Chciałabym się dowiedzieć, kto (i za ile?) zgodził się na wycięcie
najpiękniejszych drzew - akacji na Rynku Głównym...?
Czy to właściciele "szlachetnych" kawiarni i restauracji?
Nie chcę słuchać tłumaczeń typu: drzewa zagrażały życiu ludzi, zabytkom itp.
UPRZEJMIE PROSZĘ REDAKCJĘ O ZAJĘCIE SIE TĄ SKANDALICZNĄ SPRAWĄ.
Szkoda, szkoda tak rzadko spotykanego w świecie zjawiska jakim były drzewa na
Rynku, dające przyjemną odmianę dla oka wśród "nietykalnych" zabytków wokół,
latem zieleń, z...