Ot, wyszkolili sekraetarza!
Zajmie się teraz konkretną robotą; w końcu zadania muszą odpowiadać kompetencjom.
Zacznie tez sobie zliczać punkty, tylko kto je podliczy sekretarzowi. Trzeba
by jeszcze kogoś wyslać na takie szkolenie... Śmiechu warte!Tyle jest
poważniejszych spraw do zrobienia w mieście.