Tak jest niestety, sama dwa razy tego doświadczyłam w tym twierdzenia że złośliwie chce urodzić bo mi się ciąża znudziła. Od 18 tygodnia skracała mi się szyjka, miałam skurcze, w dwóch ciążach
Oczywiście, że przerwanie ciąży jest zabiegiem, chłopczyku. Bezpieczne przejście przez nierozszerzony kanał szyjki macicy i usunięcie metodą próżniową lub chirurgiczną (łyżeczkowanie). Wszystko przy znieczuleniu i zachowaniu wszelkich protokołów dotyczących aseptyki. Nb. czytałam kiedyś o grupie
. Oczywiście, że lekarze nie chcą terminować w Polsce. Nigdy nie wiesz, kiedy trafisz na pierdo*niętą prolajferkę, a to może natruć mnóstwo krwi. Póki "serduszko bije" to lekarze będą się trzymali z dala od takiego gorącego kartofla. Nawet jeżeli płód ma wielowadzie, obrzęk, łożysko się oddziela, szyjka się
No nie wiem, ja przeszłam ciąże nie w Polsce i po pierwszej katastrofie w każdej ciąży dostawałam progesteron przez całą ciążę (powód skurcze i skracanie szyjki). W dwóch ciążach również leżałam.
twierdzą, że jest to dobre, ale trzeba wcelować w odpowiednią grupę i chorobę. W wieku starszym, wykrycie choroby, niekoniecznie przedłuża życie pacjentowi, a często, stosowane leczenie, życie skraca i bardzo obniża jakość tych ostatnich lat życia. W wieku wcześniejszym, bywa tak, że objawy mogą być
Ja też nie wyglądałam na chorą, kiedy na rutynowym badaniu wyszła skracająca się szyjka i dostałam natychmiastowy nakaz oszczędzania się. Skończyło się ostatecznie pessarem.
To nie taki miałam. Mój był jak wczesna ciąża, takie skurcze spowodowane ciałem obcym w macicy. Choć szyjka mnie bolała dopóki nitki się nie schowały (miałam skracane, bo były za długie).
pani_up napisał(a): > Na pewno nie widzi :). Ja swojemu kazalam raz zreferować kondycję swojej szyjki > macicy bo do niej doszło że jest opcja że się skraca i strasznie to przeżywała > 😂. Szczerze mówiąc ja nie jestem pewna czy widzę w tym coś złego - po prostu > czuje
Na pewno nie widzi :). Ja swojemu kazalam raz zreferować kondycję swojej szyjki macicy bo do niej doszło że jest opcja że się skraca i strasznie to przeżywała 😂. Szczerze mówiąc ja nie jestem pewna czy widzę w tym coś złego - po prostu czuje się z tym nieswojo. U mnie w rodzinie granice
Nie piszę po to żeby cię straszyć albo się wymądrzać. Śledzę forum od bardzo dawna. Szyjka dosyć krótka, przy takiej wartości miałam dwa razy zakładany pessar. W pierwszej ciąży też mi twardniał brzuch i to nie jest normalne, to stawiająca się macica. Skonsultuj to z lekarzem, bo to właśnie skraca
Mojatraczyca, moja kolezanka miala skracajaca sie szyjke i wtedy interesowałam się tym tematem. Nie ma opcji samemu wyczuc i sprawdzić, ze szyjka sie skraca.
Pewnie Polki same sobie tę szyjkę skracają. Albo takie ujowe geny mają. Wiesz co najma, ciebie się nie da lubić. Idź sobie na jakieś brytyjskie forum i tam właź w pupę kobietom za sam fakt, że urodziły się na wyspach.
Powiedziałabyś tym dzieciom z wyleżanych ciąż, prosto w twarz, że niepotrzebnie ich matka leżała bo mogła zdać się na los. Akurat pierwszy trymestr to raptem od dwóch kresek dwa miesiące ale znam takie co leżały i 4 miesiące bo im się szyjka skracała. A przecież mogły polatać za dwulatkiem i