Dzisiaj jechałem samochodem-wiadomo tata po padaczce nie może prowadzić więc jak zwykle woziłem go wieczorem po całym mieście a to do lekarza a to jakies sprawy pozałatwiać.
nagle wjeżdżam na rondo a przedemną samochód który zamiast pojecha prosto,zatrzymał się bo światło się zmieniało na żółte a mógł jeszcze przejechać ale niee...kobieta wolała zatrzymać się no dobra wszystko fajnie ja też szybka reakcja i pedał hamulca na maksa prawie ale z tym że ona stanęła na rondzie przed światłami a j...