powiedział komendant stołecznej policji na żądanie kancelisty Sasina aby przed
wywiezieniem trumien pary prezydenckiej do Krakowa zrobić z nimi rundę po
całej Warszawie, a to pod liceum Lelewella, a to pod willę na Żoliborzu, a to
pod stołeczny ratusz, ugiął się tylko co do Muzeum Powstania Warszawskiego.