Po dziesięciu latach jednak wartość tego pieniądza jest inna.
Płatności rozłożone w czasie i nie dokonywane z budżetu. A kwota
ogółem znacznie niższa niż ta z arbitrażu. Czy autorowi tego tekstu
marzyło się by wycykać Holendrów całkowicie? To chyba głupie
oczekiwanie, a pretensje - do tych co prywatyzowali. Nie widze tu
tych nazwisk, tylko czepianie się Grada.