Byłam drugi raz w innym szmatławcu, tak dla ciekawości(tak tu
zachęcały dziewczyny do chodzenia po lumpeksach). Poszłam do jednego
po południu(dostawa była rano). Wyobrazcie sobie ze tam wiszą stare
łachy, to w mojej szafie zdecydowanie więcej jest slicznych
bluzeczek sprzed 5 lat , niezniszczonych, klasycznych i zawsze
modnych. To co tam zobaczyłam to stare jakies wiejskie ciuchy
wyciągnięte ze smietników.O dziwo klientki kupowały.Patrzyłam jak
zakładają na siebie jakies zmec...