Byłem w lipcu - Eger, Hajduszloboszlo, Tapolca. Były to moje 3 wakacje na
Węgrzech i ostatnie. - W porównaniu z poprzednimi latami duża zwyżka cen.
Olewanie Polaków wynikające z zafascynowania turystami ze starej Europy. W
ogóle dużo mniej Polaków.Uderza brak kultury wśród obsługi nie spotykany
wcześniej.