półkach wybór znacznie większy.
No i kolejka też inna, zamiast jak wtedy podpitych wcześniejszym suto
zakrapianym pożegnaniem w pracy , czyli zapitych mord ludzie zwyczajni
stoją.Tak , ze tylko mój zapijaczony_ryj się z ogółu wyróżniał!
Nikt się nie kłóci i nikomu też nie ubliża, prawie, ze "Wersal"-można powiEdzić.
No i zakupy bardziej skromne ludziska robią, nie tak jak wtedy po 5, czy 10
czystych tylko skromnie flaszeczka i szampanik i do domciu.