Kto zacznie pierwszy? Zalecam pośpiech, bo nadejdzie ranek już całkiem niedługo. Kontem oka widzę, że „manny-jestem” podgląda przez dziurkę od klucza (to tak poza nawiasem).
Jako temat do zaczepienia podrzucę fascynujące zjawisko, z jaką łatwością można kogoś klasycznie i anonimowo udupić w Internecie.
Dostaliśmy narzędzie, potężną broń, aby dać w kość wszystkim nielubianym korporacjom szefom, lekarzom, mechanikom itd. itd…
Potęgi tej współczesnej Wunderwaffe doświadczył...