dlugo ogladam oskary ale jeszcze nigdy nie widzialam takiego zaskoczenia na
ich twarzach a zaraz tyle euforii...no i adrien,z czarem i stylem,troche
roztrzesiony,ale jego przemowienie wypadlo pieknie,dawno nie bylam taka
wzruszona,trzymalam za niego i polanskiego kciuki caly wieczor i oplacalo
sie, pogryzlam wszystkie paznokcie...w sumie mozna rzecz ze pianista dostal
wszystkie najwazniejsze nagrody wieczoru,chicago zostal najlepszym filmem
roku tylko zeby ich zatkac...nawet holl...