Dodaj do ulubionych

Jestem w rozpaczy

09.09.21, 04:11
Mój ukochany wnuk leży w szpitalu z roztrzaskaną czaszką i zmasakrowaną twarzą bo dumny suweren wyposażony w tasaki postanowił się na kimś w biały dzień wyżyć. W tym samym czasie „dzielna” policja zajmowała się pilnowaniem żoliborskiej rudery, tuszowaniem własnej nieudolności i sadyzmu i rychtowaniem teleskopowych pałek do rozprawy z planowanym strajkiem medyków.
Mam dość!!!
Obserwuj wątek
    • inna57 Prawie cała prawda 16.09.21, 10:39
      Jakbyście chcieli poczytać jak zachował się mój wnuk to wklejcie do przeglądarki kppotwock.policja.waw.pl a prawie cała prawda dlatego że pani młodszy aspirant nie odróżnia ulicy od skweru z placem zabaw dla dzieci. Nie mamy już siły tego dalej prostować. Ważne że jest do przodu, mamy już dobrego prawnika który będzie nas reprezentował jako oskarżycieli posiłkowych. Nie damy się omamić nazwaniem czynu pobiciem i groźbami byleby tylko chwasty szybko wyszły na wolność. Będziemy się domagać kwalifikacji jako usiłowanie zabójstwa który to czyn zagrożony jest karą minimum 8 lat za kratami.
      • magdolot Re: Prawie cała prawda 17.09.21, 18:23
        Rany boskie! Z całej siły zaciskam kciuki za Twojego Wnu i za Was wszystkich. Niech mu się goi szybko i pięknie wszystko - i ciało i jestestwo.


        https://volunteerguide.org/wp-content/uploads/2020/07/Get-Well-Soon-Flowers-Card.jpg

        A furii w niewielkim opakowaniu życzę sukcesu w wyplenianiu chwastów. Z ulic, skwerów i... policji.
        • inna57 Re: Prawie cała prawda 17.09.21, 20:02
          Dziękuję Ci Magdolocie. Czy wiesz że po raz pierwszy napisałaś nie po „magdolocku”.
          Wczoraj był dzień kryzysu po operacji która w opinii chirurga łatwa nie była. Niestety nie ma szans żeby wyszli ze szpitala przed niedzielą. Piszę wyszli bo od 8 września mój syn trwa 24 godziny na dobę przy łóżku Michała. Z krótkimi przerwami na matczyne utulanie. W szpitalu jest, pracuje i łapie krótkie chwile snu. Dziękuje całemu personelowi za zwyczajne ludzkie potraktowanie rodziny. Dawno temu w tym samym szpitalu operowano jako trzylatka mojego syna. Ówczesna cudowna ordynator pediatrii potrafiła dogadać się z malcem i w porę operowano ostry wyrostek. Wtedy na pediatrii nie było żadnych odwiedzin. Mój tata jako pracownik służby zdrowia przemykał się do szpitala i przez szybę doglądał ukochanego wnuka. Raz prawie wpadł. Został zauważony przez (też) Michała, który zaczął domagać się od personelu „pani zadzwoni do mojego dziadka, on jeździ karetką, on mnie stąd zabierze”. Po tygodniu odbieraliśmy synka ze szpitala z pierwszymi objawami choroby sierocej.
        • inna57 Re: Jak jest? 19.09.21, 01:43
          Sama nie wiem. Dziś po raz pierwszy syn pokazał mi zdjęcia. Popłakałam się. Misiek jest dzielny ale to przecież ciągle dziecko. Rozsądne, odważne ale wydaje mi się że bardziej nadrabia miną. W głowie kłębią mi się najróżniejsze scenariusze. Chyba najchętniej spakowałabym się i uciekła z tego grajdoła zabierając ze sobą wszystkich których kocham tylko czuję że jestem już bardzo stary drzewem. Przez ostatnie dwa tygodnie przybyło mi wiele lat.
    • inna57 "Chyba za szybko dorosłem" 28.09.21, 15:03
      To wyszeptał mi do ucha mój wnuk na pożegnanie niedzielnego spotkania. Trzyma się dzielnie, planuje narty z ukochanym dziadkiem (znacie innego 17-latka który nie wyobraża sobie sezonu bez wypadu z dziadkiem na narty). Kupił sobie specjalną maskę która będzie chroniła delikatne, zrastające się kości twarzoczaszki. Ale i ja i on mamy świadomość że będzie się musiał zmagać z demonami które go dopadły bo Asperger niczego nie zapomina. Mamy w mózgach gigantyczne twarde dyski które zapamiętują obrazy. To błogosławieństwo i przekleństwo jednocześnie.
    • czan-dra Re: Jestem w rozpaczy 29.09.21, 09:40
      Skończyło się dobrze, żebyś wiedziała jak trzymałem kciuki, wiem że to nic nie pomoże, ale mam marzenie, chciałbym by te istoty dostały się w moje ręce, na parę minut, gwarantuję że nigdy by nie podniosły ręki na kogokolwiek, nogi również.
      Nie jestem dobry w wklejaniu pozytywnych obrazków, więc muszę słowami.
    • inna57 Serdwcznie dziękuję 29.09.21, 10:53
      Wam wszystkim za to że byliście razem z nami w tych trudnych dla nas chwilach. Wiele trudnych jeszcze przed nami ale sama świadomość że jesteście nawet jeśli nie wszyscy mieli odwagę się tu wpisać to dla mnie Himalaje dobrych myśli które nas otoczyły.
      Dziękujemy.
      Inka z Lawendowej Szufladki
      dwa Michały
      Mama od utulania
      mój Kolega M. czyli Dziadek od sportów
      Babcia z Dziadkiem
      Starszy Brat z Małą Anią
      Prawnuczek Staś
    • behemot17-13 Re: Jestem w rozpaczy 06.10.21, 22:29
      Nie było mnie na "moim" forum jakiś czas. Mama idąc do łazienki się wywróciła i aż nieprawdopodobne, złamała rękę, złamała biodro, koszmar. Jakoś powoli wraca do żywych, więc pozbawiony stresu, obowiązków, oczywiście nie całkiem, zaglądam na "moje"forum i ...
      Inna, jest mi cholernie przykro, współczuję Twojemu wnukowi, Tobie, Jego rodzicom.
      Będzie dobrze, bo co można napisać, trzymajcie się!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka