Od jutra definitywnie przerzucam sie na "RzePe". Od dawna z niepokojem
obserwowalem przeksztalcanie sie GW z powaznej gazety w holdujaca gustom plebsu
brukowa szmatke pokroju "Super Expressu" (niejaki Talko zasluzyl sie tu
wyjatkowo), ale gdy w tym tygodniu zobaczylem kolorowy dodatek, z ktorego
okladki straszylo mnie chyba z 15 zdjec sloniopodobnego potwora, ktorego
przepustka do "popularnosci" bylo ponoc to, ze pokazal sie w jakims
telewizyjnym programie, ktory wg tego, co slysz...