbują.
              • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 10:31
                gru.u napisała:

                > Nie mówiąc już o topie sprzedawanym na Temu


                Nie mówiąc
            • arwena_111 Re: Praca modych 18.06.25, 11:04
              Jak ci sie znudzi bronienie lidzi - to masz fach w ręku- twoje przetwory będą schodzić jak ciepłe bułeczki big_grin
              • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 11:12
                A to akurat jest dosyć dobry sposób zarabiania 😀
                • mizantropka_20 Re: Praca modych 18.06.25, 19:58
                  Dopóki się o nim SanEpid nie dowie🫣
                  • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 21:24
                    A co za problem dostać zgodę sanepidu?
        • kochamruskieileniwe Re: Praca modych 18.06.25, 11:48
          Hobby bywają różne.
          Moj syn w tym roku będzie pomocnikiem instruktora sportu, który uprawia. Sport wybitnie letni (w Polsce) cieszący się pewnym zainteresowaniem.

          A nie z hobby - na razie charytatywnie udziela pomocy w lekcjach z przedmiotów ścisłych. Mówi, że trenuje przed dawaniem korepetycji.
        • aankaa Re: Praca modych 18.06.25, 15:05
          Czasem widzę starsze panie sprzedające wydziergane serwetki czy obrusiki. A gdyby tak wydziergały topik...

          niektóre panie dostrzegły też coś innego niż serwetki czy obrusiki

          koniakow.com/stringi-koronkowe/?srsltid=AfmBOopajlVxljFJ7PzBfdPzvRHDTJ6nPf5XcdXJWCoC6u58dpVfiSKz&v=288404204e3d
    • kura17 Re: Praca modych 18.06.25, 09:31
      moj mlodszy zarabia w szkole - prowadzenie kolka matematycznego (13 euro za godzine) oraz administracja szkolnych tabletow i komputerow. udziela tez korepetycji synowi nauczycielki (ktora go juz nie uczy). tylko to grosze sa.
    • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 09:33
      U mnie w najbliższym otoczeniu to była praca polegająca na dawaniu korepetycji, z tym że zdalnie, a uczennica mieszkała w Chinach 😀
      Ponoć było to finansowo bardzo opłacalne.
      • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:45
        A jak wyglądała kwestia rozliczeń? Przelewy, bliki, bitcoiny?

        Jeszcze tacy młodzi zarabiający na graniu w gry - dla mnie kosmos big_grin

        Ach, ostatnio odwiedziłam urząd pracy i wzięłam ostatni leżący egzemplarz poradnika zatrudnienia dla młodych. Wśród zawodów przyszłości dalej wymienia się influenserów, jutuberów i innej maści -erów.
        • daniela34 Re: Praca modych 18.06.25, 09:50
          Przelewy normalnie na konto.
          O bitcoinach, mogę to z całą stanowczością powiedzieć, mlody człowiek wie tyld co ja, czyli nic. BLIK sie w kraju, w którym studiował, zdaje się nie przyjął.
        • arwena_111 Re: Praca modych 18.06.25, 11:11
          Mój syn w klasie maturalnej wygrał w sumie ok 4 tys euro na jakiś drużynowych zawodach w grach komputerowych. Był to miły bonus gry. Drużyny międzynarodowe po kilku graczy.
          Córka udzielała korepetycji z matematyki.
      • marecky81 Re: Praca modych 18.06.25, 09:47
        Moje młodsze liceane dziecko pisze w wolnych chwilach jakieś tutoriale do gierek i jakieś inne czary mary. Dostaje z gogla kilka tysięcy co kwartał.
        Starsze studenckie daje klasycznie korepetycje. Online i stacjonarnie.
        • grazyny Re: Praca modych 19.06.25, 15:24
          Tutorial?
          Online?
          Po jakiemu to?
          Nie znasz polskich słów?
    • kropkacom Re: Praca modych 18.06.25, 09:51
      Tu gdzie mieszkam to praca dorywcza w sklepach, kawiarniach, magazynach. Często sami sobie ustalają ile i kiedy będą pracować. Jakieś minimum oczywiscie jest. Pracodawca udostępnia terminy. Duże miasto.
      • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 09:57
        Klasycznie wink
        • kropkacom Re: Praca modych 18.06.25, 09:59
          Klasyka nie jest zła. Uczy jakiegoś reżimu mimo wszystko.
          • kropkacom Re: Praca modych 18.06.25, 10:05
            Z czego ja nie z opcji, ze młodych trzeba uczyć. smile Serio. Mam dobre zdanie o młodzieży.
            • danaide2.0 Re: Praca modych 18.06.25, 10:25
              Moje dziecko jako dziesięcioletnie czekało na 16 lat, żeby iść do gastro (bo przez chwilę pomagało mojej koleżance), ale teraz czeka też na 18, bo znalazło sobie fajny sklep...
              • hrasier_2 Re: Praca modych 18.06.25, 10:27
                Przepaść tuż tuż. Dług rośnie w szybkim tempie, polskie firmy upadają. Dzieci nie ma a starszych coraz więcej. Przestrzeń życiowa staje otworem. Cieszcie się życiem obywatele i obywatelki.
    • tiffany_obolala Re: Praca modych 18.06.25, 09:53
      Mój brat (teraz już 40+) zaczął zarabiać jako nastolatek właśnie grając w gry. Potem w ogóle wybił się w esporcie i teraz jest znaną postacią i nadal w branży (choć już nie gra, za stary).
      Moje dziecko to tak standardowo - najpierw w agencji pracy tymczasowej, jakieś sprawdzanie biletów na koncertach, jakieś animacje na dniu dziecka, malowanie buziek itd., teraz jako baristka (ale w dość niezwykłym miejscu), latem jako wychowawczyni na koloniach, od przyszłego roku już pewnie koło przyszłego zawodu, na początku jako przynieś-wynieś-przepisz pismo, bo co jeszcze studentka III roku może robić. A, i jeszcze jako służba porządkowa na imprezach (ma trochę różnych uprawnień + KPP).
      Jej przyjaciółka zaczęła jako elf w jakiejś zimowej "Krainie Elfów", spodobała się jakiejś dyrektorce przedszkola i jest pomocą przedszkolną. Zarabia więcej od swojej matki, nauczycielki w szkole...
    • wena-suela Re: Praca modych 18.06.25, 10:06
      Mój syn zaczynał na infolinii (linia lotnicza). Szybciutko "awansował" na formę pisemną (czaty, mejle, SM). Na tzw. śmieciówce. Po licencjacie, albo tuz przed zmienił dział, ma umowę o pracę i rozmaite benefity. I mogę wam powiedzieć, że tutorzy z j. zarówno polskiego jak i angielskiego zapewnieni przez firmę więcej go nauczyli z polskiego jak chodzi o komunikację pisemną niż nauczyciele przez w ciągu całej ścieżki edukacyjne. Córka sprzedawała na olx i potem na vinted jeszcze w podstawówce. Nie nazwałabym tego jednak zarobkowaniemwink Parę dni sprzedawała owoce na straganie (szara strefa)
    • wapaha Re: Praca modych 18.06.25, 10:09
      Moja pierwsze "legalne"zarobkowanie to jako młodszy ratownik a później w gastronomii- hamburgery, hot-dogi,frytki śniły mi się zamiast egzaminów maturalnych

