Witam.
Po informacji, że mam już marskość, że kolejna terapia za 2-3 lata, zaczynam szukać "innych metod leczenia" (może nie leczenia a wspomagania leczenia, wspomagania pracy wątroby), naturalnych.
Po wielu przemyśleniach i "poszukiwaniach" udałem się na wizytę do Braci Bonifratrów.
Rozmowa, "duży ochrzan", prośba bym wreszcie siebie "polubił" + cały worek ziół i innych specyfików ziołowych.
Po tej pierwszej wizycie jestem pod dużym wrażeniem i mam przekonanie, że bardzo dobrze trafiłem...