No, ale naprawdę, to nie jest żadna moja paranoja, bo właśnie mój nowy antywirus co parę minut wyskakuje mi z komunikatem, że właśnie zablokował próbę wdarcia się na mój komputer. I kurczę, tak się zastanawiam, czy to normalne?
Do tej pory przez kilka lat żyłam sobie spokojnie z Nortonem, który takich komunikatów w sumie mi oszczędzał. I było nam dobrze razem do momentu, gdy nie postanowił się popsuć. I nie tylko się popsuł, ale pewnie w akcie zemsty zablokował mi całkiem dostęp do Interne...