Mam taką propozycję dla osób odwiedzających to forum, aby nie odpowiadać na
zaczepki tych "wszystkowiedzących" ludzi którzy "przejrzeli" wszystkie
aspekty zaburzeń psychicznych i wszystko wiedzą lepiej od psychologów i
psychiatrów, którzy rzekomo bez potrzeby tracą długie lata na zgłębianie
trudnych dziedzin. Nie chodzi mi o to by omijać wszelką dyskusję z ludźmi na
jako takim poziomie, nieodpornymi na racjonalne argumenty, taka dyskusja może
być owocna, nawet gdy powoduje podważ...