od roku szukam pracy i nic. nie wiem co robię źle. skończyłam studia na uw,
mówię w 3 językach obcych, znam się na kompie, dwukrotnie byłam na
stypendium, udzielałam się swego czasu w wolontariacie...mam ponad 1,5 roku
stażu pracy, mam 25lat. heh, prawie. nie wiem co robię źle, że gdzie się nie
zgłoszę, to mi nie odpowiadają. dokumenty aplikacyjne potworzyłam wielce
profesjonalnie;) zgodnie z wszelkimi wymogami. kurdeeeeee, zaczynam łapać
doła.