      Potomstwo-też dorabianie w gastronomii -zatem początki podobne wink - o taka pracę w usługach zresztą jest najłatwiej a uczniowie/studenci są chętnie zatrudniani
    • alpepe Re: Praca modych 18.06.25, 10:37
      Starsza, jak jeszcze nie miała osiemnastki, pracowała w biurze nieruchomości i zarządu nieruchomościami. Właścicielem był Turek, selfmademan, nawet proponował, byśmy jako rodzice poszli do biura i zobaczyli, gdzie to córka pracuje. Nie byłam zainteresowana. Córka tam pracowała niestety na czarno, miało być inaczej, wyszło inaczej. Ale dobre pieniądze z tego były. Skończyła osiemnastkę, a akurat zaczynała wchodzić korona z ograniczeniami i szczepieniami na pełnej, nie było naboru na to, na co córka się wybierała, bo nabór był, ale odwołano z powodu korony, branża eventowa, tak ogólnie mówiąc. Powiedziałam córce, by poszła do pośredniaka, bym nie musiała jej prywatnie ubezpieczać, poszła, w Niemczech jest AFA i AFA dla młodych, tam poszła, a tu proszę, oferta w centrum szczepień. Akurat nie poszła na studia z powodu wcześniej wymienionego, to pracowała niemal rok przy szczepieniach i nabrała ochoty na studia medyczne. Pracowała i tłukła testy do egzaminu medycznego. Dostała się i przez rok nigdzie nie pracowała, ale potem zatrudniła się na minijob u chirurga plastycznego i jest tam do dzisiaj. Młodsza też nie ma jeszcze osiemnastki, od ub. roku pracuje jako kelnerka w domu weselnym, tak bym to nazwała. Pracę zdobyła, bo jej się wyświetliła oferta na instagramie. Zgłosiła się i pracuje. Czasem, jak w ub. piątek, zdarzają się napiwki, ostatnio to było 20 euro od młodej pary, elegancko podane w kopercie i z kartą z podziękowaniami. Aha, przypomniało mi się, że przecież młodsza to jakieś pieniądze swoje już miała wcześniej, gdzieś od 15. r.ż., była trenerką pomocniczą gimnastyki sportowej. To tzw. ryczałt wtedy bodajże 30 euro. Niedużo, ale jej kompletnie własne zarobione pieniądze.
      Ja zarabiałam w sumie dopiero od studiów, raz roznosiłam ulotki polityka, a na studiach to klasyka, korki językowe.
    • ritual2019 Re: Praca modych 18.06.25, 10:48
      OJP przeciez ci mlodzi ludzie nie pracuja 40h w tygodniu tyrajac jak tu niektore sobie wyobrazaja. To sa flexible hours , kilka a jesli moga np wakacje kilkanscie godzin w tygodniu. Oni madal chodza do tego kina, maja czas na zycie towarzyskie, te sporty, zajecia dodatkowe itd. Studenci to sa dorosli ludzie, tym bardziej praca w trakcie studiow nie jest jakims dziwnym wydarzeniem. Moj syn zarabia na insta ale tez pracuje kilka godzin w tygodniu wolontaryjnie. Praca na insta to jedno ale przeciez nie bedzie sie tym zajmowac cale zycie. Praca uczy mlodych ludzi bardzo duzo, kazda praca, to sa umiejetnosci ktore u mnie sa bardzo istotne dla pracodawcow.
      Dla mnie jednak jest jasne ze w pl jest zupelnie inaczej, kwestia mentalnosci przede wszystkim, a ta najtrudniej zmienic
      • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 11:09
        Kwestia dostępności, mało kto potrzebuje pracownika na 5 godzin w tygodniu
        • ritual2019 Re: Praca modych 18.06.25, 11:12
          Jednak w tamtym watku osoby mieszkajace w pl napisaly ze ich dzieci pracuja, wiec nie jest to etat 40h tyg ani pewnie nawet 20h.
          Rynek pracy w pl jest wciaz skansenem ale przeciez ematki tu zawsze pisza ze pl to jak tzw zachod a nawet lepiej. Ja widze akurat wieksze problemy wynikajace z mentalnosci .
          • ritual2019 Re: Praca modych 18.06.25, 11:14
            Moja corka miedzy 16-18 lat miala 3 prace, w pierwszej 7h w sobote, w drugiej 2h tygodniowo (ale placili bardzo dobrze) w trzeciej 2-3h w zaleznosci gdy mogla, bookowala 2 tyg wczesniej plus zawsze blisko domu (praca w council).
            • gryzelda71 Re: Praca modych 18.06.25, 11:31
              Tak wszyscy widzą, że twoje dzieci musiały pracować. Na buty, na ubrania, na rozrywki.
            • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 12:22
              A co to wnosi do rozmowy o rynku pracy w Polsce? Można równie dobrze napisać że w Rosji w wieku 18 lat to już potrafią normalnie na wojnę pojechać i zarobić
          • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 12:16
            Skansen? przeciez ty od lat nie mieszkasz w Pl , nie pracujesz tutaj, kontakt z Pl szczatkowy, wiec skad ty mozesz wiedziec cokolwiek na temat naszego rynku?
            • homohominilupus Re: Praca modych 18.06.25, 12:27
              simply_z napisała:

