W dyskusji o kupowaniu legalnych/pirackich plyt rozwinal sie bardzo mocno watek
poboczny dotyczacy jakosci dzwieku. Zrobil sie balagan, proponuje wiec
oddzielna dyskusje.
A zatem:
Czy audiofile to milosnicy muzyki, czy sprzetu?
Moim zdaniem audiofile sluchaja glosnikow, wzmacniaczy, kabli, odtwarzaczy i
tekturowych opakowan od jajek ktorymi obklejaja sciany. Muzyki natomiast nie
sluchaja prawie wcale.
Ja oceniam muzyke nie po jakosci dzwieku, ale po tym, czy mi ona w duszy...