Pięć lat miałem . Pamiętam ojca koszącego łąkę wraz z innymi wujkami .
Oglądałem ich z daleka . A przyczyna była prosta . Kilka miesięcy wcześniej w
moje ręce wpadła książka . Na jednej z rycin śmierć z kosą ścinała głowy ludzi
. Do tego opowiastka brata i efekt murowany . Od tej pory nawet zboża dojrzałe
omijałem z daleka , co było powodem niezliczonych klapów . Wolałem milczeć niż
powiedzieć prawdę . Do tego wiele działek dzisiaj świecących nieużytkiem
kiedyś było uprawiane . A chabry...