              > Skansen? przeciez ty od lat nie mieszkasz w Pl , nie pracujesz tutaj, kontakt z
              > Pl szczatkowy, wiec skad ty mozesz wiedziec cokolwiek na temat naszego rynku?
              >

              No dokładnie. Nie da się tego czytać bez żenady
              • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 13:38
                Nie wspominajac o tym, ze znam pare osob, ktore wrocily z Londynu, bo tam nie da sie zyc. Skala przestepczosci wzrosla niesamowicie.
                • homohominilupus Re: Praca modych 18.06.25, 14:33
                  2 kumpele z UK opowiadają straszne rzeczy o tamtejszej służbie zdrowia. Obie przylatują do lekarza do Pl, obie z dość poważnymi schorzeniami.

                  Więc nie jest to taki raj jak to nam najma przedstawia, plując przy tym na Polskę.
                  • ritual2019 Re: Praca modych 18.06.25, 14:54
                    homohominilupus napisała:

                    > 2 kumpele z UK opowiadają straszne rzeczy o tamtejszej służbie zdrowia. Obie pr
                    > zylatują do lekarza do Pl, obie z dość poważnymi schorzeniami.
                    >

                    O leczeniu w pl to bym nawet nie pomyslala, zeba bym nie pojechala tam zaplombowac.
                    • homohominilupus Re: Praca modych 18.06.25, 14:55
                      ritual2019 napisał(a):

                      > homohominilupus napisała:
                      >
                      > > 2 kumpele z UK opowiadają straszne rzeczy o tamtejszej służbie zdrowia. O
                      > bie pr
                      > > zylatują do lekarza do Pl, obie z dość poważnymi schorzeniami.
                      > >
                      >
                      > O leczeniu w pl to bym nawet nie pomyslala, zeba bym nie pojechala tam zaplombo
                      > wac.


                      🤣🤣🤣

                      Że tak odpowiem w twoim stylu
                      • ritual2019 Re: Praca modych 18.06.25, 15:03
                        Mam nadzieje ze to nie problem dla ciebie?
                        Widzisz, wszyscy w mojej bance nie mamy problemu z tym strasznym nhs, akurat wrecz odwrotnie. Przyjacielowi wlasnie wyleczyli dosc powaznego raka, przedluzajac zycie o ok 15-20 lat, przyjaciolce diagnozuja bol brzucha ktory dostala kilka dni temu wlacznie z ct scans itp i nie musi czekac miesiacami ani placic krocie, moznaby wymieniac. Ale ja wiem ze Polacy opowiadaja, nie tylko o uk. Chetnie posluchalabym twoich wywodow na temat Spain, moze jakies video na tiktok?
                        • homohominilupus Re: Praca modych 18.06.25, 15:29
                          ritual2019 napisał(a):

                          > Mam nadzieje ze to nie problem dla ciebie?
                          > Widzisz, wszyscy w mojej bance nie mamy problemu z tym strasznym nhs, akurat wr
                          > ecz odwrotnie. Przyjacielowi wlasnie wyleczyli dosc powaznego raka, przedluzaja
                          > c zycie o ok 15-20 lat, przyjaciolce diagnozuja bol brzucha ktory dostala kilk
                          > a dni temu wlacznie z ct scans itp i nie musi czekac miesiacami ani placic kroc
                          > ie, moznaby wymieniac. Ale ja wiem ze Polacy opowiadaja, nie tylko o uk. Chetni
                          > e posluchalabym twoich wywodow na temat Spain, moze jakies video na tiktok?


