tak sie zastanawiam mieszkajac przez dlugi czas w zachodniej kanadzie o mojej
beztroskiej mlodosci w PRL.
do 1 szego secretarza zawsze sie mozna bylo dostac i chlop wszystko
zalatwil...
ludzie mieli prace i dzieci sie wychowywaly bo rodzice sie nie martwili o
przyszlosc poniewarz partia myslala o tym
co roku jezdzilem na kolonie a potem jak doroslem to mialem wakacje
wszyscy mieli dostep do wysrszych studii ale to nie bylo doceniane poniewarz
robotnik zarabial tyle samo co...