A z jakiej partii jest ten pan? Przy tak postępowych poglądach nie jest to chyba powodem do wstydu.
Mogli od razu o te sprawy zapytać jego ówczesnego szefa - ministra spraw zagranicznych ZSRR - Szewardnadze. Zawiłości polityki światowej można by było na jego przykładzie jeszcze lepiej dostrzec.
Wacuś jak zwykle niewiele z tego załapał.
Pisze o jaskiniowej propagandzie - ale dlaczego uważa, że jego akurat to nie dotyczy? Kiedy "zresetuje" się GW?
Jak pan były ambasador pisze, że jank...