                          Jasne, już pędzę 🤣🤣🤣
                  • leyla76 Re: Praca modych 18.06.25, 15:57
                    homohominilupus napisała:

                    > 2 kumpele z UK opowiadają straszne rzeczy o tamtejszej służbie zdrowia. Obie pr
                    > zylatują do lekarza do Pl, obie z dość poważnymi schorzeniami.
                    >
                    > Więc nie jest to taki raj jak to nam najma przedstawia, plując przy tym na Pols
                    > kę.
                    >

                    Chyba zależy jak sie trafi, bo ja w sumie nie miałam jakis wielkich problemów z NHS, no oprócz jakiejś grzybicy u córki, kiedy miała 2,5 roku. Leczyli ją przez pare miesięcy, na sama wizytę u dermatologa czekaliśmy 6 tygodni, potem kolejne 6 tygodni na wyniki. Lek, który jej przepisali to ponoć trucizna, nie używany w innych krajach. Grzybica co rusz wracała, dziecko straciło włosy na połowie głowy. Wyleczył ja dermatolog w Turcji, gdzie na wyniki czekaliśmy parę godzin i grzybica nigdy nie wróciła .

                    Problem miała i ma kuzynka męża, u której przez 3 lata nie potrafili zdiagnozować stwardnienia rozsianego, bo po prostu nie kierowali jej na odpowiednie badania. Leczyli ją lekami na padaczkę. Zdiagnozowano ją w Turcji (jest Turczynką) i dopiero z tą diagnozą zaczęli ja leczyć cz UK.

                    Mój brat, za to w Polsce. Od ponad 3 lat buja się od lekarz do lekarza. Ból pleców, drętwienie nogi, wręcz z niedowładem. Zarówno prywatnie jak i państwowo. Diagnoza jedna, że musi mieć operację kręgosłupa, inny neurolog znowu mowi, że nie itd. Itd.
                    Pół roku temu trafił do szpitala, bo dostał jakby paraliżu, nie mógł wstać, brak władzy w nogach. Badania wykluczyły problem z kręgosłupem, została zrobiona punkcja lędźwiowa i próbki wysłano do Warszawy. Diagnoza borelioza, ale długotrwała gdzie zostały już zaatakowane nerwy.
                    Skierowanie do zakazanego, bo tylko oni mogą wdrożyć leczenie na termin czekał ponad 3 miesiące.
                    • volta2 Re: Praca modych 18.06.25, 16:32
                      czemu nie wysłaliście go do turcji,skoro macie takie rozeznanie w temacie medycznym? brat nie pytał o taką mozliwosć?
                      • leyla76 Re: Praca modych 18.06.25, 19:24
                        volta2 napisała:

                        > czemu nie wysłaliście go do turcji,skoro macie takie rozeznanie w temacie medyc
                        > znym? brat nie pytał o taką mozliwosć?

                        Szczerze to mąż proponował, brat nie bardzo chciał.
                        Powiem tak, nie powinnam może źle mówić o Turcji, ale oni są raczej tylko przychylni swoim obywatelom i tym co zostawiają kasę na operację plastyczne.
                        Po ostatnich zmianach nawet dla długoletnich rezydentów robi się nieciekawie. Prywatna służba zdrowia nie jest tam znowu specjalnie tania, zwłaszcza dla przyjezdnych.
                        • volta2 Re: Praca modych 18.06.25, 20:58
                          nie wiem o jakich zmianach piszesz, ale zakładam, że brat właśnie komercyjnie mógł spróbować się przebadać. ale dzięki, rozumiem
                          • fogito Re: Praca modych 18.06.25, 22:08
                            Politycznych zapewne.
          • gru.u Re: Praca modych 18.06.25, 12:20
            Zależy pod jakim względem lepiej.Moze tak oceniającym nie przeszkadza brak ofert pracy na 5 godzin w tygodniu dla 16-latków.
            A to że zdarzają się takie oferty i nieliczne dzieci dorabiają nie zmienia ogólnego obrazu
        • tiffany_obolala Re: Praca modych 18.06.25, 11:16
          Kwestia dostępności, czasami lepiej mieć pięciu studentów po jedno popołudnie każdy, niż nie mieć nikogo...
    • gryzelda71 Re: Praca modych 18.06.25, 11:17
      Jakiś czas temu słuchałam młodych dziewcząt, takich studentek. Kilka kursów weekendowych i już lecimy z kobido.

