Wczoraj były nasze urodziny - to znaczy moje i Laury. Ona skończyła lat 3, ja 31. Hmmm, moje dziecko ma starą matkę
. Kiedyś ludzie w tym wieku byli dla mnie starcami nad grobem, a ja jestem taka młoda......
Na pocieszenie dodam, że dobrze mi z moją trzydziestką, mam rodzinę, mieszkanie, pracę i juz coraz lepiej wiem, czego chcę.
Czego wszystkim życzę.
A kiedy popatrzyłam na żwawą trzylatkę i przypomniałam sobie mały, czarny łepek w ogromnym szpitalnym łóżku.....łza się w oku kręci.....