czyli seroxat. Czy faktycznie różnica jest tylko w nazwie? Nie miałam ulotki
seroxatu, moja lekarka przepisuje same tanie odpowiedniki tych droższych
(wcześniej velafax zamiast efectinu). W ulotce xetanoru poza standardowymi
atrakcjami ubocznymi, o których tu piszecie, a które już przy velafaxie
miałam w dużym natężeniu, pisze też o chudnięciu. Ja wiem, że to bzdurny
problem, ale ja już teraz jestem skóra i kości i wolałabym nie chudnąć, no a
Wy piszecie, że po seroxacie się tyje....