      To temu panie nie widzą efektów ......
    • leyla76 Re: Praca modych 18.06.25, 11:23
      Moje dzieci to zawsze bardziej dorabianie niż zarabianie i nigdy z umowa o pracę.
      Cos na weekend, na wakacje typu wyprowadzanie psa, zbiór owoców czy też udzielanie korepetycji czy też opieka nad dziećmi. Syn przez jakiś czas robił jako sędzia piłkarski w lokalnych meczach, po uprzednim kursie organizowanym przez klub piłkarski.
      Córka obecnie dorabia na uniwersytecie, bo uniwersytet daje takie mozliwosci.

      Ja w ich wieku sama dorabiałam na własne wydatki typu zbiory owoców, korepetycje. Mieliśmy obok fabrykę kartonów, która zatrudniała młodzież (po 18roku życia) do pracy na wakacje, na nocki. Potem się zahaczyłam w supermarkecie na część etatu. Na trzecim roku wzięłam urlop dziekański i wyjechałam do pracy na czarno w uk ( było to w 1999r). Tak gastronomi, sprzątanie mieszkań, sprzątanie w hotelu.
    • feniks_z_popiolu Re: Praca modych 18.06.25, 12:18
      Pracować można też na zlecenie w swoim zawodzie (praca inżyniera, po licencjacie). Godziny pracy dowolne. Ważne by robota była zrobiona na czas. Praca w biurze lub zdalnie a przy tym delegacje w teren. W dobie pracy zdalnej, zdalnych zajęć na uczelni i elastycznego zarządzania w firmie wykonalne.
      • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 13:39
        Zdalny lekarz np. tongue_out
        • feniks_z_popiolu Re: Praca modych 18.06.25, 14:06
          Nic nie pisałam o lekarzu 😞
    • palacinka2020 Re: Praca modych 18.06.25, 12:54
      Z ciekawszych rzeczy to nie wiedziałam, że można być stewardessą raz w tygodniu. Dyżur w sobotę lub niedzielę.
    • dzikka Re: Praca modych 18.06.25, 14:12
      Mozna pójść bardzo niestandardowo, mam taki egzemplarz w domu. Teraz, w dobie startupów naprawdę młodzi maja pole do popisu.
      • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 14:31
        Maja nie maja, patrzac na to ile mlodych stazystow aplikuje do mojej firmy, cos im nie idzie ze startuapami. Jak w zyciu, ktos sie wybije, a reszta pracuje za srednia krajowa.
        • dzikka Re: Praca modych 19.06.25, 08:14
          Ale można pracować u kogoś choćby po to aby nabrać doświadczenia.
    • klaramara33 Re: Praca modych 18.06.25, 14:39
      Z siostrą na bazarek chodziłam sprzedawać bluzki, popraezdnio artykuły szkolne, truskawki zwłasnej działki. strasznie 'pmysłowa;' ta młodzież doprawdy, moja bacia swetry dziane sprzedawala. pewnie mama baci też coś, może wrócmy do starożytności jak to młodzież zarabiała.
      • klaramara33 Re: Praca modych 18.06.25, 14:43
        A poza tym to masa ldzi w śrenim wieku w Europie też zdlanie pracuje w tym ja, w Polsce z wieloma innymi , nie chodzę tradycyjnie do pracy od kilku dobrych lat smile
        • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 14:54
          Masa pracuje ale hybrydowo, coraz wiecej osob wraca do biur.
          • klaramara33 Re: Praca modych 18.06.25, 14:56
            simply_z napisała:

