-
Czy ktoś potrafi wyjaśnić laikom (do których, niestety, sam należę)
skąd biorą się na naszej giełdzie tak ostre reakcje na wiadomości z
USA? Na chłopski rozum wydawałoby się, że giełda kraju, którego
gospodarka przez parę najbliższych lat musi jechać w górę na wejściu
do Unii, a eksportującego do USA jedynie sprzątaczki, powinna mieć
teraz problem z napływem spekulacyjnego kapitału z USA, Meksyku, a w
dalszej perspektywie także z Chin. Ale ma problem zgoła odwrotny.
-
Nowy prezydent ma takie duże poparcie a giełda go nie słucha.
Ben Shalom Bernanke powie słowo czy dwa i już giełda reaguje.
-
Nie znam się za bardzo na giełdzie i systemach finansowych. Kiedyś
inwestowałem w fundusze, a teraz jedynie obserwuję.
Ostatnio zastanowiło mnie to, że FED rzuca coraz większe pieniądze na
ratowanie kiepskich banków. Jak długo to jeszcze potrwa? Ile forsy jeszcze
mogą wrzucić i co się stanie, gdy te pieniądze się skończą?
Kiedy Ameryka przejdzie na socjalizm? :)
-
A więc o co chodzi w Libanie i jakie to będzie miało konsekwencje dla rynku?
Oczywiście nie chodzi o uwolnienie dwóch żołnierzy porwanych przez
Hezbollach. Podjęte działania są nieproporcjonalne do samego wydarzenia.
USA i jego sojousznikowi chodzi o sprowokowanie Iranu i stworzenie casus
belli.
Po co? Aby zabezpieczyć cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ropa i odciąć
obecny rząd Iranu od źródeł przychodów. A jak to można to osiągnąć? Zajmując
obszar Iranu położony na północ o...
-
Ameryka już powoli zdycha.
Czas odbicia kończy się,
jutro jeszcze u nas będzie zamknięcie koło +/- 0.3%,
popołudniu ameryka pokaże na co ich stac i będzie konsternacja.
W poniedziałek zacznie się ostatni etap- 2 fala spadków.