-
no ja tam dokładnie pamiętam kolor słuchawki i to, jak dyndał sznur - taki pokręcony wisiał i dyndał.
jak w filmach bywa, gdy się jest oniemiałym
brzmi jak teatr, ale to wyglądało tak, że mi słuchawka naprawdę z rąk wypadła.
po prostu ręka zawisła z tym sznurem.
przylecieli rodzice K. i oniemiałam.
wrzeszczeli, że co się stało, a ja nic nie mogłam wydukać.
no stałam tylko i pamiętam najbardziej ich krzyk i przerażenie i to że dynda telefon na takim zielonym , poskręcanym przewodzie.
...
-
mój Brat, który się zabił, napisał, że to dlatego, bo on jest "miękkie kluchy" i się nie nadaje.
jak duża jest skala przekonania, że się nie nadaje, iż się tkwi 3,5 godziny w kuchni z włączonymi palnikami gazu bez ognia i się nie wycofa ?
pisze się za to, iż się jest rozczarowanym, bo tak długo to trwa.
a pismo dopiero pod koniec jest już rozkołysane i mało czytelne.
jak ogromna rozpacz, ale też siła, by udawać przedtem, że jest niczego sobie ?
no mówił przyjaciołom, że już nic, tylko po...
-
mam brata.
cioteczny, ale jak rodzony.
więcej nawet - kocham go bardzo, bardzo.
szczegół to.
20 lat ponad był od leków uzależniony.
cięzko chory - nerki, krwiomocz, jakieś bóle okropne.
nikt w rodzinie nie wierzył, że z opiatów lekką ręką uda się go
wydobyć - ale dał radę - on i lekarze.
tylko, że go potem zostawiono samego.
oceniam, że jest w ciężkiej depresji - bez podpórki - uspokajaczy
nie ma i on ich mieć nie chce.
dzielny jak cholera.
ale prawie nie żyje - zero niegdys...