            > Masa pracuje ale hybrydowo, coraz wiecej osob wraca do biur.
            To też.
            • klaramara33 Re: Praca modych 18.06.25, 15:00
              klaramara33 napisała:

              > simply_z napisała:
              >
              > > Masa pracuje ale hybrydowo, coraz wiecej osob wraca do biur.
              > To też.
              Jakbym poszła do biura to i tak pracowałabym zdalnie z zespołem rozproszonym p różnych częsiach Polski i świata. Sptykamy się zdalnie średnio 2 razy dziennie .

              Ale faktycznie coraz więcej wokól takich co hybrydowo pracują.
              • simply_z Re: Praca modych 18.06.25, 15:06
                My tez ale jest nacisk na prace z biura, w sumie zalezy tez od dzialu
                • klaramara33 Re: Praca modych 18.06.25, 15:17
                  Mnie nikt nie naciska na powrót do biura. To sobie cenię bo jak kiedyś dojeżdżałam minimunm godzinę do biura i z powrotem kolejną źle wspominam.
    • myszu13 Re: Praca modych 18.06.25, 14:58
      W moim miescie młodzi maja duzy problem ze znalezieniem wakacyjnej pracy. Zmienil się rynek pracy. Nie ma ani w gastro, ani w galerii. Zazwyczaj maturzysci bez problemu pracowali w wakacje przed podjęciem studiow. Teraz pracodawcy chętniej wybierają tańszych i bardziej dyspozycyjnych obcokrajowców .
      • tiffany_obolala Re: Praca modych 18.06.25, 15:11
        Nie tańszych, bo młodzi pracują za najniższą krajową, więc taniej już się nie da.

        Ale tłumaczył mi pewien "badylarz", u którego pracował jeszcze mój mąż, kiedy był nastolatkiem, i chcieliśmy pozwolić na takie doświadczeniu dziecku, że z młodzieżą ma same problemy: olewają pracę, spóźniają się, nie przychodzą bez uprzedzenia, a krzyknąć na nich się nie da, bo matka przyleci z awanturą. Z ludźmi bardziej dojrzałymi (niezależnie od narodowości) takich problemów nie ma.
        • bmtm Re: Praca modych 18.06.25, 15:15
          Podobno w Zakopcu poniżej 8-10k netto nikogo nie znajdziesz w sezonie jako kelnera czy sprzedawcy pamiątek więc nie wiem.
          • myszu13 Re: Praca modych 18.06.25, 16:06
            Znajomi maturzysci wyjechali do pracy nad morze. Rozumiem pracodawców. Wolą zatrudnic kogos na dłuzej niz 3 miesiące, dojrzalszego. Chciałam zwrócic uwagę na to, że zmienil się rynek pracy. Przynajmniej w mniejszych miastach. Rok, dwa lata temu nie było problemu ze znalexieniem sezonowej pracy.
            • volta2 Re: Praca modych 18.06.25, 16:26
              no toż po co biznes krzyczy o braku rąk do pracy i lobbuje za pracownikami z trzeciego świata? takiemu i w 10 w jedym pokoju spać - to już wygoda
              • nenia1 Re: Praca modych 19.06.25, 08:08
                volta2 napisała:

                > no toż po co biznes krzyczy o braku rąk do pracy i lobbuje za pracownikami z tr
                > zeciego świata? takiemu i w 10 w jedym pokoju spać - to już wygoda


