Uniwersytet niepotrzebnie angażuje się takimi pomysłami w doraźną działalność
polityczną, bo tak przecież należy traktować ten wydumany pomysł na szybkie
uhonorowanie Bartoszewskiego.
A pienia Kasparka o kandydacie w stylu "trudno jest mówić, bo słowa zawsze
wydają się za małe" są po prostu żenujące. Bartoszewski ma taki sam życiorys
jak dziesiątki tysięcy osób pokolenia Kolumbów. Nie wyróżnił sie niczym
szczególnym. Robienie z niego teraz na siłę bohatera wojny to gruba przesada i
ni...