Raz KAT poszedl do obory
Z krowa robil tam amory
Swini strzelil patelache
Potem walnol se alpage !
Wlaczyl radio Rydzyk gada
KAT na twarz przed radjem pada
łzy mu leca ,krowa ryczy
baran beczy,a KAT cwiczy
Cwiczy piesni o Millerze
Jego przyszlym bohaterze
I zapomial juz o Buzku
ktory wywiozl go na wozku
I na koniec dorwal kure
swa komunistyczna cure
I w te slowa do niej rzecze
Kurko moja ty prelowa
Teraz zona ma jest krowa!