                z takiego samego powodu co klient krzyczy, że drogo.
                • volta2 Re: Praca modych 19.06.25, 08:57
                  tak, wiem, zasada jest jedna w sprawie krzyków, że nimi nie można się przejmować. przykład uberów świetnie pokazuje, czym się import ludzi i taaanio kończy, przy czym jeszcze nic się nie skończyło, to dopiero preludium.
                  • nenia1 Re: Praca modych 19.06.25, 09:50
                    dokładnie, dlatego ja się narzekającymi na ceny klientami nie przejmuję. Podobnie jak zawsze mnie bawią coroczne "paragony grozy". Nie stać cię, nie kupuj. Zaniżanie cen nigdy się niczym dobrym nie kończy.
          • pursuedbyabear Re: Praca modych 18.06.25, 19:36
            Podobno, dobrze ujęte.
    • bmtm Re: Praca modych 18.06.25, 15:09
      że Co? "już lecimy z kobitom"?
    • bywalec.hoteli Re: Praca modych 18.06.25, 16:09
      modych smile ale wątek fajny
    • volta2 Re: Praca modych 18.06.25, 16:23
      u mnie jeden syn w mamusię, do pracy mu niespieszno
      drugi w tatusia, jak zaczął to od razu w firmie, z której nie za bardzo będzie miał gdzie iść. na razie na "praktyce studenckiej", ale że chwilowo studentem nie jest, to umowa zlecenie analogiczna do etatu+nadgodziny od czasu do czasu. co będzie w roku akademickim, nikt jeszcze nie wie.
    • mizantropka_20 Re: Praca modych 18.06.25, 19:47
      >>Kilka kursów weekendowych i już lecimy z kobido.
      Świetna rekomendacja, nie tylko po paru godzinach przyuczeń leci się dziś z kobido. Barber, stylistka paznokci, kosmetyczka, masażystka, słowem cud, miód, ultramaryna.
      • volta2 Re: Praca modych 18.06.25, 21:01
        ale wynik cięcia czy paznokci widać i to widzisz ty i osoby postronne, więc jak doznasz pomroczności, to jednak usłyszysz komentarz. a z masażem? przecież tego widać nie będzie, nawet przez lupę.
    • niemcyy Re: Praca modych 18.06.25, 20:15
      >>Kilka kursów weekendowych i już lecimy z kobido.

      Dużo jest łosi chętnych do płacenia za takie kobido? smile
    • fogito Re: Praca modych 18.06.25, 20:22
      Syn aktualnie zarabia na praktykach w corpo. Ma też umowę na pracę online z jakimś biznesmenem, dla którego wykonuje różne prace zlecone w dziale finansów. Swego czasu w wakacje trenował dzieciaki, a jako dzieciak kręcił reklamy i wysiadywał na castingach. Ma 21. No i inwestuje w Stanach na giełdzie.
    • pepsi.only Re: Praca modych 19.06.25, 06:47
      Nie ma co gadać o zmęczeniu w Macu. ACHA big_grin Moja córka pierwszy etat- nie uwierzysz- w Macu. Takie są fakty.
      A odkąd skończyła lat 20 to już tylko duże kopro i zgodnie z podjętymi studiami.
      • danaide2.0 Re: Praca modych 19.06.25, 09:01
        Ależ uwierzę. Pierwszą rozmowę kwalifikacyjną w życiu odbyłam w Maku. O dziwo, przyjęli mnie, choć bardzo różniła się od tej, którą miałam ostatnio wink
        Chodzi o to, że ten Mak stawiany jest jako jedyna opcja. A jak widać - tak nie jest. Nawet dla twojej córki szybko się to zmieniło, prawda?
        • pepsi.only Re: Praca modych 19.06.25, 09:42
          A i owszem, i z deszczu pod rynnę, poszła do żabsona. Zaleta- miała blisko, największa wada- ciężka, fizyczna tyrka i dźwiganie skrzynek z alkoholem od 4.30. Więc od razu szukała pracy dalej, bo na tym etapie mogła sobie testować różne opcje (na zasadzie: 3 miesiące tu, miesiąc gdzieś indziej tongue_out)
          ale
          w każdym z tych miejsc podpisywała umowę o pracę (!) i każda kolejna umowa o pracę była lepsza (!).
          I super,
          to była najlepsza szkoła życia, rekrutacje, płynne przechodzenie z pracy do nowej pracy, do relatywnie lepszej, i za lepszy pieniądz/lepsze warunki.

          Piękna sprawa u tak młodej osoby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka