Normalna reakcja polaka czy cudzoziemca dzialajacego w Polsce.
Zamiast sie pokajac i przeprosic wyciagajac wlasciwe wnioski, idzie w zaparte i grozi procesem potpierajac sie cynicznym prawem w stosunku do oszkodowanego calkowicie pozostawiajac tego sotatniego w bezbronnosci.
To mi przypomina jak na procesie doslownie okreslono polskimi slowami zlodzieja, bandyte a ten wniskowal o ukaranie poszkodowanego za naruszenie jego praw i dobrego imienia, i wygral.
Komuna a w slad za nimi wladza pos...